Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
dzieci w szkole hiszpanskiej
Autor Wiadomość
anvien 
Siempre estoy aquí


Przedstawiciel:
paisvasco

Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2007
Posty: 6735
Skąd: Vitoria
Wysłany: 04-10-2010, 22:23    #326

Cytat:
lecimy na zwiady... żeby się utwierdzić w naszej decyzji ;)
slusznie, lepiej sie troche porozgladac zanim podejmiecie ostateczna decyzje :smile:
_________________
anvien
  Kraj: Spain
   
norbo 
Adicto


Przedstawiciel:
andalucia

Pomógł: 23 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Lut 2009
Posty: 1741
Wysłany: 05-10-2010, 14:11    #327

Cytat:
Religia jest,ale nie obowiazkowa


Kolejne pytania (z ciekawosci :mrgreen: )

Czy "nieobowiązkowe" zajęcia z religii sa alternatywa dla innych zajec (np. etyki)?
Czy "nieobowiązkowe" jest na świadectwach (np. maturalnych)?
Czy "nieobowiązkowe" zajęcia z religii opłacane są przez państwo (regiony, miasta) czy przez KK?
Czy wyznawcy innych religii maja swoje zajęcia w szkołach?
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 06-10-2010, 22:19    #328

norbo, u córki w szkole religia jest ale jest to szkoła katolicka wiec jasne że to jeden z filarów tej szkoły .
Nie wiem jak to jest z innymi religiami :/ .
Co do ocen ?! Córka jeszcze nie kończyła matury .
Ale na koniec roku ma normalnie wystawiane oceny z religii .
Na resztę pytań nie znam odpowiedzi .
Aha i jeszcze można dziecko zapisać na katechezę przy kościołach nieodpłatnie.

Madlen, szkoła od 3 lat nie jest obowiązkowa ;) . Wiem , wiem wiele ludzi uważa inaczej :/ i taką wiedzę przekazują innym . Baaa nawet w urzędach potrafią takie kity wstawiać święcie przekonani o swojej racji.
  Kraj: Spain
   
norbo 
Adicto


Przedstawiciel:
andalucia

Pomógł: 23 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Lut 2009
Posty: 1741
Wysłany: 07-10-2010, 12:27    #329

kinia121 napisał/a:
szkoła od 3 lat nie jest obowiązkowa


:shock:

Do szkoły niemowlęta, na emeryturę staruszki.........
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-10-2010, 13:10    #330

nie rozumiem chyba tego zdania...
  Kraj: Algeria
   
norbo 
Adicto


Przedstawiciel:
andalucia

Pomógł: 23 razy
Wiek: 40
Dołączył: 20 Lut 2009
Posty: 1741
Wysłany: 07-10-2010, 13:39    #331

Cytat:
nie rozumiem chyba tego zdania...


Powszechna ostatnio tendencja do podwyższania wieku emerytalnego i obniżania wieku szkolnego. Już nie ma czasu na dzieciństwo, nie ma czasu na spokojna starość... żłobek, przedszkole, praca... praca, praca, praca.... najlepiej do śmierci :cry: a kiedy będziemy żyli :?:
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7768
Skąd: kociolandia
Wysłany: 07-10-2010, 14:34    #332

ja tam zrozumialam az za dobrze :oops:
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-10-2010, 15:01    #333

ja bym specjalnie nie dramatyzowala z tym pojsciem do przedszkola w wieku 3 lat. wiaodmo, ze kazde dziecko jest inne, ale jeslid ziecko potrafi sie zaadaptowac w nowym srodowisku to nie widze niczego zlego w tym, ze idzie do przedszkola, gdzie nauki to jednak za duzo nie ma, glownie sa zabawy i inne atrkacje. nie wiem jak w es ale w pl dzieci chdoza do teatrow, kina, zoo, maja wycieczki. sa dodatkowe zajecia typu angielski, rytmika, gimanstyka i inne balety, ale nie musisz dziecka na to zapisac. po aminie nei widze,zeby byla nieszczesliwa tlyko dlatego, ze chodzi do przedszkola, ma tam rytmika, gimnastyke i ang. nie lbui dni kiedy nie ma nci dodatkowego wlasnie. we wszsytkim umiar oczywiscie, jak sa rodzice, ktorzy zapodaja swoim pociehom po kilka dodatkowych zajec dziennie, ze az dziecko nie wie jak sie nazywa no to wspolczuje dziecku a rodzice niech sie w glowe pukna.
co do zlobkow no to cos z dzieckiem trzeba zrobic kiedy rodzice oboje pracuja, nie wszystkich stac na nianie a i w zlobku dzieci nie ucza sie tabliczki mnozenia
jako nie przemawia do mnie twoja dramaturgia
ktos pracowac musi :lol:
  Kraj: Algeria
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 61 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7768
Skąd: kociolandia
Wysłany: 07-10-2010, 15:29    #334

karolina, ja obserwowalam trzyletnie blizniaki znajomych - pomimo, ze matka niepracujaca (zajmowala sie trzecim maluszkiem) poslali dziecko do tego colegio - mialo to dwie zalety - dzieciaki zrobily sie spokojniejsze - wyszalec zdazyly sie w przedszkolu, jakies takie powiedzialabym odpowiedzialniejsze za siebie, a i matce to dobrze zrobilo, bo colegio organizowalo tez zajecia integracyjne dla rodzicow (wlasciwie to niepracujacych matek) i miala mniej czasu na ploty, ale to bylo z gatunku tych prywatnych, katolickich do tego :mrgreen:
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
karolina 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 19 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2006
Posty: 4812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-10-2010, 15:38    #335

to ja moge napsiac tez z pozycji matki niepracujacej zawodowo, ze oddycham i odpoczywam kiedy jestem mama jednego dziecka przez te kilka godzin-naprawde. amina wlasnie ma sie z kim wybawic, wyszalec, przychodzi do domu i jest zmeczona, a ze juz coraz szybciej sie robi ciemno to troche posiedzi, porysuje czy pobawi sie z layla, kapanie i spac. dobre to wyjscie jest glwonie w zime kiedy w pl na dwor za duzo sie jednak nei wychodzi, w lato wiaodomo i tak na dworze caly czas siedzi.
  Kraj: Algeria
   
olesia 
Amigo


Przedstawiciel:
castilla-la-mancha

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 13 Lut 2011
Posty: 342
Wysłany: 26-05-2011, 19:22    #336

Moja córka ma 7 lat. Gdy przyjechałyśmy do H. miała niecałe 3 lata. Byłam przerażona, że pójdzie "do szkoły". Obawy okazały się bezzasadne. System edukacji, przynajmniej do poziomu primaria, bardzo mi się podoba. Dzieci naprawdę dużo się uczą i to przez zabawę. Nie ma stresu szkolnego, który, jak pamiętam, towarzyszył mi w podstawówce. Jak jesteśmy w Polsce na wakacje, widzę przepaść między poziomem wiedzy mojej córki a jej polskimi rówieśnikami. Nikola umie już tabliczkę mnożenia, planety ukłądu słonecznego, budowę szkieletu... Niestety gdzieś na poziomie instituto, to wszystko przyhamowuje. Poziom edukacji spada na łeb na szyję. Trochę tego się boję. Wiele rodzin polskich mieszkających w Hiszpanii wysyła swoje dzieci na studia do Polski. Bo tam wyższy poziom. Mam jeszcze trochę czasu :wink:
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 04-06-2011, 06:50    #337

olesia, ale powiem ci że poziom poziomowi nierówny - chodzi mi o szkoły oczywiście.
Mam znajomą która ma córkę w wieku mojej Wiki . Tylko chodzi do innej szkoły (po drugiej stronie ulicy ;) ) .
W tamtej szkole dzieci mają o wiele wyższy poziom choć nie uważam aby u mojej córki był ten poziom niski.
W tamtej szkole dzieci tabliczki mnożenia uczyli się pod koniec 1 klasy primaria w szkole córki dopiero w 2 klasie . Lektury tam mieli codziennie do streszczenia u córki były co tydzień do oddania. itd.
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 04-06-2011, 13:53    #338

olesia, moze Twoja corka odziedziczyla inteligencje w genach? :) bo ja co prawda z tematem nie jestem tak zwiazana (syn ma jeszcze czas z pojsciem do szkoly) ale z tego co widze u znajomych to wcale takie dzieci madre tu nie sa.... jeszcze jak im grozi przejscie z klasy do klasy... no ale to moze wina rodzicow...
  Kraj: Poland
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 04-06-2011, 22:13    #339

joanna es napisał/a:
no ale to moze wina rodzicow...
joanna es, a co myślisz że po prostu rodzice nie są inteligentni :P :lol: to i dzieci w genach nie odziedziczyły :lol: ?? :razz:
A tak poważnie dziecko dziecku nie równe .
Jedne uczą się z łatwością , po prostu chłoną wiedzę , znam takie! Inne muszą się troszkę natrudzić żeby mieć oceny a inne naprawde mają poważne problemy .
Ps. a ile te dzieci są tu w ES? I ile lat miały jak poszły tu do szkoły?
Ostatnio zmieniony przez kinia121 04-06-2011, 22:14, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
olesia 
Amigo


Przedstawiciel:
castilla-la-mancha

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 13 Lut 2011
Posty: 342
Wysłany: 05-06-2011, 01:23    #340

To mnie zaskoczyłaś joanna. Koledzy z klasy mojej Nikoli to już dawno pozaliczali "tabla del 10". A osobisty narzeczony :grin: mojej córki to na wyrywki umie tabliczkę mnożenia. Mojej Nikoli idzie trochę gorzej. Ale zawsze powtarza "mamo, ale ja i tak ładniej maluję". :lol:
Ostatnio zmieniony przez olesia 05-06-2011, 01:25, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 06-06-2011, 16:44    #341

kinia121 napisał/a:
joanna es, a co myślisz że po prostu rodzice nie są inteligentni to i dzieci w genach nie odziedziczyły

nie, no akurat tak sie zasugerowalo w moim wczesniejszym poscie, ale nie o to chodzilo.... tych co znam rodzicow to wogole nie przykladaja wagi do nauki dziecka, zamiast pomoc i wytlumaczyc, to wola sami rozwiazac za syna zadanie z matmy... (chociaz tyle :P )
kinia121 napisał/a:
Ps. a ile te dzieci są tu w ES? I ile lat miały jak poszły tu do szkoły?

ech, akurat mialam na mysli dzieci hiszpanskie.
olesia napisał/a:
Koledzy z klasy mojej Nikoli to już dawno pozaliczali "tabla del 10"

to moze zalezy od szkoly? bo widze, ze moze tam gdzie mieszkasz jest ciut wyzszy poziom? nie wiem..
  Kraj: Poland
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 06-06-2011, 17:53    #342

joanna es napisał/a:
zamiast pomoc i wytlumaczyc, to wola sami rozwiazac za syna zadanie z matmy... (chociaz tyle )
super podejście :lol: . Gorzej jak dzieci w szkole na egzaminach nie bedą wiedziały o co chodzi :roll: .
joanna es napisał/a:
ech, akurat mialam na mysli dzieci hiszpanskie.
a to ci ancymonki :mrgreen: .
olesia napisał/a:
Koledzy z klasy mojej Nikoli to już dawno pozaliczali "tabla del 10"
hehe u córki w szkole to mnożenie przez 10 to jedno z pierwszych jakie się uczyli ;) . Tzn. Pierwsze to były bodajże przez 1 i 2 a potem przez 10 ;) .

A propos pomocy to ja tłumaczyłam córce matematykę w inny sposób niż pani to robiła (inny sposób chyba dodania) i gdy rozmawiałam z panią poprosiła mnie żebym tego nie robiła , bo w szkole przerabiają inny sposób i nie chciała żeby Wiki mieszać :lol: .
Ale już np sposób mnożenia przez 9 bardzo się pani spodobał i chwaliła córkę że tak ekspresowo się nauczyła tabliczki przez 9 . :lol:
  Kraj: Spain
   
olesia 
Amigo


Przedstawiciel:
castilla-la-mancha

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 13 Lut 2011
Posty: 342
Wysłany: 06-06-2011, 18:47    #343

Z drugiej strony moja Nikola niemal codziennie przynosi zadania do robienia w domu, a w weekendy to już ma pełen plecak książek, kserówek i lektur.
Trochę mnie to przeraża, bo przesadzają z tą nauką. No i to też praca domowa dla mnie :neutral: Doszkalam się przy Nikoli :grin: Ona mi tłumaczy hiszpański, a ja jej tłumaczę matematykę :lol:
Nie chcę, aby moje dziecko dzieciństwo kojarzyło tylko z tabliczką mnożenia.
Kinia121, trudno porównywać czyje dziecko, w której klasie nauczyło się tabli 10.
To nie wyścig szczurów.
W mojej miejscowości są szkoły prywatne katolickie (gdzie rzekomo poziom jest wysoki). Nie chciałąm tam wysyłać Nikoli. Nie chcę jej indoktrynować, :wink: chociaż jesteśmy katolikami.
Wszyscy mi polecali tę szkołę, do której NIkola chodzi (duży plus, że jest 200 m. od mego domu).I tak mają wysoki poziom, więc trudno mi sobie wyobrazić co 7-latki mają w tej prywatnej.
Moja znajoma Węgierka wysłała swego syna do jednej z prywatnych i jest bardzo niezadowolona. Bo przecież nie tylko o poziom chodzi, ale o ogólną atmosferę, o stosunek nauczycieli do uczniów. Węgierka mi mówi, że nauczyciele są oschli, a jej Ondrasz nie chce do szkoły chodzić.
Uważam, że dużo robi też atmosfera w domu, nie można wszystkie "zrzucać" na szkołę. Jeśli dziecko widzi rodziców czytających książki, jeśli regularnie maluchom się czyta, prowadzi się za rączkę do muzeum, tłumaczy zawiłe zagadnienia na prosty dziecięcy język, a nie zbywa je "za mały na to jesteś", to pociecha będzie bardziej otwarta na przyswajanie wiedzy. Przynajmniej ja staram się tak wychowywać Nikolę. :lol:
Wielu Hiszpanów pozostawia wychowanie dziecka szkole.
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 06-06-2011, 19:21    #344

olesia napisał/a:
Z drugiej strony moja Nikola niemal codziennie przynosi zadania do robienia w domu, a w weekendy to już ma pełen plecak książek, kserówek i lektur.
u nas to samo , chociaż teraz trochę mniej .
Znajomej syn po prostu jest zasypywany nauką . Też ma 7 lat.
olesia napisał/a:
No i to też praca domowa dla mnie Doszkalam się przy Nikoli

to akurat uwazam za korzyści bo dzięki temu uczę się więcej ;) i to rzeczy których normalnie mogłabym jeszcze nie przerabiać ;) :lol: .
olesia napisał/a:
To nie wyścig szczurów.

no własnie znam dużo rodziców którzy tak mówią co jednak niestety mija się z rzeczywistością . Bo wysyłają dzieci na dodatkowe zajęcia , lekcje :roll: .
olesia napisał/a:
W mojej miejscowości są szkoły prywatne katolickie (gdzie rzekomo poziom jest wysoki).
hmmm u nas również ale niektórzy twierdzą że własnie poziom nie jest tak wysoki ;) .
My nie tak do konca wybraliśmy córce szkołę . Najpierw wybrano szkołę za nas tzn. złożyliśmy podanie w kuratorium , zaznaczyliśmy najbliższe szkoły a oni sami nam katolicką szkołę przydzielili . Nie narzekaliśmy .
Potem przy zmianie na primaria wybraliśmy szkołę gdzie poszły dzieci z klasy Wiki - też katolicka (są ze sobą powiązani - Escolapios) . To szkoła "concertada" także dopłacalismy do szkoły .
Znam szkoły całkowicie publiczne w naszej miejscowości gdzie poziom mają wyższy.
Nauczyciele służą pomocą bardzo czesto , poświecają się edukowaniu dzieci , są mili a nawet mozna powiedzieć że traktują nas po przyjacielsku . Jestem zadowolona z wyboru.
Co prawda są też minusy szczególnie te finansowe ;) a także godziny otwarcia szkoły , chodzi o chodzenie 2x dziennie do szkoły gdzie w publicznych w większości wprowadzono 1x dziennie :roll: .

...
  Kraj: Spain
   
joanna es 
Siempre estoy aquí



Polonia:
polonia

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 16 Lip 2008
Posty: 4316
Skąd: Toledo/Warszawa
Wysłany: 06-06-2011, 23:37    #345

olesia napisał/a:
ielu Hiszpanów pozostawia wychowanie dziecka szkole.

i w barze.... ale to juz osobny temat...
  Kraj: Poland
   
inma 
Mi Vida sin Foro no es Vida
........



Moje nałogi: Morze,plaza,dom.
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 33 razy
Dołączyła: 22 Wrz 2005
Posty: 3210
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 20-02-2012, 17:39    #346

W przyszlym roku szkolnym bedzie beznadzieja,...przynajmniej tak u nas sie zapowiada.
Bonolibro-zabiora,
punkty na darmowe obiady-podobno od 18 !
Autobus platny-juz jest 25e za dziecko na miesiac :???:
Ale do rzeczy:
maja polaczyc klasy bo nie bedzie nauczycieli...w jednej klasie bedzie ok 35-40 dzieci :shock: :shock:
Moja mala idzie do 3-latkow i wlasnie sie dowiedzialam ze w jej klasie bedzie cos tyle dzieci.
I nie tylko male ,ale i duze dzieci tez.
W tej chwili nauczyciele sobie chodza do szkoly jak chca,raz sa,raz ich nie ma.
Nie chce nawet myslec co to bedzie od nowego roku szkolnego!
Ostatnio zmieniony przez inma 20-02-2012, 17:40, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
Sencilla 
OBSERVADOR

Dołączyła: 13 Maj 2012
Posty: 3
Wysłany: 13-05-2012, 23:26   moje dzieci w Hiszpanii #347

Witam serdecznie,
Dzis natknelam sie na to forum. Widze, ze ostatni wpis byl dosc dawno temu..

Mieszkam wraz z mezem i trzema coreczkami (w wieku 5 lat, 4 lat i 2 miesiecy) w Holandii. Jako ze pogoda tu nietęga, hihi, rozwazamy powaznie przeprowadzke do Hiszpanii. W szczegolnosci interesuje nas Teneryfa, poniewaz mamy tam znajomych. Mieszkalismy w Hiszpanii kilka lat temu, w Santander, ale wtedy nie mielismy jeszcze dzieci i pewne "problemy" z nimi zwiazane byly nam obce..

Interesuje mnie, jak to by bylo z dziecmi po przeprowadzce... Na pewno dobrze sie odnajda w szkole, bo juz teraz nie maja problemow w szkole holenderskiej.. Nie wiem natomiast, jak wygladaja oplaty za szkoly? Przeczytalam caly ten watek i nadal mam kilka watpliwosci. Czy ten system "jednozmianowy", bez siesty, jest rowniez w szkolach na Teneryfie? Czy szkola Infantlil jest bezplatna? a Primerio? Interesuje mnie tez kwestia zlobka dla malutkiej...
Chcialabym isc do pracy (moj maz juz ma prace), ale wtedy nie mam pojecia, jak zorganizowalabym opieke dla tych moich wszystkich maluchow?
TUtaj w Holandii nie mam z tym problemu, starsze coreczki w szkole od 8.20 do 14.45, a jak trzeba, aby byly dluzej, to ze szkoly odbiera je opiekunka (dotowana przez panstwo). Szkola jest calkowicie bezplatna, podreczniki, wycieczki, zeszyty itp. tez.

Obawiam sie, ze trafilibysmy z deszczu (doslownie) pod rynne (juz niedoslownie).
Jesli ktos z Was forumowiczow mialby chwilke i ochote, aby mi odpowiedziec na moje watpliwosci, bylabym wdzieczna! Pozdrawiam serdecznie ze slonecznej (wyjatkowo dzis hihi) Holandii.
  Kraj: Netherlands
   
Inesita81 
Novato


Pomogła: 2 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 30 Kwi 2012
Posty: 37
Wysłany: 14-05-2012, 08:47    #348

Sencilla,
Ponizej zalaczam linka z Ambasady RP w Madrycie. Znajdziesz tutaj rozne przydatne informacje. Zauwaz,zen a stronie 12 mowa o tym, iz odrazdza sie przyjazd w celu poszukiwania pracy ze wzgledu na istniejacy kryzys gospodarczy.
http://www.msz.gov.pl/fil...20Hiszpania.pdf

Napisalas,ze Twoj maz ma juz prace,wiec moze i Tobie sie uda ja znalezc. Nie wiem jak sytuacja na Teneryfie wyglada,,na pewno nie za kolorowo. Moge Ci natomiast powiedziec, ze np. w Estremadurze czy Andaluzji jest bardzo ciezko znalezc prace.
Co do szkolnictwa- Info tez w zalaczonym linku (punkt 7). Jest bezplatne w publicznych placowkach, nie wiem natomiast jak sprawa materialow i podrecznikow sie przestawia. Zlobki w publicznych placowkach tez sa bezplatne,ale wiem,ze nie jest latwo sie do nich dostac. Nie wiem jak w innych czesciach Hiszpanii,ale u mnie jest tak,ze w kwietniu sklada sie podania do publicznego zlobka,sa one rozpatrywane wlasnie wtedy. Wiec teraz moze byc juz za pozno. Miejsc nie ma zbyt duzo. Pozostaje wiec kwestia prywatnego zlobka lub opiekunki (mysle,ze zlobek jest tanszy,a przynajmniej z mojego doswiadczenia okazal sie tanszy). O dotowanej przez panstwo opiekunce,ktora Ci dzieci ze szkoly odbierze mozna raczej tutaj pomarzyc,no,chyba,ze ja czegos nie wiem…. : )
Generalnie,moim skromnym zdaniem,jesli jedynym Waszym problemem jest nieznosnia pogoda,to moze zastanowcie sie nad przeprowadzka,wroccie do niej za jakis czas,gdy sytuacja tutaj sie poprawi. Absolutnie nie chce Cie zniechecac, po prostu dokladnie przeanalizujcie sytuacje... z drugiej strony, skoro maz ma juz prace,moze nie bedzie zle....
Serdecznie pozdrawiam
  Kraj: Spain
   
darion 
Adicto
Vengador



Przedstawiciel:
valencia

Pomógł: 34 razy
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1636
Skąd: Valencia
Wysłany: 14-05-2012, 10:19    #349

Sencilla, juz teraz rozpoczynaja sie zaoisy do szkoly i za chwile sie koncza.
Sencilla napisał/a:
Szkola jest calkowicie bezplatna, podreczniki, wycieczki, zeszyty itp. tez.

a tutaj ju nie,wszystko platne i ciecia w szkolnictwie coraz wieksze

Sencilla napisał/a:
Obawiam sie, ze trafilibysmy z deszczu (doslownie) pod rynne (juz niedoslownie).

i raczej tak bedzie i to doslownie. Moze za kilka lat sie zmieni na lepsze :cry:
_________________
Nie odpowiadam za szkody lub straty poniesione przez kogokolwiek wskutek jakiegokolwiek wykorzystania informacji umieszczonej w poście. Zawarta treść ma tylko i wyłącznie charakter informacyjny.
  Kraj: Spain
   
Sencilla 
OBSERVADOR

Dołączyła: 13 Maj 2012
Posty: 3
Wysłany: 14-05-2012, 10:52    #350

Dziekuje Wam bardzo za odpowiedzi. My absolutnie nie chcemy podejmowac pochopnej decyzji, na razie w Holandii jest nam dobrze. tylko ze codziennie tu pada :D na dluzsza mete naprawde to staje sie meczace...

Chcemy wszystko dokladnie przeanalizowac, wszystkie za i przeciw. Liczylam troche na Teneryfe, bo znam hiszpanski (a przynajmniej znalam kiedys, hihi, musze odswiezyc), skonczylam turystyke, a wiadomo, ze tam glowna galaz uslug to turystyka.. POza tym na Teneryfe jezdzi bardzo duzo Holendrow, a ja znam holenderski, wiec liczylam na to, ze moze uda mi sie znalezc prace w obsludze turystow holenderskich, moze jakies biuro podrozy, czy cos?
hmmm....
  Kraj: Netherlands
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es