Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
wizyta rodzinki z Polski :)
Autor Wiadomość
anvien 
Siempre estoy aquí


Przedstawiciel:
paisvasco

Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2007
Posty: 6735
Skąd: Vitoria
Wysłany: 14-11-2010, 15:38    #51

Cauliflower, hehehe...ja tez zauwazylam ze jak cos skrytykuje w PL to sie nie wszystkim podoba :wink: Polacy jako narod bardzo duzo rzeczy biora jak atak na nich samych (bardzo personalnie), choc sprawa dotyczy np. drog, chodnikow czy psich kup :grin:
_________________
anvien
  Kraj: Spain
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4506
Skąd: Navarra
Wysłany: 14-11-2010, 15:46    #52

anvien napisał/a:
Cauliflower, hehehe...ja tez zauwazylam ze jak cos skrytykuje w PL to sie nie wszystkim podoba :wink: Polacy jako narod bardzo duzo rzeczy biora jak atak na nich samych (bardzo personalnie), choc sprawa dotyczy np. drog, chodnikow czy psich kup :grin:

Chyba tak, i natychmiast znajdą mnóstwo "logicznych" argumentów potwierdzających, że w Hiszpanii jest źle a w Polsce dobrze - jak ja wczoraj usłyszałam dlaczego dobrze jest nie puszczać pieszych na przejściu (dla ich dobra, bo inny kierowca może mnie wtedy ominąć i pieszego potrącić) to mi witki opadły i chciałam skasować mój narzekający wpis w "co mnie denerwuje w Hiszpanii :D

Wracając do wizyt rodziny, do mnie się nikt poza rodzicami nie wybiera póki co, a ja też, szczerze mówiąc, nie zapraszam. Nie lubię gości, mój dom to moja twierdza :oops:
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7766
Skąd: kociolandia
Wysłany: 14-11-2010, 16:08    #53

mnie tam specjalnie do Polski nie ciagnie - jakos nie wierze, ze pociagi i komunikacja miejska zrobily sie czyste i punktualne, o drogach nie wspomne bo w koncu mozna sobie zdjecia w necie poogladac. policja i straz miejska pewnie lapie zlodziei i pilnuje porzadku zamiast uganiac sie jako ochroniarze politykow i mszy polowych :roll: , osiedla spokojne i oswietlone, ze nie strach wyjsc wieczorem na spacer no i pewnie dlugo moznaby. na ten temat. problem polega na tym, ze to nie tylko polska bolaczka. a Cauliflower, masz racje - krytykowac to oni, bo nam na pewno w tej Hiszpanii to sie we lbach poprzewracalo z dobrobytu.
_________________
http://dachowiec.net/
Ostatnio zmieniony przez ikxio 14-11-2010, 16:09, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
darion 
Adicto
Vengador



Przedstawiciel:
valencia

Pomógł: 34 razy
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1636
Skąd: Valencia
Wysłany: 14-11-2010, 16:11    #54

Cauliflower napisał/a:
mój dom to moja twierdza

Bardzo słuszne podejście.
Mieszkając w Polsce przez prawie 12 lat drzwi sie w moim domu nie zamykały. A przy tym szły tony cukru, kawy, herbaty , pieczonego ciasta i niezliczonych wymyślnych kanapek pizzy, spagetti czy calzone. Teraz chce od tych ludzi odpocząć :neutral:
_________________
Nie odpowiadam za szkody lub straty poniesione przez kogokolwiek wskutek jakiegokolwiek wykorzystania informacji umieszczonej w poście. Zawarta treść ma tylko i wyłącznie charakter informacyjny.
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 14-11-2010, 16:25    #55

Cauliflower napisał/a:
A tu to wiem, że mnie zrozumiecie.

no zrozumiemy, zrozumiemy, jeszcze jakbys im powiedziala, ze nie chcesz miec gosci w Es to by Cie calkiem zjedli :P taka Pani z Ciebie :P
Swoja droga tez czasem mam wszystkich dosyc...

Cauliflower, co sie stalo ze udalo Ci sie posta nie edytowac :D hiiii
  Kraj: Poland
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4506
Skąd: Navarra
Wysłany: 14-11-2010, 16:28    #56

joanna es napisał/a:

Cauliflower, co sie stalo ze udalo Ci sie posta nie edytowac :D hiiii


Tego - nie zmieniłam zdania i nie dopatrzyłam się ortografa po wciśnięciu wyślij
tego w Co mnie denerwuje - a co tam, teraz skasuję a potem zapomnę i znów będę to samo pisać.

;)
  Kraj: Spain
   
GreGoriO 
Fanatico
CZYTELNIK



Moje nałogi: internet
Przedstawiciel:
andalucia

Pomógł: 68 razy
Wiek: 49
Dołączył: 13 Kwi 2008
Posty: 2205
Skąd: Costa del Sol
Wysłany: 14-11-2010, 16:30    #57

darion napisał/a:
Cauliflower napisał/a:
mój dom to moja twierdza

Bardzo słuszne podejście.
Mieszkając w Polsce przez prawie 12 lat drzwi sie w moim domu nie zamykały. A przy tym szły tony cukru, kawy, herbaty , pieczonego ciasta i niezliczonych wymyślnych kanapek pizzy, spagetti czy calzone. Teraz chce od tych ludzi odpocząć :neutral:

a my wręcz przeciwnie... dalej prowadzimy otwarty dom, tyle tylko że ostrożniej otwieramy drzwi (czytaj dobieramy sobie znajomych).. mamy dwie pary z którymi spotykamy się regularnie... z Polski poza rodzinką o której wspomniałem...
na szczęście limit na tabun wakacyjnych gości wyczerpaliśmy, więc możemy delektować się prawdziwymi przyjaciółmi. dla nich nocleg zawsze się znajdzie...
_________________
Hiszpania jest piękna....szkoda że tak daleko
http://img141.imageshack....ibujostfldt.jpg
http://www.floresvioleta.com/
http://www.youtube.com/wa...feature=related
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 14-11-2010, 16:34    #58

Cauliflower napisał/a:
teraz skasuję a potem zapomnę i znów będę to samo pisać.


hehe no wlasnie...
a co do wizyt to zaproslismy w ubiegla sobote znajomych, na salatke, ciastko, %.... bo maz akurat mial wolne i w niedziele tez nie pracowal, co sie okazalo nikt nie przyszedl (no ilez monza 'wolac'), cos tak czulam ze nie przyjda i dalam sobie spokoj z salatkami, co sie okazalo (po paru dniach) oni pojechali sobie (prawdopodobnie) do centrum handlowego.... no kurde... a wczoraj (sobota) niespodziewanie sie zwalili, a my ani piwa ani nic.... bo maz mial do pracy na noc i byl po nocy, wiec gosce byli raczej 'niechciani' :evil:

edit: a jeszcze przed wczorajszym przyjsciem zadzwonila ich corka i zapytala czy moje dziecko nie spi.... i czy moze przyjsc... no i jak tu odmowic? to sie zwalili wszyscy....
Ostatnio zmieniony przez joanna es 14-11-2010, 16:36, w całości zmieniany 2 razy  
  Kraj: Poland
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4506
Skąd: Navarra
Wysłany: 14-11-2010, 16:41    #59

darion napisał/a:
Cauliflower napisał/a:
mój dom to moja twierdza

Bardzo słuszne podejście.
Mieszkając w Polsce przez prawie 12 lat drzwi sie w moim domu nie zamykały. A przy tym szły tony cukru, kawy, herbaty , pieczonego ciasta i niezliczonych wymyślnych kanapek pizzy, spagetti czy calzone. Teraz chce od tych ludzi odpocząć :neutral:

Ja to miałam w akademiku. I wystarczy.
Na wszystko jest czas i miejsce, a przede wszystkim NIC NA SIŁĘ ;)

Piękne są wspomnienia szczęśliwej miny najlepszego kumpla, który nigdy nie miał na nic pieniędzy, na widok dwulitrowego słoika pysznej grochówy. Teraz ten sam kumpel to poważny człowiek który projektuje budowę nowego lotniska w Polsce :) , Nie tylko my się zmieniamy, nasi "goście" też się zmieniają :)

Jezu, starzeję się :shock:
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 15-11-2010, 09:56    #60

Darion współczuje sytyacji z teściową :/ . Dobrze ze już nie długo posiedzi u was :) .

A do nas mało kto przyjeżdza :roll: , ta część Hiszpanii jednak chyba mało atrakcyjna turystycznie jest :P , poza tym dość drogo wychodzi przyjazd do La Rioja .
A przy dwójce dzieci niestety nie stać nas na sponsoring :roll: .

Cauliflower, pewnie myślą że ci sie od hiszpańskiego dobrobytu poprzewracało w głowie i dlatego narzekasz na polskie drogi :P . :lol:
  Kraj: Spain
   
skara 
Adicto



Przedstawiciel:
murcia

Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 21 Paź 2007
Posty: 1561
Skąd: Murcja
Wysłany: 15-11-2010, 11:10    #61

joanna es napisał/a:
no kurde... a wczoraj (sobota) niespodziewanie sie zwalili, a my ani piwa ani nic.... bo maz mial do pracy na noc i byl po nocy, wiec gosce byli raczej 'niechciani'


Eee, ja takim to drzwi nie otwieram, nauczyłam się po latach niespodziewanych wizyt, napadów i sępienia w Polsce. Jak przychodzą to mówię, że akurat mi ich wizyta nie pasuje i żeby zadzwonili przed następną to się umówimy.
_________________
Łapiąc gwiazdy lecę w stronę nieba.
  Kraj: Spain
   
anvien 
Siempre estoy aquí


Przedstawiciel:
paisvasco

Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2007
Posty: 6735
Skąd: Vitoria
Wysłany: 15-11-2010, 11:13    #62

skara napisał/a:
Jak przychodzą to mówię, że akurat mi ich wizyta nie pasuje i żeby zadzwonili przed następną to się umówimy.
brawo za asertywnosc :wink: wbrew pozorm komus stojacemu w progu nie jest latwo powiedziec prosto w oczy zeby moze przyszedl innym razem :grin:
_________________
anvien
  Kraj: Spain
   
skara 
Adicto



Przedstawiciel:
murcia

Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 21 Paź 2007
Posty: 1561
Skąd: Murcja
Wysłany: 15-11-2010, 11:32    #63

Ja wiem, że nie jest to proste, ale najczęściej jestem taką wizytą znacznie wkurzona więc agresja wzmaga moją asertywność. :wink: Poza tym przez tyle lat na studiach zwalali mi się ludzie do domu bez zapowiedzi, że musiałam się nauczyć odmawiać.

Dodam jeszcze, że na szczęście wypraszać ludzi spod drzwi muszę raczej sporadycznie, bo zdecydowana większość znajomych zna podstawowe zasady kultury i nie ładuje się niezapowiedziana do nikogo.
_________________
Łapiąc gwiazdy lecę w stronę nieba.
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 15-11-2010, 11:40    #64

A ja się cieszę że mamy wideodomofon :P ;) . ...
  Kraj: Spain
   
anvien 
Siempre estoy aquí


Przedstawiciel:
paisvasco

Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2007
Posty: 6735
Skąd: Vitoria
Wysłany: 15-11-2010, 11:41    #65

skara napisał/a:
Poza tym przez tyle lat na studiach zwalali mi się ludzie do domu bez zapowiedzi, że musiałam się nauczyć odmawiać
no wlasnie za czasow studenckich to bylo jakos dla mnie normalne ze sie czesto drzwi nie zamykaly, ale ja mieszkalam w akademikach badz mieszkanaich studenckich, wiec tam zycie bylo troche inne niz w domu i mialo zupelnie inny rytm...natomiast teraz potrzebuje znacznie wiecej spokoju :wink:
_________________
anvien
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 15-11-2010, 13:47    #66

kinia121 napisał/a:
A ja się cieszę że mamy wideodomofon

a widzisz ich wczesniej niz odbierzesz domofon? bo zebys wiedziala od razu kto dzwoni :)
  Kraj: Poland
   
GreGoriO 
Fanatico
CZYTELNIK



Moje nałogi: internet
Przedstawiciel:
andalucia

Pomógł: 68 razy
Wiek: 49
Dołączył: 13 Kwi 2008
Posty: 2205
Skąd: Costa del Sol
Wysłany: 15-11-2010, 13:52    #67

joanna es napisał/a:
kinia121 napisał/a:
A ja się cieszę że mamy wideodomofon

a widzisz ich wczesniej niz odbierzesz domofon? bo zebys wiedziala od razu kto dzwoni :)
poprawnie działający wideodomofon włącza kamerę i monitor w momencie dzwonienia. umożliwia to podgląd sytuacji na ulicy zanim jeszcze podniesiemy słuchawkę...

szkoda, Że nie wszędzie montują video....łatwiej by można ukryć naszą (NIE)obecność :wink:
_________________
Hiszpania jest piękna....szkoda że tak daleko
http://img141.imageshack....ibujostfldt.jpg
http://www.floresvioleta.com/
http://www.youtube.com/wa...feature=related
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 15-11-2010, 14:18    #68

joanna es napisał/a:
a widzisz ich wczesniej niz odbierzesz domofon?
:mrgreen: siiii :mrgreen: . Bardzo przydatne urządzenie :mrgreen: .
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-11-2010, 16:36    #69

kinia, szczerze mowiac mit ez bys ie do logrnio znowu nie chcialo jechac...te kilka godzin z madrytu pociagiem, niby nic, ale z dziecmi juz jednak zwracanei glowy :D

gregorio, no to masz szczescie do rodziny haha

ja tam tez lubie krytykowac rozne rzeczy w pl, to w odwecie slysze czasem,z e mnie maz przerobil ;)
  Kraj: Algeria
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 17-11-2010, 13:32    #70

Czasem to mozna jeszcze przez okno pozagladac.... tak robilam na starym mieszkaniu, teraz juz nie moge bo nie widac...
  Kraj: Poland
   
skara 
Adicto



Przedstawiciel:
murcia

Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 21 Paź 2007
Posty: 1561
Skąd: Murcja
Wysłany: 27-02-2011, 18:38    #71

Jestem świeżo po wizycie rodziny z Polski. Określę to jednym słowem: koszmar. To bliska rodzina, więc spławić nie można było. Wprosili się sami i przez prawie 2 tygodnie latałam wokół nich jak kot z pęcherzem. A nawet na tyle przyzwoitości już potem nie mieli żeby choć szklankę do zlewu odnieść. Oprócz tego problemy z higieną z ich strony i ogólnie roszczeniowa postawa położyła wszystko na łopatki. Został niesmak i niechęć do kolejnych wizyt. A na ten rok jakoś dziwnie mnóstwo osób się nam zapowiedziało. Już miałam 2 wizyty, w ciągu następnego miesiąca następne 2 i do wakacji kolejne 2 są w planach. Jak nie jechali to nie jechali, a teraz jakoś wszyscy naraz.
_________________
Łapiąc gwiazdy lecę w stronę nieba.
  Kraj: Spain
   
anvien 
Siempre estoy aquí


Przedstawiciel:
paisvasco

Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2007
Posty: 6735
Skąd: Vitoria
Wysłany: 27-02-2011, 18:48    #72

skara, wspolczuje, u mnie tez byla rodzinka, ale na szczescie ta najblizsza jest super i czas nam milo minal :wink:
_________________
anvien
  Kraj: Spain
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4506
Skąd: Navarra
Wysłany: 27-02-2011, 19:04    #73

Przyłączam się do współczuć. Szkoda, że się wizyta nie udała. Człowiek się stara a tu wszystko o d**ę rozbić przez podejście gości.
  Kraj: Spain
   
bisia 
Adicto



Przedstawiciel:
andalucia

Pomogła: 12 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 17 Cze 2010
Posty: 1493
Skąd: Andaluzja
Wysłany: 27-02-2011, 19:15    #74

Skara szczerze wspolczuje, ale powiem ci jedno. przestan kolo rodzinki czy gosci skakac. w koncu sa to w wiekszosci dorosli ludzie, maja nogi i rece,i szklanke czy talerz to juz moga za wlasnym tylkiem wyniesc. nie jestes ich sluzaca czy tez niewolnica. nie daj sie bo cie pozra z kopytami.
  Kraj: Spain
   
skara 
Adicto



Przedstawiciel:
murcia

Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 21 Paź 2007
Posty: 1561
Skąd: Murcja
Wysłany: 27-02-2011, 20:54    #75

bisia napisał/a:
przestan kolo rodzinki czy gosci skakac. w koncu sa to w wiekszosci dorosli ludzie, maja nogi i rece,i szklanke czy talerz to juz moga za wlasnym tylkiem wyniesc


Niestety, to typ który będzie jadł na gazecie kiedy talerze się skończą, ale do zlewu nie odniesie. O umyciu nie wspomnę. Po prostu musiałam to robić bo te stosy talerzy / ubrań / liści przyciągniętych ze spaceru itd. zalewały mi dom. Dziś jeszcze sprzątaliśmy cały dzień to pobojowisko, ale bez bieżącego uprzątania nie wyrobiłabym się jeszcze ze 2 tygodnie. Ci moi goście to typ totalnych syfiarzy. Kanapka spada na ziemię masłem do dołu i nic się nie dzieje. Potem się w to masło wdepnie, rozniesie po domu, rozsmaruje po meblach, kurz się przyklei. I co? I nic. Im to nie przeszkadza.
_________________
Łapiąc gwiazdy lecę w stronę nieba.
  Kraj: Spain
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es