Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Problemy jezykowe rodzicow i dzieci.
Autor Wiadomość
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 18-07-2006, 09:20   Problemy jezykowe rodzicow i dzieci. #1

Stalo sie. Mieszkamy na obcej ziemi razem z naszymi dziecmi. Moze jestesmy para Polakow a moze "mieszani". Jestem ciekawa jak sobie radzicie z dwu- trojjezycznymi dziecmi. Jak sie dowiadywalam, nie jest to takie trudne, lecz chcialam wiedziec jakich bledow nie popelniac i na co zwrocic wieksza uwage.

Podzielcie sie doswiadczeniami.
Ostatnio zmieniony przez Agata 18-07-2006, 09:23, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 18-07-2006, 10:04    #2

Ja niestety nie mam duzych sukcesow na tym polu. Moj Jas ma 2 latka a mowi bardzo malo i slabo, i to zarowno po hiszpansku jak i po polsku. Co prawda slyszalam, ze dzieci dwujezyczne rozwijaja sie jezykowo znacznie wolniej od tych, ktore posluguja sie tylko jednym jezykiem i jeszcze sie az tak bardzo nie martwie, ale nie ukrywam, ze z zazdroscia patrze na rowiesnikow Jasia, ktorzy mowia znacznie lepiej. Jas zna kilka pojedynczych slow po hiszpansku i kilka po polsku. Poza tym czesc slow przekreca, np. "lampa" - "pampa". Na szczescie rozumie wszystko, co sie do niego mowi i to w dwoch jezykach. Wkrotce niestety dojdzie mu trzeci jezyk - katalonski. Zobaczymy wiec jak bedzie sobie radzil z trzema jezykami. A co do bledow, to mysle, ze ja popelnilam taki, ze czesto zwracalam sie tez do meza po angielsku. Jak sie poznalismy, to ja w ogole nie znalam hiszpanskiego, a pozniej jak sie juz go w miare nauczylam, to z lenistwa wolalam poslugiwac sie angielskim, zwlaszcza jak musialam cos szybko wyrzucic z siebie. Angielskie slowa "wychodzily ze mnie" jakos tak automatycznie, a nad hiszpanskimi musialam sie troche zastanowic. No a dziecko tego sluchalo .... Teraz juz staram sie mowic do meza tylko po hiszpansku. Drugi blad, to taki, ze czasami zwracam sie do Jasia po hiszpansku, zwlaszcza jak widze, ze po polsku to samo brzmi znacznie trudniej. Slyszalam, ze wychowujac dziecko dwujezyczne nalezy byc konsekwentnym i kazdy rodzic powinien mowic do niego tylko i wylacznie we wlasnym jezyku. Mi tej konsekwencji niestety czasem brakuje... A moj ostatni niewielki sukces jest taki, ze Jas bezblednie wskazuje czesci twarzy i mowi "oko" oraz "nosek". :smile:
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 18-07-2006, 10:27    #3

A dlaczego zrezygnowaliscie z angielskiego? Skoro dziecko osluchuje sie z dwoma jezykami to rownie dobrze moze osluchiwac sie z trzema. My mamy taki plan: we troje- angielski, we dwoje (rodzic + dziecko) w ojczystym jezyku. Dochodzi jeszcze galicyjski, lecz zadecydowalismylismy, ze jezyka tego nauczy sie "w okolicy", wiec w domu go nie uzywamy. Chyba, ze przypadkiem Pedro ze swoja mama rozmawiaja beze mnie. Wtedy uzywaja swojego jezyka.

Tak sie przytrafilo, ze Pedro jest dzieckiem dwujezycznym (a tak na prawde trzy, bo jeszcze gallego) nie mial problemow z mowieniem w terminie. Jego mama mowila do niego po angielsku rano, gdy maz byl w pracy, a po poludniu, gdy byla zmiana Pedro osluchiwal sie z hiszpankim (a tak na prawde z galicyjskim).

Juanita czy czytasz Jasiowi? Czy slucha polskich piosenek dla dzieci? Czy oglada polskie bajki? Bardzo chcialabym, aby Marek nawijal w kazdym jezyku, jaki napotka :)

Jak radza sobie rodzice polskojezyczni z pociechami za granica?
Ostatnio zmieniony przez Agata 18-07-2006, 12:09, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
bacardi 
OBSERVADOR


Dołączyła: 19 Cze 2006
Posty: 29
Wysłany: 18-07-2006, 13:25    #4

Ale fajny temat :smile: Będę śledzić póki co, bo wlasnych doświadczen nie mam. Moja córka chodzi do gimnazjum, a od września dojdzie jej nauka hiszpańskiego na razie w Polsce.
_________________
Podpis dostępny od 50 postów.
  Kraj: Poland
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 18-07-2006, 14:15    #5

Agata, zrezygnowalismy z angielskiego, bo zauwazylismy, ze dziecko w ogole nie rozwiaja sie jezykowo (nie wiem, moze to byla bledna decyzja, ale tak postanowilismy). Co ciekawe Jas zapamietal jedno angielskie wyrazenie i czesto je powtarza: I'm sorry. :-) Poza tym byla tez presja ze strony rodzin, tak mojej jak i Rafaela, ze powinnismy skonczyc z tym angielskim, bo dziecko nie mowi. W sumie, to ja tez mialam juz dosc tego angielskiego, bo wolalam cwiczyc w praktyce hispzanski. Jak wiec widzisz wplynelo na to kilka czynnikow. Konsultowalismy z pediatrami to opoznienie jezykowe i uspokoili nas, ze jest to normalne, ze dwujezyczne dzieci zaczynaja mowic znacznie pozniej niz ich jednojezyczni rowiesnicy.
A co do czytania, to coz ... Jas ma inne zainteresowania ;-) . Jest on dzieckiem, ktorego interesuja jedynie piosenki i teledyski na muzycznych stacjach. To naprawde niesamowite, ze on nie potrafi dobrze mowic, ale potrafi super spiewac hiszpanskie piosenki. Naprawde idealnie powtarza slowa piosenek wraz z linia melodyczna. A do tego stoi zawsze przed telewizorem i tanczy spiewajac. Mamy nadzieje, ze Jas bedzie drugim Bisbalem i bedzie utrzymywal mame i tate ;-) . Wiem, ze to nie jest zbyt dobre, ze on tak caly czas stoi przed tym telewizorem, ale on to naprawde lubi i niewiele wiecej rzeczy go interesuje poza piosenkami. Acha, piosenki dla dzieci go nie interesuja.
Czytanie zaczelo go interesowac 2 tygodnie temu. Ale polega to na tym, ze przeczytam 1-2 zdania, a on juz przewraca mi kartke. Bardziej interesuja go obrazki i mowienie co na nich jest, bo on zna juz mniej wiecej nazwy zwierzat, czy niektore czesci ciala. A jak dawniej chcialam mu cos czytac, to uciekal.
Jezeli chodzi natomiast o bajki, to ciekawia go one przez 5 minut. A pozniej juz sie zajmuje swoimi sprawami. TRzeba jednak przyznac, ze jezeli chodzi o bajki, to w ogole nie ma ochoty na ogladanie ich w jezyku hiszpanskim, a jak sa po polsku, to zawsze sie troche zainteresuje. Dziwne, ale coz ... taki jest wlasnie moj syn.
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 18-07-2006, 16:16    #6

juanita75 napisał/a:
Konsultowalismy z pediatrami to opoznienie jezykowe i uspokoili nas, ze jest to normalne, ze dwujezyczne dzieci zaczynaja mowic znacznie pozniej niz ich jednojezyczni rowiesnicy.
Dobrze wiedziec. Moze przedszkole go troche odblokuje z mowieniem. A jesli spiewa chetnie to moze uda Ci sie sprowadzic polskie teledyski. Nie wiem jak. A jesli w ogole chodzi o spiewanie to zauwazylam, ze ja jako niewymowna w jezyku hiszpanskim, swietnie powtarzam i lapie slowa spiewane w tym jezyku. Na szczescie niemozliwoscia jest Wam dac probke, bo slyszac linie melodyczne byscie popadali ze smiechu.

A jak Jas lubi spiewac to moze bedziecie spiewac razem np.Maryle Rodowicz. Pamietam jej piosenki z dziecinstwa i bardzo je lubilam. Te dorosle.

Zobaczymy czy mi sie uda z Markiem. Na pewno trzeba byc konsekwentym i systematycznym.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 18-07-2006, 16:24    #7

Agata napisał/a:
A jak Jas lubi spiewac to moze bedziecie spiewac razem np.Maryle Rodowicz.

Jak bylismy ostatnio w Polsce, to zauwazylam, ze Jas lubi Dode! ;-) Ale masz racje, ze powinnam dac mu tez szanse pospiewac do polskich piosenek.
Agata napisał/a:
trzeba byc konsekwentym i systematycznym

Podpisuje sie pod tym!

[ Dodano: Wto Lip 18, 2006 11:36 pm ]
Przy okazji tego tematu przypomniala mi sie taka jedna sytuacja: w grudniu musialam cos zalatwic w ambasadzie w Madrycie, no i czekajac tam w kolejce zaczelam rozmawiac z dwoma kobitkami. W ktoryms momencie zeszlo na dzieci (one mialy 12-13 latkow) i zapytalam, a raczej stwierdzilam, ze one na pewno rozmawiaja z dziecmi po polsku. Na to one zamilkly, spojrzaly sie znaczaco na siebie i jedna z nich wydukala, ze nie widzi takiej potrzeby, bo w koncu dziecko mieszka w Hiszpanii, a nie w Polsce. Druga jej przytaknela. Na moje pytanie jak dzieci porozumiewaja sie z dziadkami, odpowiedzialy, ze to sie da zrobic bez znajomosci polskiego. Normalnie daly mi odczuc, ze jestem jakims dziwolagiem, ze chce mowic do dziecka po polsku. Najlepsze bylo to, ze ich mezowie, czyli ojcowie dzieci, tez sa Polakami. Zauwazylam (przegladajac rowniez inne, i zupelnie nie tak fajne jak to, fora internetowe), ze jest grupa Polakow, ktorzy zamieszkujac w Hiszpanii robia sie bardziej hiszpanscy od Hiszpanow. Bardzo mnie to denerwuje. Ale to chyba zupelnie inny temat ....
Ostatnio zmieniony przez juanita75 18-07-2006, 23:37, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
Zosia 
Novato


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Sty 2006
Posty: 72
Wysłany: 20-07-2006, 11:23    #8

Może ta strona Wam się przyda. Jest to portal o języku polskim, którego "celem jest wspieranie nauczania języka polskiego poza Polską oraz krzewienie naszej narodowej kultury i tradycji.":
http://www.modersmal.net/polska/

Jest tam m.in. artykuł pod tytułem:
"Dwujęzyczność, jak się do niej dochodzi, jej wady i zalety"
http://www.modersmal.net/...jezycznosc1.htm

a także:
Dwu – i wielojęzyczność
Klasyfikacja możliwych języków u osób dwu- i wielojęzycznych
Drogi do dwu- i wielojęzyczności
Przesądy
Wady i zalety dwu- i wielojęzyczności


A tu jeszcze inna stronka i forum dla osób żyjących w wielojęzycznych rodzinach:
http://www.wielojezycznosc.net/
  Kraj: Poland
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 20-07-2006, 11:32    #9

Zosia, jestes kochana :) Dziekujemy.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
Zosia 
Novato


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Sty 2006
Posty: 72
Wysłany: 20-07-2006, 12:02    #10

Nie ma sprawy, mam nadzieję, że Wam to jakoś pomoże.

Tu jest jeszcze forum dla rodziców "z dala od Polski":
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591

A tu jeszcze jedno "Mamy dzieci dwujezycznych" , tylko, że jest ono ukryte i trzeba być najpierw wpisanym na listę, żeby móc czytać i wypowiadać się na nim:
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12142
  Kraj: Poland
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 20-07-2006, 12:33    #11

Na razie przejrzalam jedno, ten artykul. Ciekawie kobieta pisze. Wreszcie to co podpowiadala mi intuicja mam na "papierze". Polecam te strony podpowiedziane przez Zosie wszystkim rodzicom.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 20-07-2006, 14:29    #12

Zosia, ja tez dziekuje za mnostwo ciekawych linkow! Bedzie co czytac!
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-07-2006, 12:57    #13

moja Amina jeszcze nie mowi nic konkretnego tylko po swojemu, ale mamy wielu znajomych - malzenstwa mieszane, w ktorych sa dzieci i jest np. dziewczynka 2,5 letnia, ktora mowi w 5 jezykach.
znam tez takie dzieci, ktore po zmianie miejsca zamieszkania w ogole nie mowily bo nie wiedzialy w jakim jezyku maja sie wypowiadac, ale szybko wszystko zawsze wracalo do normy.

u nas to wyglada tak, ze ja mowie do corki po polsku a maz po arabsku i francusku, choc mysle, ze na poczatek wystarczylyby tylko te dwa jezyki.
zobaczymy jak juz zacznie mowic, ale teraz juz widze, ze jak maz do niej mowi to tez rozumie o co chodzi.
  Kraj: Algeria
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 25-07-2006, 14:56    #14

Czytalam to co podsunela Zosia. Wychodzi mi jedno: wszsytko ma sie odbywac naturalnie i bez przymusu z zadnej strony.
karolina napisał/a:
dziewczynka 2,5 letnia, ktora mowi w 5 jezykach.
WOW!
Ostatnio zmieniony przez Agata 25-07-2006, 14:57, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-07-2006, 14:58    #15

Agata napisał/a:
Czytalam to co podsunela Zosia. Wychodzi mi jedno: wszsytko ma sie odbywac naturalnie i bez przymusu z zadnej strony.
karolina napisał/a:
dziewczynka 2,5 letnia, ktora mowi w 5 jezykach.
WOW!

oj tak...wielkie WOW
mala mowi po polsku angielku wlosku francusku i algiersku...a no i rozumie po berbersku ale nei mowi :) )...naprawde niezla jest. straszna z niej gadula
  Kraj: Algeria
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 25-07-2006, 16:21    #16

karolina napisał/a:
mala mowi po polsku angielku wlosku francusku i algiersku...a no i rozumie po berbersku

Karolina, pocieszylas mnie troche. Wynika z tego, ze moj "biedny" Jas obcujacy na codzien z hiszpanskim, polskim, troche angielskim nie pogubi sie zupelnie jak pojdzie do szkoly, gdzie jezykiem obowiazujacym jest katalonski. Bede za to miala syna poliglote!
A wracajac tez do tych linkow podsunietych przez Zosie, to wyczytalam, ze istnieje teoria, ze dziewczynki zaczynaja mowic troche wczesniej niz chlopcy, wiec pozostaje mi uzbroic sie w cierpliwosc.
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 25-07-2006, 16:35    #17

juanita75 napisał/a:
dziewczynki zaczynaja mowic troche wczesniej niz chlopcy
Czyli jest to uwarunkowanie genetyczne. I niech juz nikt nie mowi, ze kobiety duzo gadaja. Jest to od nas NIEZALEZNE. :)
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
greatdee 
Hablador
a borboleta :D



Moje nałogi: Komp, jezyk hiszpański, filmy, no i autko :D
Pomogła: 12 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 08 Lut 2006
Posty: 916
Skąd: Poznań
Wysłany: 25-07-2006, 20:39    #18

Jest to jak najbardziej uwarunkowane, ale bardziej spychologicznie niż genetycznie, chociaż to drugie poniekąd też. Miałam o tym na psychologii. Dziewczynki rodzą się lepiej przygotowane do zycia. Są silniejsze, zdrowsze, szybciej sie uczą i szybciej zaczynają mówić. Dlatego procentowo wiecej noworodków płci żeńskiej przeżywa. Ale chłopcy potem nas doganiają i jest... wiadomo jak.
_________________

Para qué vivir tan separados
si la tierra nos quiere juntar,
si este mundo es uno y para todos
todos juntos vamos a vivir.
  Kraj: Poland
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 25-07-2006, 21:18    #19

greatdee napisał/a:
Ale chłopcy potem nas doganiają
Czy aby na pewno doganiaja? No chce sie tylkio upewnic.

A tak powaznie, to kiedy mam sie zaczac martwic ze Marek nie mowi? Bo jesli chodzi o reszte to przesciga rowiesnikow, a jego nadmiar energii mnie tylko cieszy. Jak na razie.... ;)
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
Sofia 
Hablador
Uma luta sem fim



Zaproszone osoby: 2
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 26 Sty 2004
Posty: 903
Skąd: Wrocław / Hiszpania
Wysłany: 25-07-2006, 21:22    #20

Hmmmm moj siostrzeniec ma 4 lata i bardzo duze problemy z mowieniem :/ Troszke sie ostatnio podciagnal, ale i tak powoli to idzie
_________________
Spokojnie się ułożę i zasnę, bo Ty sam, Panie, sprawiasz, że bezpiecznie mieszkam.
  Kraj: Spain
   
suaveq 
Aficionado


Moje nałogi: POLSKA, ale..............
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 571
Skąd: Zaragoza\Legnica
Wysłany: 25-07-2006, 21:36    #21

ja tez kiedys bylem dzieckiem :smile: - chlopcem jestem caly czas :grin: - i podobno zaczelem mowic jak mialem 4 lata - znaczy sie nic wczesniej ciekawego do powiedzenia nie mialem :razz: .
I tak jest zapewne z Twoim synem - ktory przemowi - jak tylko cos ciekawego przyjdzie mu do glowu albo jaki wybierze jezyk - no chyba ze stworzy sobie wlasny
zreszta ma jeszcze duzo czasu i duze ciekawszych zajec niz mowienie :razz:
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 25-07-2006, 23:19    #22

Agata napisał/a:
to kiedy mam sie zaczac martwic

Agata, Jas ma skonczone 2 lata i 2 miesiace i mowi pojedynczymi wyrazami. Czasami sa to slowa hiszpanskie, czasami polskie, czasami to jego wlasne okreslenia na pewne rzeczy. Nie przejmuje sie jednak jeszcze, ze mowi tak malo, chociaz niedawno widzialam pewna dwulatke, ktora na pytanie ile ma lat pieknie odpowiedziala "Tengo dos anos". Wiem, ze kazde dziecko rozwija sie w swoim wlasnym tempie, a Jas na pewno wyrobi sie jezykowo jak pojdzie do przedszkola i bedzie mial staly kontakt z innymi dziecmi. Najwazniejsze jest, ze Jas wszystko rozumie co sie do niego mowi. A poza tym, to zgadzam sie z tym, co pisze Suaveq, czyli:
suaveq napisał/a:
ma jeszcze duzo czasu i duze ciekawszych zajec niz mowienie
:-)
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-07-2006, 08:59    #23

juanita75

Cytat:
A wracajac tez do tych linkow podsunietych przez Zosie, to wyczytalam, ze istnieje teoria, ze dziewczynki zaczynaja mowic troche wczesniej niz chlopcy, wiec pozostaje mi uzbroic sie w cierpliwosc.


tez to kiedys slyszalam, ale roznie to bywa :)
ja bym sie nei martwila na Twoim miejscu, zacznie mowic kiedy przyjdzie na niego pora :)
  Kraj: Algeria
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 19-10-2006, 21:19    #24

A ja sobie pozwole wrocic do tematu o wielojezycznych dzieciach.
W dalszym ciagu mowie do syna po polsku, jak jestemy wszyscy razem to angielski, a jak Marek jest na spacerze z babci to slyszy hiszpanski i galicyjski. Ech biedne dziecko.

Bylam teraz w Polsce 2 miesiace. Marek slyszal tylko jezyk polski. Na poczatku robilo to na nim wrazenie, lecz po dwoch - trzech dniach juz sie oswoil. Za to bardzo sie ucieszyl gdy raz w telewizji mowili cos po angielsku.

Marek dobija roku, pierwsze wyrazniejsze slowo jakie wypowiedzial bylo "gdzie" a brzmialo bardzo zmiekczone. Po przyjezdzie tutaj owo "gdzie" przeszlo bardziej w "ke".

Zauwazylam pewna rzecz. Mianowicie dziecko mowi po swojemu a dorosli interpretuja to sobie na najblizszy sercu jezyk.

I tak moje Markowe "gdzie" brzmi dla tesciowej jak "ke" i w zwiazku z tym my powtarzamy za nim to co najbardziej nam to przypomina. Na zasadzie dziad swoje baba swoje.

Mysle, ze w ten sposob Marek przyswoi sobie na raz te dwa wyrazy. Oczywiscie tych wyrazow zaczyna byc co raz wiecej. Smieszna dla mnie sprawa jest to, ze nawet nasladujemy (my = roznonarodowi) inaczej glosy zwierzat. W Polace HAL (te psie) brzmi troche rozni sie od angielskiego LOF (z litera l jak lopata). :lol:

A co inni rodzice zauwazyli ciekawego? Jak dajecie sobie rade w nauce kilku jezykow na raz Waszego dziecka?
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 19-10-2006, 21:33    #25

Mój Jas mówi już coraz więcej. Niestety mimo, ze ja mówię do niego cały czas po POlsku, to on mówi głównie po Hispańsku. Po polsku mówi głównie DZIADZIA, taki jest zapatrzony w swojego polskiego dziadka. :grin: Wiele wyrażen też skraca, np. pijąc wodę mówi "ke fa" . Co jest skrótem od QUE FRESCA (ke freska). Wiele wyrazów tak skraca, np. na Patatas mówi PATA, a na zapatos PATOS. Za to idealnie po hiszpańsku wymawia to, co chłopaków interesuje, czyli COCHE, MOTO czy GRUA. Jak coś dostanie, to odpowiada też GRACIAS. :grin: Niestety już niedługo Jas pójdzie do przedszkola, gdzie językiem oficjalnym będzie kataloński. Czyli to, czego już się do tej pory nauczy, zupełnie mu się tam nie przyda. Mam nadzieję, że jakoś sobie poradzi. Zaskoczyło mnie bardzo to, że po tych 2 miesiącach mieszkania w Katalonii, Jas przyswoił sobie doskonale katalonskie adios, czyli ADEU. Idealnie to wymawia i chyba wie co to znaczy, bo jak np. wychodzimy ze sklepu, to mówi do ludzi ADEU. Smieszne to jest ...:-)
  Kraj: Spain
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es