Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy w szkołach bezpiecznie?
Autor Wiadomość
Panalea 
Novato


Moje nałogi: spokój ducha
Wiek: 50
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 49
Skąd: polska
Wysłany: 13-10-2009, 19:32   Czy w szkołach bezpiecznie? #1

Mam zamiar wyjechać do Hiszpanii z dzieckiem w wieku 10 lat.Nurtuje mnie pytanie ,jak jest w szkolach hiszpańskich ogolnie mówiąc z przemocą lub zachowaniami powszechnie odbieranymi jako agresywne? Moje dziecko często skarży się na wyzwiska,wyśmiewanie się z niego lub poprostu bicie.Mam wrażenie ,że nauczyciele nie widzą tego lub niechcą widzieć.Czy może mi Ktoś przybliżyć tę sprawę z punktu widzenia szkoły hiszpańskiej?Jak jest w szkołach u Państwa dzieci?A może tam nie ma tego problemu?Proszę pomóżcie.Czekam na odpowiedzi.
_________________
Podpis dostępny od 50 postów.
  Kraj: Poland
   
Dżihad 
Amigo
Paulina



Pomogła: 3 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 27 Gru 2008
Posty: 273
Skąd: Barcelona/Poznań
Wysłany: 13-10-2009, 19:38    #2

Ja tutaj studiuje ale z tego co widż to ludzie tutaj są dużo spokojniejsi niż w Polsce i ja teraz mieszkając w Barcelonie czuję się bezpieczniej niż w Poznaniu. Osobiście nie spotkałam się z przejawami agresji. Ale jak jest w szkołach nie wiem
_________________
I wszyscy powtarzają: "takie jest życie" i nikt nie pamięta, że życie jest takie, jakie sami zbudujemy.”
  Kraj: Spain
   
mada 
Adicto



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 4 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 19 Cze 2008
Posty: 1231
Wysłany: 13-10-2009, 20:04    #3

Zgadzam się z Dżihad.
I też nie słyszałam o agresji w szkołach.
_________________
ole la li o leli la
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 13-10-2009, 20:20    #4

mada napisał/a:
I też nie słyszałam o agresji w szkołach.


I ja tez nie. Sama mam 5-letnie dziecko w Colegio Infantil i nie spotkalam sie z problemem przemocy. Co prawda zdarzylo sie ze dwa razy, ze dziecko wrócilo ze szkoly z nabitym guzem, ale to nie wynikalo z agresji tylko z "wypadku podczas zabawy". :wink:
_________________
Donde una puerta se cierra, otra se abre.
  Kraj: Spain
   
suaveq 
Aficionado


Moje nałogi: POLSKA, ale..............
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 571
Skąd: Zaragoza\Legnica
Wysłany: 13-10-2009, 20:36    #5

emmmmmm nie to zebym byl jednym z tych kraczacych ale ostatnia propozycja zdaje sie rady miasta Madryt ooo - no tak - o ochronie nauczycieli przed agresja uczniow -zdaje sie mowic cos innego

jedynem pocieszeniem moze byc ze
w tym przypadku uczniowie bija nauczycieli :twisted: (pocieszeniem dla uczniow)
  Kraj: Spain
   
inma 
Mi Vida sin Foro no es Vida
........



Moje nałogi: Morze,plaza,dom.
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 33 razy
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 3210
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 14-10-2009, 09:28    #6

mada napisał/a:
Zgadzam się z Dżihad.
I też nie słyszałam o agresji w szkołach.

Hmm,no ja osobiscie nie slyszalam o tym w szkole mojego dziecka,ale nie raz widzialam w TV o przemocy i biciu przez kolegow czy kolezanki z klasy,nagrywaniu na komorke i pusczaniu w internecie. I sa to sceny dosc brutalne.
  Kraj: Spain
   
mada 
Adicto



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 4 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 19 Cze 2008
Posty: 1231
Wysłany: 14-10-2009, 09:32    #7

Mam córke w wieku gimnazjalnym, o nauczycielach wyraża się pozytywnie, są pomocni, przyjaźni.W Polsce nauczyciel jest panem i władcą, a tutaj kumplem, z którym można pograc w piłkę, pójśc na wycieczkę .Kiedyś Moja Magda była z kolegami z klasy.Po południu spotkali przypadkowo nauczyciela z rodziną.Przywitał się, przedstawił ich wzajemnie, porozmawiał.W Polsce na pewno udał by,że ich nie widzi.
I jeszcze jedno.Widze,że tu uczniowie chętnie chodza do szkoły.Jak szkoła jest przyjazna, to i uczniowie są przyjaźni.A jak szkoły stosują metodę zakazów i nakazów to uczniowie się buntują i faktycznie bywają agresywni.
Jeszcze przy okazji napisze nie o agresji, ale o ubieraniu się.W Polsce trzeba było nie wiadomo jak się ubrać,żeby nie byc wyśmianym przez koleżanki.Wszystko musiało by firmowe, z najnowszej kolekcji.Jak która miała coś z targu, to była wykpiwana.Tutaj tego nie ma,każdy chodzi jak chce i w czym chce.I to mi się podoba.Moja Magda sama sobie wymyśla ubrania, coś wytnie, przeszyje i jest nowy ciuch zrobiony ze starego.Kiedyś zapytałam, czy ubrałaby sie tak w Polsce.Powiedziała,że zdecydowanie nie.
_________________
ole la li o leli la
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7766
Skąd: kociolandia
Wysłany: 14-10-2009, 13:43    #8

mada, to chyba zalezy od szkoly i dzielnicy - nie raz w Tv pokazuja rozpacz w szkole, i to nie tylko dzieci bywaja agresywne, ale i rodzice - stad te propozycje ustanowienia nauczyciela jako cos w rodzaju urzednika - ma wtedy znacznie lepsza ochrone prawna.
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
Dżihad 
Amigo
Paulina



Pomogła: 3 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 27 Gru 2008
Posty: 273
Skąd: Barcelona/Poznań
Wysłany: 14-10-2009, 14:03    #9

inma napisał/a:
mada napisał/a:
Zgadzam się z Dżihad.
I też nie słyszałam o agresji w szkołach.

Hmm,no ja osobiscie nie slyszalam o tym w szkole mojego dziecka,ale nie raz widzialam w TV o przemocy i biciu przez kolegow czy kolezanki z klasy,nagrywaniu na komorke i pusczaniu w internecie. I sa to sceny dosc brutalne.


No chyba nie ma kraju gdzie by się nie zdarzały takie sytuacje, a telewizja jak wiadomo szuka sensacji.

mada napisał/a:
Mam córke w wieku gimnazjalnym, o nauczycielach wyraża się pozytywnie, są pomocni, przyjaźni.W Polsce nauczyciel jest panem i władcą, a tutaj kumplem, z którym można pograc w piłkę, pójśc na wycieczkę .Kiedyś Moja Magda była z kolegami z klasy.Po południu spotkali przypadkowo nauczyciela z rodziną.Przywitał się, przedstawił ich wzajemnie, porozmawiał.W Polsce na pewno udał by,że ich nie widzi.


Popieram moi wykłądowcy dają nam numery swoich komórek, rozmawiają chętnie nie tylko na tematy związane z uczelnią. Strasznie mnie zdziwiło jak siedziałam w kawiarni szkolnej i profesorka się przysiadła aby porozmawiać jak mi się podoba uczelni i jak mi się żyje w obcym kraju itp. do tego powiedziała, że jak bym miała jakieś problemy to zawsze moge do niej przyjść. Strasznie miło się poczułam chociaż w Polsce też miałam sympatycznych nauczycieli ale nie byli oni aż tak otwarci.
mada napisał/a:
Jeszcze przy okazji napisze nie o agresji, ale o ubieraniu się.W Polsce trzeba było nie wiadomo jak się ubrać,żeby nie byc wyśmianym przez koleżanki.Wszystko musiało by firmowe, z najnowszej kolekcji.Jak która miała coś z targu, to była wykpiwana.Tutaj tego nie ma,każdy chodzi jak chce i w czym chce.I to mi się podoba.Moja Magda sama sobie wymyśla ubrania, coś wytnie, przeszyje i jest nowy ciuch zrobiony ze starego.Kiedyś zapytałam, czy ubrałaby sie tak w Polsce.Powiedziała,że zdecydowanie nie.

Hmmmm.... ja się w Polsce nigdy z czymś takim nie spotkałam.
_________________
I wszyscy powtarzają: "takie jest życie" i nikt nie pamięta, że życie jest takie, jakie sami zbudujemy.”
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 14-10-2009, 14:05    #10

Panalea, co ja mogę napisać , zależy do jakiej szkoły dziecko trafi i na jakie dzieci . Ale piowiem Ci jedno podobno w Es panuje większa akceptacja dla inności w różnej postaci , Niby jest mniej rasizmu , bo oni sa przyzwyczajeni do tego że dużo tu obcokrajowców różnych narodowości . Inna mentalność .
Ale zdarzają sie wypadki że jednak mozna sie spotkac z tymk że dziecko czy dorosły będzie źle traktowane ze względu na odmienność .

Przykład mojej córki- 2 klasa primaria - w tamtym roku 2 razy zmieniałam jej plecaki bo miała pocięte na szwach , ale pani stwierdziła że to wina córki bo nie zamyka plecaka jak go wiesza na krześle , pierwszy raz nawet nie pokazywałam bo pomyślałam że to przez przypadek , potem niby wina Wiki .

Innej dziewczynce jedna dziewczynka groziła nożyczkami w szkole (6lat) niby w zabawie ale matka była wzburzona i nie dziwię się bo chciała jej wydłubać oko , innym razem pocięła jej fartuch nożyczkami , ale to akurat ta sama dziewczynka . Więc może ewenement na skalę szkoły.
Rozmawiam z niektórymi rodzicami, jedna matka powiedziała że chłopcy z klasy jej syna (11-12) lat śmieją się z jej syna że jest gruby (choć wcale bardzo gruby nie jest) . Wiadomo dla niego nic przyjemnego .
Inna matka mówiła mi że jej syn(7-8lat) ma problemy nawet ze spaniem bo koledzy się z niego śmieją że nie nosi markowych ubrań . :???: No i z innych spraw się też wyśmiewają
Ale przyznaję że nie jest tak źle , ogólnie nie ma przyzwolenia na takie zachowanie . Choć rodzice pozwalają dzieciom na bardzo dużo .
Mówię o szkole katolickiej , gdzie powinien być porządek . Ale widze ze w tym roku wprowadzono więcej ograniczeń , żeby uniknąć pewnych sytuacji.

Co do traktowania nauczycieli przez dzieci to z tego co mi wiadomo takie przypadk były w tamtym roku w szkole w PL . Czy tu coś takiego jest możliwe :???: . Kurcze nie wiem :???: . Dla mnie to nie do pomyślenia.
  Kraj: Spain
   
Panalea 
Novato


Moje nałogi: spokój ducha
Wiek: 50
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 49
Skąd: polska
Wysłany: 14-10-2009, 16:42    #11

Dziękuję za odpowiedzi są pocieszające.Pytam bo nie chcę aby moje dziecko wpadło" z deszczu pod rynnę" .Nie chodzi mi o wypadki mniejsze czy wieksze , ale o codzienność.Z tego co przeczytalam wynika jednak ,że to raczej pojedyńcze przypadki, a nie ogólne przyzwolenie na agresję.W szkole mojego syna,ale nie tylko tam,jest chyba zbyt duża "tolerancja" na takie zachowania .Dzieci boją się chodzić do toalety na przerwie,bo tam "urzędują" chłopaki ze starszych klas.Można dostać za "krzywy uśmiech"lub być wynurzanym w pisuarze za "gapienie się".Wychodzą więc do toalety na lekcjach,ale wychowawczyni powidziała że przestanie ich wypuszczać.Mój syn wymyślil ,że nie będzie pił w szkole ,żeby nie musiał korzystać z łazienki.Koszmar jakiś.W naszym miescie jest 4 szkoły,a ta jest podobno i tak najlepsza.
_________________
Podpis dostępny od 50 postów.
  Kraj: Poland
   
kleopatra1979 
OBSERVADOR

Moje nałogi: papierosy
Wiek: 39
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 12
Skąd: benidorm
Wysłany: 06-10-2011, 18:43    #12

wiesz jak mówią Polacy co mieszkają w Hiszpanii ponad 15 lat na hiszpanow , ze tu dzieci są chowane a nie wychowywane .
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7766
Skąd: kociolandia
Wysłany: 06-10-2011, 19:17    #13

kleopatra1979, ja mam bardzo duzo znajomych nauczycielek w Polsce (znajomych panow ten zawod raczej nie pociagal) i mowia, ze zaledwie pare procent dzieci jest wuchowywanych -a reszta puszczona "luzem" i jeszcze rodzice sie dziwia, ze szkola sie nimi nie zajmuje, a ogolnie to mnie dziwi - moje pokolenie inawet to o ponad 10 lat mlodsze tez wychowalo sie z kluczem na szyi, nie zabilo sie na niestrzezonych budowach, lasow panstwowych nie podpalilo, nauczylo sie plywac, jezdzic na rowerze, unikac rozbijania glow, kolan i niechcianej ciazy studia czesto skonczylo, rodzice prawo do imprezy mieli - ale to bylo tak, ze w domu bylo oparcie - czasu duzo nie bywalo bo wszyscy zagonieni, ale z wapnem dalo sie zawsze pogadac. na to czas, zeby sie walilo, palilo byl.
a bezpieczenstwo w szkolach? dobry wozny i belfer to byli lepsi od kamer :mrgreen:
_________________
http://dachowiec.net/
Ostatnio zmieniony przez ikxio 06-10-2011, 19:19, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
kleopatra1979 
OBSERVADOR

Moje nałogi: papierosy
Wiek: 39
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 12
Skąd: benidorm
Wysłany: 06-10-2011, 20:50    #14

ja pisałam o Hiszpanii a nie o Polsce . Hiszpanie maja bardzo dziwne charaktery i maja inne podejście co do wychowywania dzieci. w Polsce dzieci już od 5 lat biegają same na podwórko a w Hiszpanii jest inaczej. zostaw ośmioletnie dziecko same a będziesz miał problemy. tu uczą samodzielności w inny sposób. od 3 roku życia uczą się, samodzielnie korzystać z toalety, samodzielnie jedzą , ( bez rodzica tylko z opiekunem szkolnym ) jada autobusem szkolnym, dzienny czas nauki trwa około 8 godzin . przedszkole jest tu obowiązkowe . a chodziło mi wyłącznie o to ze dzieci hiszpańskie są chowane a nie wychowywane o polskich nic nie wspominałam. :grin:
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7766
Skąd: kociolandia
Wysłany: 06-10-2011, 21:55    #15

kleopatra1979, ja tez troche o tubylczych malych - zostaw bachora to cie z bachora rozlicza (przykro mi, ale taka jest prawda) - bezmyslne dzieci nie rodza sie na kamieniu
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
kleopatra1979 
OBSERVADOR

Moje nałogi: papierosy
Wiek: 39
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 12
Skąd: benidorm
Wysłany: 06-10-2011, 23:34    #16

ikxio , ja ciebie naprawdę nie rozumiem co to ma wspólnego z tematem oraz z moja odpowiedzią? możesz napisać co miałeś na myśli.
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7766
Skąd: kociolandia
Wysłany: 06-10-2011, 23:50    #17

wpisalas sie do bezpiecznej "szkoly" - odpisalam - klucz na szyi- i dzieciaki bywaja podle - ale to juz nie moje
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
kleopatra1979 
OBSERVADOR

Moje nałogi: papierosy
Wiek: 39
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 12
Skąd: benidorm
Wysłany: 07-10-2011, 09:31    #18

ikxio: no tak to prawda , moje tez nie .
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7766
Skąd: kociolandia
Wysłany: 07-10-2011, 10:19    #19

kleopatra1979, bachorstwem nazywam dzieci zle wychowane w domu - i to niekoniecznie hiszpanskie - trzylatek robiacy w pieluchy i jak sie znudzi kopiacy co i kogo popadnie ( jak dla mnie to mu jeszcze bym dala cyrkirl, niech mamusi oczy wykluje), traktujacy dom wizytowany jak wesole miasteczko to nie tylko tubylcza norma -polska tez. a ze czasem jakis husky bedacy maskotka drugiej inteligennej inaczej paniusi- przyjaciolki sie wkurzy i pogryzie to juz "news" i podle bydle.
w szkolach przy takim podejsciu nigdy bezpiecznie nie bedzie - i jak sadze lepiej bywa w panstwowych molochach niz szkolach mundurkowo-prywatnych bo tam dochodzi jeszcze nierozladowany stres tresury ze strony nauczycieli
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-10-2011, 13:00    #20

napsilas, ze przedszkola sa obowiazkowe...nie raz czytalam,z e wcale nie sa, wiec jak to jest?
bezpieczna szkola-dla mneinei ma czegos takeigo ;D moze byc mniej lub bardziej, ale tak calkowicie? :cool:
  Kraj: Algeria
   
inma 
Mi Vida sin Foro no es Vida
........



Moje nałogi: Morze,plaza,dom.
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 33 razy
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 3210
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 07-10-2011, 13:16    #21

karolina napisał/a:
napsilas, ze przedszkola sa obowiazkowe.

Sadze ze kleopatra1979, miala na mysli szkole ,ktora zaczyna sie od 3lat.
A "po naszemu " zlobek to jest wlasnie tutejsze przedszkole od 0 o 3 lat,ktore nie jest obowiazkowe.
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-10-2011, 13:18    #22

no tak, czyli o colegio. kiedys czytalam, ze to colegio tez nei jest obowiazkowe, mimo, ze spora czesc ludzi tak uwaza. nie wiem czy nawet na forum o tym kiedys nie dyskutowalismy. (albo na innym forum, nei pameitam)
  Kraj: Algeria
   
mada 
Adicto



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 4 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 19 Cze 2008
Posty: 1231
Wysłany: 07-10-2011, 14:29    #23

W szkołach hiszpańskich, jak sie okazuje, nie jest bezpiecznie.I to za sprawą rodziców.
Przeczytałam wlaśnie artykul o tym, jak matka ucznia zaatrakowała nauczyciela.

http://www.324.cat/notici...la-de-Constanti
_________________
ole la li o leli la
  Kraj: Spain
   
bea-ta 
OBSERVADOR

Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 10
Wysłany: 07-10-2011, 15:12    #24

kinia121 napisał/a:
Panalea,
Rozmawiam z niektórymi rodzicami, jedna matka powiedziała że chłopcy z klasy jej syna (11-12) lat śmieją się z jej syna że jest gruby (choć wcale bardzo gruby nie jest) . Wiadomo dla niego nic przyjemnego .
Inna matka mówiła mi że jej syn(7-8lat) ma problemy nawet ze spaniem bo koledzy się z niego śmieją że nie nosi markowych ubrań . :???: No i z innych spraw się też wyśmiewają
Ale przyznaję że nie jest tak źle , ogólnie nie ma przyzwolenia na takie zachowanie . Choć rodzice pozwalają dzieciom na bardzo dużo .


A czy u nas jak chodziliśmy do szkoły nie było smiania się z kogoś, bo jest gruby, bo chodzi w okularach, bo "coś tam"..? oczywiście nie każdy, ale sama pamiętam: klasa - 30 osób.. i nie było zmiłuj się, żeby wszyscy się lubili i nikt z nikogo nie wyśmiewał... w tym wieku to są raczej normalne sytuacje... o ile nie kończy się biciem, grożeniem nożami.. to jak dla mnie trudno mówić o braku bezpieczeństwa, bo jedne dzieci wyświewają się z innych
  Kraj: Poland
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-10-2011, 16:17    #25

beata, wysmiewanie sie, nekanie, molestowanie itd.itp. NIE zalezy od miejsca na ziemii is zer. geograficznej. WSZEDZIE to sie zdarza.kwestia przyzwolenia spolecznego-nauczycieli, rodzicow itd. jak do tego podchdoza.
  Kraj: Algeria
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es