Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Andzela
11-04-2012, 17:25
San Fermín
Autor Wiadomość
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4491
Skąd: Navarra
Wysłany: 02-07-2009, 10:57   San Fermín #1

kinia121 napisał/a:
szymon86, a miałam jeszcze napisać że współczuje mieszkańcom tego tygodnia imprez , jak byłam tam wtedy to to miasto wyglądało strasznie , pełno szkła , zapach w każdym koncie piwa i sików , mimo że tam cały czas sprzatają to ulice są przesiąkniete tym zapachem , obrzydliwe


I co ciekawe, większość mieszkańców Pamplony i tak wypowiada się o świętach z wielką sympatią. Chyba po prostu już się z tym pogodzili, i przyjęli postawę "coś za coś". Bo jak święta się kończą i przychodzi czas zaśpiewać "pobre de mi" to... nawet faceci płaczą...

Ya falta menos :D A ja zaczynam się bać...
Tłumy nawalonych ludzi i zasikane ulice :neutral: mam lekką klaustrofobię, taki tłumek mnie przeraża. Nie mogę się jedynie doczekać sztucznych ogni :)
Dobrze, że mieszkam na uboczu. Tak czy siak, chyba trzeba się będzie faktycznie porządnie upić, żeby przetrwać przynajmniej pierwszy dzień ;) Grunt to odpowiednie nastawienie: wiem, że mi zniszczą ubranie, wiem, że podepczą mi stopy, wiem, że jeśli idę na starówkę to mam nie brać ze sobą nic poza kluczami od domu (które najchętniej też zostawiłabym pod wycieraczką, bo boję się, że zgubię).
Ubranko kupione, i teraz mam problem, bo kupiłam sobie białe spodnie, takie do zniszczenia, ale w rzeczywistości są bardzo fajne i.... gdyby się tak mogły za bardzo nie zniszczyć jednak... na wszelki wypadek mam dwie pary ;)

A oto San-Ferminowe prawa Murphy'ego
http://www.diariodenotici...f234.947567.php
Ostatnio zmieniony przez Cauliflower 29-06-2010, 11:53, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
tinglit 
Fanatico



Moje nałogi: Drobne przyjemności.
Przedstawiciel:
castilla-y-leon

Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 11 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: Castilla y León
Wysłany: 02-07-2009, 18:57    #2

Fajne te prawa :mrgreen: Mozna sie posmiac :mrgreen:
  Kraj: Spain
   
inma 
Mi Vida sin Foro no es Vida
........



Moje nałogi: Morze,plaza,dom.
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 33 razy
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 3210
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 06-07-2009, 13:11    #3

No i zaczelo sie :mrgreen: Dzis o 12 w poludnie :)
Ale jutro o 7 rano :shock: byki,kto tak rano wstanie ? O 8.00 to bylo ok :roll:
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 06-07-2009, 13:44    #4

Cauliflower napisał/a:
kluczami od domu (które najchętniej też zostawiłabym pod wycieraczką, bo boję się, że zgubię).


to na sznureki na szyje! :) )
  Kraj: Poland
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4491
Skąd: Navarra
Wysłany: 06-07-2009, 21:23    #5

Ano zaczelo sie :)
Ludzi na chupinazo bylo wzglednie malo, w porownaniu z poprzednim rokiem (kryzys?). Pogoda fajna, nie goraco, atmosfera fantastyczna, tylko... tak kolo pietnastej zaczelo mi sie nudzic... bo ile mozna chodzic, pic, tanczyc i stac w kolejce do lazienki :)
(a tak naprawde przylaczyli sie do nas jacys znajomi z dwójka tak rozwydrzonych bachorów, ze po pól godziny mialam serdecznie dosc ich towarzystwa i wrocilismy do domu. W pewnym momencie nie mozna sie bylo spokojnie napic bo któres z dzieciaków podbiegalo i uderzalo w kubek od spodu oblewajac czlowieka i pozbawiajac go napoju a tym samym pieniedzy :evil: :evil: :evil: )

Klucze nie zgubione :)
Jutro wkleje fotke z protestów antitaurinos.
  Kraj: Spain
   
inma 
Mi Vida sin Foro no es Vida
........



Moje nałogi: Morze,plaza,dom.
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 33 razy
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 3210
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 06-07-2009, 23:08    #6

Cauliflower napisał/a:
pozbawiajac go napoju a tym samym pieniedzy

A tak z ciekawosci... co ile kosztuje ?
  Kraj: Spain
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4491
Skąd: Navarra
Wysłany: 06-07-2009, 23:13    #7

Drogo jak cholera. 10 Euro za 0.6 litrowy kubelek piwa wina albo calimocho.
Od jutra przerzucam sie na spozycie trunkow ze sklepu.
Ostatnio zmieniony przez Cauliflower 06-07-2009, 23:37, w całości zmieniany 2 razy  
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 07-07-2009, 10:29    #8

Cauliflower napisał/a:
10 Euro za 0.6 litrowy kubelek piwa wina albo calimocho.


ja nie moge.... i ludzie kupuja? a gdzie tu kryzys?
  Kraj: Poland
   
Andzela 
Administrator


Moje nałogi: Xataka y EL PUTO JUEGO MEGAPOLIS
Przedstawiciel:
andalucia

Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 25 Sty 2004
Posty: 7958
Skąd: Onubense
Wysłany: 07-07-2009, 14:34    #9

joanna es napisał/a:
ja nie moge.... i ludzie kupuja? a gdzie tu kryzys?

:mrgreen:
Może "świnka" im pomogła.. :wink:
_________________
Yo soy Española y me siento orgullosa de serlo, llevo mi tierra en el corazón.
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 07-07-2009, 15:23    #10

Cauliflower napisał/a:
Drogo jak cholera. 10 Euro za 0.6 litrowy kubelek piwa wina albo calimocho.
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: poważnie !?
joanna es napisał/a:

ja nie moge.... i ludzie kupuja? a gdzie tu kryzys?
no właśnie gdzie kryzys :shock: .
  Kraj: Spain
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4491
Skąd: Navarra
Wysłany: 07-07-2009, 16:05    #11

Poważnie. Kupują. Młodzież zwykle przynosi swój alkohol, ale lud pracujący się nie patyczkuje. Jak święto to święto, zaproponowałam dziś chłopu, że weźmiemy sobie butlę wina z domu na wieczorne sztuczne ognie, a on twardo wyznaje zasadę, że w końcu święta są, bawmy się :shock: Ręce mi opadają jak to na ubrania przeliczę :roll:

Obiecane fotki z protestu (bo od tego zaczął się wątek - teraz już protestujący biegną w bieliźnie), zrobiła je moja koleżanka. Dla mnie był to widok dość wstrząsający.




I jeszcze taka sytuacja: wczoraj przez chwilę poniósł mnie tłum wychodzący z Plaza del Ayuntamiento, zaczęłam pełznąć w stronę ściany żeby się zatrzymać. Nagle widzę, że młodzi ludzie utworzyli taki jakby mur, ponad metr od ścian budynków i tym korytarzykiem... spokojnie i bezpiecznie mogli wyjść starsi ludzie. Bardzo fajne to było, zwłaszcza, że i mnie w końcu tam wpuścili bo już zaczynałam wpadać w panikę w tym tłumie.
Acha, w tym roku nie ma fontanny, z której skaczą los guiris, muszą biedaczyska skakać z kubłów na śmieci, a to nie to samo :)
Tu można zobaczyć jak to wyglądało wcześniej:
http://www.youtube.com/watch?v=9HCp5pkZrnA
A tu jednego nie złapali, ups :oops: :
http://www.youtube.com/watch?v=FqYaQ-KWzX0
W tym roku ledwie widać skaczących.

Inma, byki są o ósmej, jak zawsze. Najlepiej obejrzeć... w telewizji, bo żeby się dopchać do nielicznych miejsc, z których można coś zobaczyć to trzeba miejsce zająć około piątej rano :)
  Kraj: Spain
   
Andzela 
Administrator


Moje nałogi: Xataka y EL PUTO JUEGO MEGAPOLIS
Przedstawiciel:
andalucia

Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 25 Sty 2004
Posty: 7958
Skąd: Onubense
Wysłany: 07-07-2009, 16:32    #12

Niezłe te fotki, bardzo drastyczne. :)
_________________
Yo soy Española y me siento orgullosa de serlo, llevo mi tierra en el corazón.
  Kraj: Spain
   
tinglit 
Fanatico



Moje nałogi: Drobne przyjemności.
Przedstawiciel:
castilla-y-leon

Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 11 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: Castilla y León
Wysłany: 07-07-2009, 16:46    #13

Tyle keczupu zmarnowac... :razz:
  Kraj: Spain
   
inma 
Mi Vida sin Foro no es Vida
........



Moje nałogi: Morze,plaza,dom.
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 33 razy
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 3210
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 07-07-2009, 17:36    #14

Cauliflower napisał/a:
muszą biedaczyska skakać z kubłów na śmieci

Widzialam w telewizji :)

Cauliflower napisał/a:
byki są o ósmej, jak zawsze.

tak,tak to juz wiem :) Tylko program w TVE1 zczyna sie o 7 rano :)
Cauliflower napisał/a:
Najlepiej obejrzeć... w telewizji,

No...ja tylko w telewizji :)
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 08-07-2009, 13:03    #15

fotki mi sie podobaja, jestem ZA, ale po co oni tak skacza? przeciez zabic sie mozna.
  Kraj: Poland
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4491
Skąd: Navarra
Wysłany: 08-07-2009, 16:57    #16

joanna es napisał/a:
fotki mi sie podobaja, jestem ZA, ale po co oni tak skacza? przeciez zabic sie mozna.

A po co biegną przed stadem byków? :)
Tradycja :D
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 09-07-2009, 10:37    #17

ja tego nigdy nie zrozumiem....
  Kraj: Poland
   
tinglit 
Fanatico



Moje nałogi: Drobne przyjemności.
Przedstawiciel:
castilla-y-leon

Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 11 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: Castilla y León
Wysłany: 10-07-2009, 11:00    #18

No prosze....dzis mamy pierwszy smiertelny wypadek....

http://fakty.interia.pl/s...-1995-r,1336786

Tyle ze tutaj mowia o przebitym plucu, a tymczasem podaje sie, ze byk rogiem przebil mu szyje... Poza tym mowia, ze to pierwsza ofiara smiertelna od 1995 r., gdy tymczasem El País pisze, ze od 2003.

http://www.elpais.com/art...elpepucul_2/Tes

Podobno najwiecej wypadkow zdarza sie, gdy byki sie rozdzielaja i zatrzymuja - tak jak bylo w tym przypadku. Jeden byk oddzielil sie znaczaco od reszty, potem zaczal sie cofac i atakowac...
Ostatnio zmieniony przez tinglit 10-07-2009, 11:13, w całości zmieniany 2 razy  
  Kraj: Spain
   
inma 
Mi Vida sin Foro no es Vida
........



Moje nałogi: Morze,plaza,dom.
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 33 razy
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 3210
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 10-07-2009, 13:14    #19

No tak,mowili ze te byki takie sa i co roku sprawiaja klopoty...wiec po co je puszczaja ?
I co teraz zrobia ?
Powinni zamknac to w pi...du...
Przepraszam.
  Kraj: Spain
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4491
Skąd: Navarra
Wysłany: 10-07-2009, 13:52    #20

tinglit napisał/a:
Tyle ze tutaj mowia o przebitym plucu, a tymczasem podaje sie, ze byk rogiem przebil mu szyje... Poza tym mowia, ze to pierwsza ofiara smiertelna od 1995 r., gdy tymczasem El País pisze, ze od 2003.

Ja to widzę tak: byk "wsadził" róg w szyję chłopaka od góry ku dołowi, w kierunku płuca. Róg jest długi, bez problemu dosięgnął płuc. (teraz już widać dokładnie w TV)

Nikt nikogo nie zmusza do biegania encierro. Ja znam bardzo mało ludzi, mieszkańców Pamplony, którzy kiedykolwiek odważyli się na bieg. Munipas i ochotnicy eliminują przed biegiem mocno pijanych i nieodpowiednio ubranych (w sandałach na przykład). Każdy biegnie na swoją odpowiedzialność i jeśli chce może dokładnie dowiedzieć się co to za byki, jaki mają charakter, czy są mniej czy bardziej agresywne. Zwłaszcza Hiszpanie wiedzą, czym pachnie pysk byka za plecami.

Se trata de la 15º persona que fallece en los encierros de San Fermín desde 1911 y la primera por asta de toro desde 1995 cuando murió corneado un estadounidense de 22 años.
No obstante, en septiembre de 2003, un mozo español murió luego de pasar dos años y medio en coma tras sufrir un grave traumatismo craneoencéfalico después de una caída durante un encierro.
Dlatego raz podają jedną datę, raz drugą.

(Byki - bykami, a kilka lat temu w San Fermin (podobno) para guiris zabiła się... spadając z kamiennego mostu, na barierce którego... zachciało im się uprawiać seks. Stracili równowagę i wpadli do rzeki. Znam to z opowieści, jestem ciekawa, czy to leyenda urbana, poszukam jakichś informacji.)
Ostatnio zmieniony przez Cauliflower 10-07-2009, 16:35, w całości zmieniany 2 razy  
  Kraj: Spain
   
Andzela 
Administrator


Moje nałogi: Xataka y EL PUTO JUEGO MEGAPOLIS
Przedstawiciel:
andalucia

Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 25 Sty 2004
Posty: 7958
Skąd: Onubense
Wysłany: 10-07-2009, 14:47    #21

tinglit napisał/a:
No prosze....dzis mamy pierwszy smiertelny wypadek....

http://fakty.interia.pl/s...-1995-r,1336786


Obejrzałam wszystkie fotki, ci co biegną przed bykami, to są bezmyślni ludzie, koszmar, szkoda komentować..
_________________
Yo soy Española y me siento orgullosa de serlo, llevo mi tierra en el corazón.
  Kraj: Spain
   
tinglit 
Fanatico



Moje nałogi: Drobne przyjemności.
Przedstawiciel:
castilla-y-leon

Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 11 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: Castilla y León
Wysłany: 11-07-2009, 11:01    #22

Co roku powtarzaja, ze wszystkie problemy, zdarzajace sie na encierros powodowane sa brakiem doswiadczenia biegnacych. Nawet czuwajacy nad caloscia pasterze nie sa w stanie ogarnac cizby.

Dzis np. jeden glupek zostal poturbowany, bo zachcialo mu sie pociagnac byka za ucho... Potem widac bylo, jak kolejny "bohater", juz na plaza, chcial zrobic cos podobnego, ale dostal natychmiast uderzenie kijem od pasterza i mu sie odechcialo :lol: Bezmyslnosc ludzka nie zna granic... :neutral:
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 11-07-2009, 19:14    #23

tinglit napisał/a:
ale dostal natychmiast uderzenie kijem od pasterza
:lol: :lol: :lol: .

kurcze ja ich nie rozumiem w dalszym ciągu .
Wczoraj w wiadomosciach bylo o tych chłopaku który umarł .
I może to głupie ale biegnąc przed bykami mają chyba jasność że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo czy chocby utrata zdrowia?!
Chyba ze sa ograniczenie umysłowo albo pod wpływem :mad: .
  Kraj: Spain
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4491
Skąd: Navarra
Wysłany: 11-07-2009, 20:22    #24

Sporo ludzi też włazi na trasę nie po to, żeby biec, tylko po to, żeby dobrze widzieć. Stają sobie przy płocie i myślą, że przecież nic im się tam nie stanie :roll:
_________________
Navarra po polsku
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-07-2009, 22:06    #25

ja tez tego nei rozumiem, jednak ldzie sa beznadziejni
nawet mi tego chlopaka nie szkoda. bardziej tych bykow
  Kraj: Algeria
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es