Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Andzela
12-05-2009, 15:48
Ciąża i poród w Hiszpanii
Autor Wiadomość
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 24-06-2006, 16:36   Ciąża i poród w Hiszpanii #1

Witam
Czy ktoś mógłby mi napisać coś o opiece nad ciężarną w Hiszpanii .
Jak tam wygłąda sprawa porodu , ile kobieta z dzieckiem zostaje w szpitalu?
Jak później wygląda sprawa opieki nad noworodkiem , czy podobnie jak w Polsce ?
Od października będę mieszkała w Hiszpanii a w styczniu spodziewam sie porodu i nie wiem co mam wziąć do szpitala. Dopiero ucze sie języka . W hiszpanii mieszka i pracuje mój mąż ale język hiszpański zna w stopniu podstawowym. Bardzo proszę o pomoc .
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 24-06-2006, 23:09    #2

kinia121 napisał/a:
Czy ktoś mógłby mi napisać coś o opiece nad ciężarną w Hiszpanii .
Jeszcze nie wiem.
kinia121 napisał/a:
Jak tam wygłąda sprawa porodu , ile kobieta z dzieckiem zostaje w szpitalu?
jezeli wszystko jest bez zarzutu to 2 do 3 dni. Oczywiscie przy jakichs komplikacjach okres ten sie przedluza, czego ci absolutnie nie zycze.
Generalnie nie musisz brac niczego ze soba do szpiltala, np. ubranek bo najczesciej wszystko maja. Ale moja dobra rada wez torbe podreczna z niezbednymi rzeczami dla siebie i dziecka. Najwyzej bedzie lezala w kacie i jej nie ruszysz, ale czasem jakis "przydas" sie moze sie przydac.
kinia121 napisał/a:
Jak później wygląda sprawa opieki nad noworodkiem , czy podobnie jak w Polsce ?
nie calkiem. W Polsce przychodzi polozna do domu i wypelnia papiery, dokladnie nie wiem, bo zaraz po narodzinach zwialam wszystkim na wies i nawet nie wiedzialam, ze jakas polozna mnie szuka, aby rzucic okiem na dziecko. :mrgreen:
W Hiszpani, nikt do Ciebie nie przychodzi tylko w szpitalu powiedza ci kiedy masz sie udac z malym/malutka do pediatry. A pozniej wyznaczaja ci wizyty. Na poczatku czeste a potem rzadiej. Ogolnie nie jest zle. Ale (slowa mojego meza) musisz wiedziec, ze tutaj jest balagan.

Czy Twoj maz jest Polakiem czy Hiszpanem. Bo jesli Hiszpan to dacie sobie rade jesli zas Polak to jestes odwazna tak powiedzial moj maz.

No i gdzie sie udajesz, bo w roznych rejonach jest inaczej. A o jezyk sie nie martw, jesli masz checi mozesz sie zakrecic kolo jakiejs szkoly jezykowej i w mig sie nauczysz.

Wpadaj do nas czesto. Kinia121 Jestem mloda mama bez znajomosci tutejszego jezyka i powiem Ci, ze to forum bardzo mi pomoglo i pomaga przezywac te pierwsze miesiace tutaj.

Postaram sie wydobyc wiecej informacjii.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 25-06-2006, 20:49    #3

Agata, dziekuje ci za odpowiedź bardzo mi pomogłaś bo nie wiedziałam gdzie szukać jakiś informacji na ten temat . W internecie tak naprawde mało o tym piszą .
Jeśli jeszcze czegoś sie dowiesz to prosze napisz mi jeszcze .

PS. Mój mąż jest polakiem, a bedziemy mieszkać w Lagrono
Dziekuje i pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinke.
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 25-06-2006, 22:40    #4

kinia121 napisał/a:
dziekuje ci za odpowiedź bardzo mi pomogłaś
Tak na prawde to Ci nie pomoglam, tylko powiedzialam co wiedzialam. Ale postaram sie dowiedziec wiecej. :mrgreen:
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
madziacz
[Usunięty]

Wysłany: 26-06-2006, 11:26   ubezpieczenie #5

z tego co wiem to duzo zalezy tez od ubezpieczenia , od tego czy masz ubezpieczenie takie normalne jak te z Polski czy tez prywatne , które kosztuje ok 50 euro miesiecznie i masz oczywiscie o wiele lepszy serwis( mozesz wybrac np.sposób porodu itp) i bez balaganu( jak na hiszpanskie warunki;-) ).
 
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 26-06-2006, 15:49    #6

Madziacz :arrow: prawda.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 26-06-2006, 19:48    #7

madziacz, a gdzie mogę sie ubezpieczyć dodatkowo w Polsce czy w Hiszpanii.
Jakie jest to ubezpieczenie ?
Ja narazie jestem ubezpieczona w Polsce . Teraz jestem na zwolnieniu l4. Umowe mi przedłużą do dnia porodu.

[ Dodano: Sob Lip 01, 2006 6:10 pm ]
Widze że prawie nikt nie wie jak to naprawde jest z ciężarną w Hiszpanii. Gdziś w internecie przeczytałam , że opiekę nad ciężarną sprawuje położna a tylko w jakiś poważnych wypadkach kobietą zajmuje sie lekarz , ale do niego kieruje położna ciekawe czy to prawda . Czy ktoś wie czy w Hiszpanii jest tzw. becikowe?
Czy można bezpłatnie dostać znieczulenie przy porodzie? Prosze jeśli ktoś wie coś na te tematy to prosze niech napisze.
Pozdrawiam
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 02-07-2006, 13:10    #8

Witajcie!
Juz od dluzszego czasu jestem czytelniczka i bierna uczestniczka tego bardzo sympatycznego forum, ale jakos tak nie mialam odwagi, zeby wlaczyc sie do dyskusji. Jednak pytanie Kinii mnie osmielilo, bo mieszkam w Hiszpanii od 3 lat i 2 lata temu urodzilam tu dziecko, wiec co nieco na ten temat wiem i zdecydowalam sie podzielic wlasnymi doswiadczeniami.
Otoz ja mialam wykupione ubezpieczenie prywatne w firmie SANITAS. Nie wiem ile ono kosztowalo miesiecznie, bo placila za nie firma, w ktorej pracowal moj maz (obecnie moj maz juz tam nie pracuje i zmienilismy ubezpieczyciela na ASISA - placimy 69 euro za osobe miesiecznie). Zatem, jako ze mialam ubezpieczenie prywatne chodzilam tez do prywatnego lekarza. Nie wiem jak to jest w przypadku publicznej sluzby zdrowia, ale przez cala moja ciaze opieke nade mna sprawowal tylko i wylacznie lekarz (z polozna w Hiszpanii mialam do czynienia tylko podczas porodu). Wizyty wyznaczal mi na poczatku co miesiac, w 8 miesiacu ciazy co 2 tygodnie, a pozniej co tydzien. Rodzilam rowniez w ramach ubezpieczenia prywatnego i naprawde nie moge narzekac na warunki. Poprosilam o znieczulenie epiduralem i dostalam je bez zadnego problemu czy doplacania. Po porodzie dostalam jednoosobowy pokoj, w ktorym dostawiono takze lozko dla mojego meza (mogl ze mna przebywac przez caly czas az do wypisania ze szpitala). Poza tym caly czas bylo tez z nami w pokoju dziecko. Pielegniarki zabieraly go tylko, zeby go wykapac. Przy tej okazji musze tez wspomniec, ze niestety mnie do tej kapieli nie dopuszczano i nikt mi nie pokazal jak to robic. TAk jak napisala Agata, po porodzie zadna polozna mnie nie odwiedzila. Chodzilismy tylko do pediatry na comiesieczne wizyty (gdzies tak do pierwszego roku zycia, a pozniej rzadziej).
Jezeli chodzi o ubranka dla dziecka, to z kolei w moim przypadku bylo inaczej niz pisze Agata: szpital nie zapewnial zadnych ubranek. Pielegniarki przynosily mi tylko pampersy i to w dosc sporych ilosciach, wiec ich nie zabraklo.
Zadnego becikowego nie dostalam.
No coz, to chyba na razie wszystko, co mi sie przypomnialo. Jezeli masz jeszcze jakies pytania, to smialo. POstaram sie pomoc jak tylko moge.
POzdrawiam serdecznie z Andaluzji :)
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 03-07-2006, 11:21    #9

juanita75 napisał/a:
Chodzilismy tylko do pediatry na comiesieczne wizyty (gdzies tak do pierwszego roku zycia, a pozniej rzadziej).
My mielismy comiesieczne wizyty, ale do szostego miesiaca zycia. Teraz sa rzadziej. Acha tak przy okazji. W Galicji nie szczepia na gruzlice. Nie wiem jak jest w innych rejonach.

Z postu Juanty wynika mi, ze Twoj maz musi pogadac z pracodawca o dodatkowym waszym ubezpieczeniu. Becikowe my dostaniemy z (nie wiem jak to nazwac) cos w rodzaju pomocy samotnej matki. A wszystko odbylo sie bez naszego bezposredniego chodzenia. Wystarczylo, ze Pedro zameldowal dziecko w Urzedzie Miasta. Potem przyszedl list, w ktorym nas zawezwali do stawienia sie pod odpowiednim adresem.

kinia121, ze malo wiemy.... i chyba masz racje, bo jest nas tutaj niewiele osob, ktore rodzily w Hiszpani. Zobacz, z nas wszystkich, najwiecej doswiadczen ma tylko Juanita. Ja dlatego, ze nic nie wiedzialam, zdecydowalam sie na porod w Polsce.

Nos do gory. Jakos to bedzie i na pewno nie bedzie zle. Dobrze, ze zbierasz wszelkie informacje z takim wyprzedzeniem.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
Andzela 
Administrator


Moje nałogi: Xataka y EL PUTO JUEGO MEGAPOLIS
Przedstawiciel:
andalucia

Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 25 Sty 2004
Posty: 7958
Skąd: Onubense
Wysłany: 03-07-2006, 12:46    #10

Piszcie, piszcie.. ten temat w odpowiednim czasie, na pewno mi się przyda. :D
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 03-07-2006, 15:13    #11

W Andaluzji tez nie szczepia przeciwko gruzlicy.
A jezeli chodzi o wykupienie przez pracodawce prywatnego ubezpieczenia dla pracownika, to od razu powiem, ze raczej nie jest z tym latwo. Mojemu mezowi oplacali je tylko w jednym miejscu pracy. Teraz, jak zmienil prace, to juz niestety musimy placic za nie sami. A jak moj maz chodzil na rozmowy kwalifikacyjne i pytal sie o ewentualne oplacenie takiego ubezpieczenia, to wszyscy mowili, ze tego nie praktykuja.
Kinia, tak jak pisze Agata, nie martw sie! Masz jeszcze duzo czasu i na pewno wiele sie jeszcze dowiesz.
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 03-07-2006, 15:32    #12

juanita75, Twoj maz to Polak czy Hiszpan?
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 03-07-2006, 15:42    #13

Moj maz to Hiszpan.
Agata, zainteresowalo mnie to co napisalas w innym poscie na temat tego zasilku na dziecko, ktory dostajesz przez 3 lata. Mozesz troche przyblizyc temat? My po zameldowaniu dziecka w Ayuntamiento nie dostalismy zadnego listu o przyznaniu tego zasilku. Na jakiej podstawie mozna go dostac?
Przypomnialo mi sie jeszcze, ze fakt posiadania dzieci wpisuje sie w rocznym zeznaniu podatkowym (Declaración de la Renta) i dzieki temu korzysta sie z jakis odliczen od podatku i dostaje sie zwrot nadplaconego podatku. Szczegolow niestety nie znam, bo to moj maz wypelnial te zeznanie.
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 03-07-2006, 19:46    #14

Andzela napisał/a:
na pewno mi się przyda.
Mam nadzieje, ze nie tylko Tobie, lecz rowniez calej rzeszy kobiet. Powoli, powoli i cos tu wykombinujemy, jak to jest z tymi porodami tutaj i nie tylko.
juanita75, Wiem, ze osoby stanu wolnego placa duze podatki, a majac zone i dziecko, placa mniejsze. Roznice sa duze.

Jak to jest z ta zapomoga na dziecko. Zaraz, gdzies tu powinien byc moj maz.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 03-07-2006, 21:20    #15

Hej
Jak fajnie , że coraz więcej wiem na ten temat bo bardzo mnie to martwiło .
Szkoda ,że musze się ubezpieczyć dodatkowo żeby otrzymać lepsze świadczenia. Boje sie że mój mąż nie bardzo sie dogada z pracodawcą na temat ubezpieczenia. Jak bedziecie jeszcze coś wiedzieć na temat maccieżyństwa w Hiszpanii to dajcie znać , każda pomoc sie przyda.

Byłam w piątek u lekarza i widziałam swoje maleństwo ( niestety drugiego już nie ma , znikneło :cry: ) maluszek jast piękny i ma już 6 cm. :grin:
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 03-07-2006, 22:40    #16

Maz sie znalazl. Wiec z ta pomoca na dziecko jest tak. Ta informacja przyszla do nas z AYUNTAMIENTO w kopercie zaadresowanej do naszego syna. Napisali do niego, ze jest zameldowany tutaj w Ribadeo i w zwiazku z tym nalezy mu sie ta kasa. Warunek: jedno z rodzicow nie moze zarabiac wiecej niz.... nie pamietamy ile. Ta zapomoga ma cos wspolnego z instytutem dla kobiet. Po wypelnieniu tam papieru, czekamy na odpowiedz do konca grudnia. Istytut dla kobiet mial informacje z Urzedu Miasta.

Prawdopodobnie pomoc ta jest zalezna od Xunta de Galicia i moze nie dzialac w innych regionach. Trzeba sie popytac.

kinia121 napisał/a:
Boje sie że mój mąż nie bardzo sie dogada z pracodawcą na temat ubezpieczenia.
tak czy siak jak tylko przyjedziesz musicie udac sie do AYUNTAMIENTO i zameldowac. No i maz wciagnie Cie na swoje ubezpieczenie. Prawda jest taka, ze w papierowy to maja bajzel podobny do naszego. Mnie np. dali dwie LIBRO DE FAMILIA, mimo ze na tyle tej ksiazeczki jak byk jest napisane art.39 ze przynalezna jest jedna ksiazeczka. Libro de familia jest to taki dokument, bardzo tutaj wazny, ktory mowi wszem i wobec, ze jestescie malzenstwem lub ze macie wspolne potomstwo. Bez tego jest jak bez reki.

kinia121 napisał/a:
maluszek jast piękny i ma już 6 cm.
pamietam, jak mi lekarka obwiescila, ze bedzie chlopiec. Dzieciak zwial z ekranu aby za moment szukania sie na nim pojawic i wystawic cudownie do "kamery" swoje tycie klejnociki. Bezwstydnik.

[ Dodano: Wto Lip 04, 2006 5:25 pm ]
Bylismy dzisiaj w Seguridad Social (czyli taki nasz ZUS) i oto czego sie dowiedzialam:
1) Meldunek jest niezbedny do jakichkolwiek dzialan.

2) Do ubezpieczenia Ciebie i dziecka jest niezbedne:
- meldunek w Hiszpani,
- akt malzenstwa*,
- akt urodzenia dziecka*,
- numer ubezbieczenia meza#,
- paszport Twoj (lub inny dok. stwierdzajacy tozsamosc),
- paszport Waszego dziecka,
- no i maz z dokumentem tozsamosci.

* akty musza byc przetlumaczone (najlepiej przysiegle) na jezyk hiszpanski, bo jest to Wasz jedyny dokument stwierdzajacy, ze jestescie malzenstwem, i ze dziecko juz jedno sie urodzilo.

# szef nie ma obowiazku zajmowac sie tymi papierami.

Nie powinniscie miec zadnych z tym problemow. Nie sa to jakies dla nich zawile sprawy. Nam to zajelo 10 min.

Wspomnialam o LIBRO DE FAMILIA. Na pewno na razie takiego nie macie, najprawdopodobniej dostaniecie te ksiazeczke po urodzeniu malenstwa w Hiszpanii. I zapewne wpisza tam rowniez to ze jestescie malzenstwem jak rowniez starsza corke. Ale za to nie dam sobie reki uciac, bo tutaj trafilismy na wyjatkowa kretynke, ktora na pytanie dlaczego nam wydala dwie takie ksiazki odpowiedziala:" Nie musze znac calego prawa", a na argumentacje, ze maja ten przepis od 25 lat, wiec powinna go znac wypisujac dziennie kilka takich ksiazeczek, zwlaszcza, ze jest to napisane na ostatniej stronie. Padla odpowiedz, ze to sa bardzo male litery........... :shock: Zostawie to bez komentarza.

Serdecznosci.

[ Dodano: Wto Lip 04, 2006 10:18 pm ]
juanita75 napisał/a:
zmienilismy ubezpieczyciela na ASISA - placimy 69 euro za osobe miesiecznie).


Nastepna uwaga. Moj maz chcial mnie dobezpieczyc w tym ubezpieczeniu, ale zrezygnowal, bo powiedzieli mu, ze przez pierwsze 6 miesiecy nic nie dziala. A to, ze bylam, w ciazy to moj problem nie ich, bo zapytal o to ubezpieczenie za pozno. Tak wiec ubezpieczajac sie prywatnie trzeba zwrocic na to uwage, czy ubezpieczenie pokrywa wszystko od razu czy po jakims czasie.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 05-07-2006, 19:29    #17

Agata, dzieki za wyjasnienie odnosnie tego dodatku na dziecko. Wynika z tego, ze jest dokladnie tak jak sie domyslal moj maz, jak mu o tym powiedzialam, tzn. ze jest to pomoc tylko dla mieszkancow Galicji. Najprawdopodobniej u nas w Andaluzji czegos takiego po prostu nie ma.

Agata napisał/a:
Moj maz chcial mnie dobezpieczyc w tym ubezpieczeniu, ale zrezygnowal, bo powiedzieli mu, ze przez pierwsze 6 miesiecy nic nie dziala. A to, ze bylam, w ciazy to moj problem nie ich, bo zapytal o to ubezpieczenie za pozno. Tak wiec ubezpieczajac sie prywatnie trzeba zwrocic na to uwage, czy ubezpieczenie pokrywa wszystko od razu czy po jakims czasie.


Dokladnie jest tak jak napisala Agata. Z tym, ze jak my podpisywalismy umowe w ASISIE, to nam powiedzieli, ze nawet przez 9 miesiecy nie mozemy korzystac w ramach tego ubezpieczenia z pewnego rodzaju swiadczen. Te swiadczenia to m.in. wlasnie opieka nad kobieta podczas ciazy i porod, operacje, rezonans magnetyczny, itp. Wszystko to jest wyszczegolnione w warunkach umowy.

Kinia, gratuluje juz 6 cm dzieciaczka. Sama od czasu do czasu mysle, ze fajnie byloby miec drugiego maluszka, ale na razie moj Jas ma tyle nadmiaru energii, ze ciezko mi go okielznac, a z drugim to juz to po prostu byloby niemozliwe ... :smile:
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 05-07-2006, 19:48    #18

Agata, dzieki że tak dużo już mi pomogłaś. Falnie że ci sie chciało o tym napisać . Mam proźbe jak bedziesz wiedzieć coś o porodzie w ramach normalnego ubezpieczenia to prosze napisz.
Mój mąz powiedział mi niedawno , że w Hiszpanii na dziecko można dostać 150 euro. Narazie tylko tyle wiem ale jak on sie o tym coś dowie to napisze.

juanita75, a ile twój maluszek ma lat ?
Bo moja córka ma prawie 4 i wszędzie jej pełno , ale nie chciałam aby była jedynaczką wiec zdecydowaliśmy że bedziemy mieli drugiego dzidziusia.
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 05-07-2006, 23:03    #19

kinia121 napisał/a:
a ile twój maluszek ma lat ?

Moj Jas w maju skonczyl 2 lata. Tez nie chcemy, zeby byl jedynakiem, wiec pewnie sie w koncu zdecydujemy na drugie. Byc moze, jak Jas pojdzie do przedszkola, to bede miala przynajmniej wiecej spokoju w domu. A to juz za rok! Przy okazji, Kinia, wiesz, ze bedziesz musiala zapisac swoja corke do przedszkola (escuela infantil)? Tutaj jest ono obowiazkowe.

kinia121 napisał/a:
jak bedziesz wiedzieć coś o porodzie w ramach normalnego ubezpieczenia to prosze napisz.

Ja moge Ci napisac, ze w szpitalu, w ktorym rodzilam, rodzily tez kobiety w ramach "normalnego" publicznego ubezpieczenia i nie wydaje mi sie, zeby byly gorzej traktowane niz ja. Zajmowali sie nimi Ci sami lekarze i pielegniarki, w oczekiwaniu na porod kazda kobieta lezala w malym jednoosobowym pokoiku, maz mogl byc obecny caly czas podczas porodu, dostawaly tez darmowe pampersy a pielegniarki kapaly im dzieci. Jedyna roznica byla taka, ze po porodzie one lezaly po 2 osoby na sali, a ja bylam sama. Nie jestem tez pewna, czy w ramach normalnego ubezpieczenia przysluguje znieczulenie.

[ Dodano: Czw Lip 06, 2006 12:31 am ]
Co prawda to nie na temat ciazy, ale moze Ci sie, Kinia, przyda. Zorientuj sie czy w Logrono sa organizowane darmowe kursy hiszpanskiego dla obcokrajowcow (español para extranjeros). Ja chodzilam przez 2 lata na taki wlasnie kurs i musze przyznac, ze byl on nawet na przyzwoitym poziomie. W moim przypadku byl on finansowany przez Junta de Andalucía, ale byc moze wladze "Twojego" regionu rowniez finansuja takie kursy. Kurs ten byl organizowany przy domu kultury w takim centrum edukacji dla doroslych (Centro Municipal de Educacion de Adultos). Kursy te byly na roznych poziomach: poczynajac od zupelnie podstawowego (dla osob nie mowiacych zupelnie nic po hiszpansku) az po dosc zaawansowany.
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 06-07-2006, 16:17    #20

juanita75 napisał/a:
Zorientuj sie czy w Logrono sa organizowane darmowe kursy hiszpanskiego dla obcokrajowcow
Otoz to! Jeszcze jak wspominalam mozna sie udac do instytucji, ktora sie zajmuje kobietami. (Oryginalnej nazwy nie pamietam), ale Juanita podala inne. Tam tez organizuja takie kursy.


kinia121 napisał/a:
Czy można bezpłatnie dostać znieczulenie przy porodzie?
Z tego co mi dziesiaj powiedziala pielegniarka, to raczej tak. Chodzi o zwlyke znieczulenie APIDURALEM. Lecz warto dopytac sie w szpitalu, ktory wybierzesz czy aby na pewno. Dawala za to glowe tutaj u mnie w Galicji, natomiast co do Logrono, miala tycie watpliwosci. Ale chyba raczej TAK.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 06-07-2006, 17:45    #21

Agata, to by bylo dobrze jak bym mogła dostać znieczulenie bo bardzo boje sie porodu a raczej bólu mu towarzyszącemu. Mam bardzo złe wspomnienia jeżeli chodzi o rozwiązanie , ciężko to przeszłam i mam nadzieje że bedze mogła liczyć na darmowe znieczulenie, bo z tego co wywnioskowałam to leczenie prywatne nie jest tanie wiec mósiałabym sie liczyć z niezłymi kosztami.
A jeśli chodzi o szkołe to myśle że to nie bedzie takie proste bo mąż szukał takiej szkoły i jej nie znalazł i wogóle wynikła śmieszna sprawa z tą nauką bo koledzy męża zamiast załatwić kurs języka hiszpańskiego to zapisali sie na kurs prawa jazdy :lol: .
Jak się nie zna hiszpańskiego to szukanie czegokolwiek to poprostu porażka. Wiem to może sie wydawać śmieszne dla niektórych że sie nie umie dogadać w takich sprawach ale co poradzić, trzeba sie uczyć jezyka tu w Polsce. Mam pytanie te kursy na które sie można zapisać w Hiszpanii to jak są prowadzone jak wykładają język?
wiem że to nie na temat ale tak przy okazji chciałam o to zapytać , bo może mi sie to naprawde przyda .
Przepraszam za naiwne pytania ale co to jest Junta de Andalucía?
Pozdrawiam wszystkich :wink:
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 07-07-2006, 10:06    #22

kinia121 napisał/a:
Mam pytanie te kursy na które sie można zapisać w Hiszpanii to jak są prowadzone jak wykładają język?
Najczesciej wykladowym jest francuski albo angielski...

kinia121 napisał/a:
co to jest Junta de Andalucía?
junta lub w moim wypadku xunta jest to po prostu rzad lub zarzad. Hiszpania dzieli sie na kilka regionow, a kazdy z nich ma wlasny demokratycznie wybierany rzad. Tak wiec mamy: krola, ktory nam kroluje, rzad, ktory rzadzi i "podrzad" czyli Junta de Andalucia czy Xunta de Galicia, ktrore zarzadzaja swoimi regionami.
kinia121 napisał/a:
Jak się nie zna hiszpańskiego to szukanie czegokolwiek to poprostu porażka
Dawaj meza na to forum, moze mu cos pomozemy.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 08-07-2006, 21:33    #23

kinia121 napisał/a:
te kursy na które sie można zapisać w Hiszpanii to jak są prowadzone jak wykładają język


Kurs, na ktory ja chodzilam byl prowadzony po hiszpansku. Na poczatku strasznie sie tego balam, bo nie znalam jeszcze za dobrze tego jezyka, ale uwierz mi, ze nie jest to takie straszne. Powiedzialabym, ze w ogole nie jest to straszne :smile: Wszyscy sobie radzili. Wykladowcy prowadza zajecia bardzo powoli i powtarzaja wszystko wiele razy, tak ze naprawde mozna zalapac o co chodzi. No a jesli juz czegos nie rozumialam, to zawsze mialam pod reka slownik hiszpansko-polski i nie bylo zle. Poza tym wykladowcy rozdawali nam duzo materialow kopiowanych z ksiazek i specjalnie przez nich opracowanych (nie musisz wiec kupowac zadnych ksiazek). Nauka slownictwa zawsze jest ilustrowana obrazkami, wiec widzac co taki obrazek przedstawia wiesz o co chodzi.
W polowie kursu doszla do nas dziewczyna z Etiopii, ktora naprawde nie rozumiala kompletnie nic i bylo widac bardzo duza roznice poziomow pomiedzy nia a reszta grupy. Po pol roku widac juz bylo u niej ogromny postep. Naprawde mozna sie bylo juz z nia porozumiec. Mysle, ze jezeli chodzi o nauke jezyka, to czasami jest dobry taki "skok na gleboka wode", bo mobilizuje Cie to do szybkiej nauki.

[ Dodano: Sob Lip 08, 2006 10:37 pm ]
kinia121 napisał/a:
Czy ktoś wie czy w Hiszpanii jest tzw. becikowe?

Juz wiem na 100%, ze zalezy to od regionu, w ktorym sie mieszka. Moj maz rozmawial wczoraj z facetem z Navarry i tak przypadkowo zeszli na temat dzieci, bo mu sie urodzilo czwarte i on na to czwarte dziecko dostal 1900 euro (jednorazowo)!!!
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 09-07-2006, 09:28    #24

Wczoraj rozmawiałam o tym z mężem i powiedział ze dowiedział sie że są prowadzone lekcje hiszpańskiego po hiszpańsku i wystraszyłam sie tego ale jak widze mozna sie tak nauczyć . Lekcje te będą prowadzone od września , dowiedział sie o tym od jakiejś
Polki tam mieszkającej która w ten sposób nauczyła sie hiszpańskiego . Ona podobnie jak Ty( juanita75, ) chodziła na te lekcje ze słowniekiem i sama szukała odpowiedzi . Jak na to patrze z boku to wydaje mi sie to bardzo trudne ale po to są przeszkody aby je pokonywać a ja nie zamierzam sie poddać.
Czy za swoje lekcje płaciłaś coś , bo mój mąż mówi że to kosztuje 10 euro za rok.

[ Dodano: Nie Lip 09, 2006 11:18 am ]
To fajnie by było jak by moża było dostać takie becikowe ale jest problem , pewnie trzeba być zameldowanym ponad rok w Hiszpanii a mój mąż dopiero od maja jest zameldowany , bo jego poprzdni pracodawca odpowiedzialny za zameldowanie zwlekał z tym ok rok. Teraz mąż pracuje u Hiszpanów i sam wynajmuje mieszkanie więc sam mógł sie zameldować , nie musiał czekać na pracodawce.
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 09-07-2006, 10:27    #25

kinia121 napisał/a:
pewnie trzeba być zameldowanym ponad rok
Nic o tym nie wspomnieli.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es