Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
dzieci w szkole hiszpanskiej
Autor Wiadomość
kropka010 
Amigo



Przedstawiciel:
baleares

Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 212
Skąd: legnica-palma
Wysłany: 09-09-2007, 21:39   dzieci w szkole hiszpanskiej #1

Bardzo prosze was o odpowiedz na moje pytanie - moj maz od kilku miesiecy pracuje w hiszpani dokladnie na mallorce od jakiegos czasu usilnie namawia mnie do przeniesienia sie tam na stale - ale ja mam obawy dotyczace naszych dzieci (10,13) lat jak sobie dadza rade z dalsza nauka jak wyglada nauczanie dzieci obcokrajowcow w hiszpanskich szkolach. Syn moj teraz idzie do gimnazjum - jak to bedzie w hiszpani jestem tak bardzo rozdarta poniewaz zakochalam sie w hiszpani od pierwszego pobytu i bardzo bym chciala sie tam osiedlic tym bardziej ze mam gdzie mieszkac maz pracuje dobrze zarabia ale najwazniejsze sa dzieci a zdrugiej strony ogromna tensknota za mezem Prosze poradzcie mi cos
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 09-09-2007, 21:56    #2

kropka010, przejrzyj sobie ten watek: http://hiszpania.org.es/v...ght=szkolnictwo . No i moze ewentalnie jeszcze to: http://hiszpania.org.es/viewtopic.php?t=1229

A tu masz jeszcze wykres przedstawiajacy system edukacji w Hiszpanii: http://www.mec.es/educa/s...se/siseduc.html

Slyszalam tez, ze w szkolach (nie wiem czy w kazdym regionie Hiszpanii) organizuja dla dzieci - obcokrajowcow specjalne intensywne kursy jezyka hiszpanskiego (a w Katalonii - katalonskiego), tak aby jak najszybciej te dzieci mogly wdrozyc sie w nauke. Mysle wiec, ze Twoje dzieci szybko pokonalyby bariere jezykowa. :-)

A co do tego czy jechac do Hiszpanii czy nie, to moje prywatne zdanie jest takie, ze rodzina powinna trzymac sie razem. :-)

Pozdrawiam. :-)
  Kraj: Spain
   
kropka010 
Amigo



Przedstawiciel:
baleares

Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 212
Skąd: legnica-palma
Wysłany: 09-09-2007, 23:29    #3

juanita wiesz co gdybym mogla to bym cie usciskala za te linki tak bardzo poprawilas mi humor podnioslo mnie to na duchu ja tyle szukalam cos na ten temat i prawde mowiac nic ciekawego nie znalazlam a podejrzewam ze w obecnych czasach mnostwo mam ma takie problemy ''a co z dziecmi'' bardzo dziekuje :grin:
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 10-09-2007, 10:10    #4

kropka010, zawsze mozesz mnie uscisnac ... wirtualnie ;-) . Trzymaj sie! :-)
_________________
Donde una puerta se cierra, otra se abre.
  Kraj: Spain
   
mamadwojki 
Adicto



Moje nałogi: lato i coca cola
Pomogła: 17 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 12 Wrz 2007
Posty: 1111
Skąd: Andalucia
  Wysłany: 18-09-2007, 11:29    #5

Czesc Kropko
Powyzej jest moj watek pt"wyjezdzam z dziecmi".Widze , ze mamy podobne obawy, bo nasze dzieci sa juz dosc duze.Napisz jakie decyzje podjelas.Moze razem nam bedzie razniej?
pozdr Ania:)
  Kraj: Spain
   
kropka010 
Amigo



Przedstawiciel:
baleares

Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 212
Skąd: legnica-palma
Wysłany: 18-09-2007, 21:35    #6

czesc aniu jak rowniez mamodwojki bardzo milo mi ciebie poznac tym bardziej ze jestes moja imienniczka. Musze ci powiedziec ze decyzja jaka podjelam jest nie odwolalna i jade stawiam wszystko na jedna karte zawsze trzeba byc optymista i wierzyc ze sie uda i wszystko bedzie ok. a jezeli tego nie zrobie byc moze kiedys bede bardzo zalowac ze nie sprobowalam zawsze moge wrocic -ale mam nadzieje ze nie bede musiala. Jezeli chodzi o dzieci to rzeczywiscie moj maz troche sie dowiadywal i ze szlola nie ma problemu ponoc do hiszpanskich szkol chodzi bardzo duzo dzieci obcokrajowcow wiec nasze dzieciaki nie beda jedyne wszystko okarze sie w praniu a moze bedzie ok tylko my jestesmy tym bardzo przerazone a przeciez wiesz jak to dzieciaki one potrafia sie dogadac nawet bez jezyka a przebywajac caly dzien w szkole nie ma takiej opcji zeby sie nie nauczyly poprostu nie beda mialy wyjscia. Tak ze trzymaj sie cieplutko i nastawiaj sie optymistycznie to bardzo ulatwia zycie trzymam za nas bardzo mocno kciuki a zwlaszcza za nasze dzieciaki zobaczysz bedzie ok - pozdr.ania :lol:
  Kraj: Spain
   
Magdziur 
OBSERVADOR


Moje nałogi: internet
Wiek: 45
Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 23
Skąd: Szczecin
Wysłany: 07-04-2008, 11:18    #7

No to powiedzcie dziewczyny jak się ułożyło Waszym dzieciom w szkole? Czy dla takiego nastolatka to nie jest wielki stres? Jak przyjęli w szkole Wasze dzieci - zarówno nauczyciele jak i rówieśnicy? Jak poradziły sobie z językiem - czy nie musiałyście cofnąć dzieci o klasę niżej?
I jeszcze jedno - te hiszpańskie kretyńskie godziny pracy i szkoły!!! Przy dużych dzieciach jeszcze można sobie to jakoś ułożyć, ale przy małym? Ja mam jednego 13latka, ale drugiego 3latka. Jak nie ma babci pod ręką to chyba bardzo ciężko. Przez najbliższe 7-8 lat nie będę mogła pójść do pracy?? Jak Wy sobie z tym poradziłyście, czy pracujecie i gdzie, w jakich godzinach.
Na pewno polskie przedszkola mają tutaj wyższość nad hiszpańskimi - przed pracą zaprowadzasz o 7 dziecko i o 16 odbierasz, i nie ma problemu.
  Kraj: Poland
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 07-04-2008, 12:10    #8

Magdziur napisał/a:
te hiszpańskie kretyńskie godziny pracy i szkoły!!! Przy dużych dzieciach jeszcze można sobie to jakoś ułożyć, ale przy małym? Ja mam jednego 13latka, ale drugiego 3latka. Jak nie ma babci pod ręką to chyba bardzo ciężko. Przez najbliższe 7-8 lat nie będę mogła pójść do pracy??


Magdziur, jak juz wiesz ;-) , w szkole u mojego dziecka (a mysle, ze i w innych takze) mozna pozostawic dziecko w szkole za pewna oplata, w godzinach kiedy jest przerwa w zajeciach, czyli od 12.00 do 15.00, jak rowniez rano - od 8.00 do 9.00. Niestety nie wiem ile ta oplata wynosi. Warunkiem jest, ze dziecko potrafi samodzielnie zjesc obiad, bo musi wowczas chodzic tez na stolowke. Oczywiscie za stolowke tez jest dodatkowa oplata.
Poza tym po zakonczeniu zajec, czyli o 17.00, organizowane sa roznego rodzaju zajecia dodatkowe (malowanie, teatr, aerobik, rytmika, kursy jezykowe, itp.). Mozna dziecko zapisac na takie zajecia i wowczas dziecko przebywa w szkole do 18.00. Oczywiscie nie wszystkie zajecia sa przeznaczone dla wszystkich dzieci - sa kryteria wiekowe. Zajecia te sa dodatkowo platne. W szkole mojego dziecka jest to okolo 35 euro za trymestr (za poszczegolne zajecia).
  Kraj: Spain
   
Magdziur 
OBSERVADOR


Moje nałogi: internet
Wiek: 45
Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 23
Skąd: Szczecin
Wysłany: 07-04-2008, 15:03    #9

Wiedziałam, że można między 12-15 zostawić, że rano i po południu też można - to może i dobrze, ale jak sobie pomyśle, że dziecko ma siedzieć do 18 w szkole................Toż to cały dzień.
Zdecydowanie wolałabym, żeby to wszystko było bardziej zwarte, bez tych przerw w pracy i szkole. Dla mnie 18 to już wieczór. Wydaje mi się fajniejsze to , żeby iść wcześniej do pracy, bez żadnej przerwy, żeby szybciej wrócić do domu. Dlatego ciekawa jestem jak dziewczyny do tego przywykły, czy pracują, czy nie?
Ty mieszkasz już tam tyle czasu, znasz nawet różne regiony i zwyczaje w nich panujące, to pewnie nie przeszkadza Ci to az tak bardzo, ale dla kogoś kto nagle musiałby sie przestawić na inny rytm, to nie jest fajne. :???:
  Kraj: Poland
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 07-04-2008, 15:26    #10

Magdziur napisał/a:
ale jak sobie pomyśle, że dziecko ma siedzieć do 18 w szkole................Toż to cały dzień.


Ano, zgadza sie .... Ja tez wolalalbym, zeby zajecia w szkole nie byly tak rozdzielone i dlatego tez z utesknieniem czekam na czerwiec kiedy to zajecia beda odbywaly sie jednym ciagiem od 9.00 do 13.00. No ale to niestety tylko jeden miesac w roku ...

Magdziur napisał/a:
dla kogoś kto nagle musiałby sie przestawić na inny rytm, to nie jest fajne


To fakt, ze do tutejszego stylu zycia trzeba sie przyzwyczaic. :-) A np. w Andaluzji, a zwlaszcza latem, to zycie zaczyna sie po 22.00, wiec 18.00 to dla nich prawie ranek. ;-)
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 07-04-2008, 19:56    #11

Szkola to nam sie dopiero zacznie od wrzesnia. Jeszcze dokladnie nie wiem co i jak. Podobno zostawiac mozna juz od osmej - opcja dla rodzicow pracujacych. Gorzej jak pracuje sie po poludniu lub wieczorem.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
Dziobalek 
Hablador



Pomogła: 9 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 711
Skąd: Szczecin/Vigo
Wysłany: 08-04-2008, 12:29    #12

Ja moge napisac jak jest w mojej szkole.
Do szkole są klasy od 3 lat do 16. Jest to mała szkoła i tylko po jednej grupie wiekowej.
nie iwem dokłądnie ale dziecko można zaprowadzić od 8 (7.30?) Czas odpłatny. Zajęcia twają od 9 do 14. Od 14 do 16 jest tkz comedor. Większość dzieci jest zabierana na sjestę do domu. Niektóre zostają na odpłatny obiad. Od 16 zaczynają się zajęcia odpłatne, wybrane przez rodziców. Większość zajęć jest od 6 roku życia. Dla młodszych pracujący rodzice angażują opiekunki lub zapisują do garderia takie przedszkola popołudniowe. Za szkołę od 9 do 14 nie płacę. Szkołą ustala składki na materiały do pracy w wysokości około 12 euro za mies.
MOje dzieci się przestawiły na ten zystem bardzo szybko. Śpią mi dłuże, bo o 8 dopiero zaczyna jaśnieć. POtem drzemka około 16. Wieczorem o 20 można spokojnie jeszcze wyjść na spacer. Ciemno do tak po 21.
  Kraj: Spain
   
kropka010 
Amigo



Przedstawiciel:
baleares

Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 212
Skąd: legnica-palma
  Wysłany: 11-04-2008, 10:41    #13

czesc dziewczyny
Wiec wyjechalam latem tamtego roku wszystko ulozylo mi sie znakomicie - jestem bardzo zadowolona ale troche tensknie . Dzieci bo przeciez o nich mowa zaaklimatyzowaly sie w szkolach znakomicie zostaly bardzo serdecznie przyjete przez hiszpanskich kolegow jak rowniez przez nauczycieli. Bedac w polsce myslalm ze corka ktora jest mlodsza od syna zlapie szybciej jezyk i jako ta mlodsza szybciej bedzie mowila po hiszpansku bardzo obawialam sie o syna ktory jest starszy a jak wiadomo im dziecko starsze tym trudniej uczy sie tego jezyka - a tu wielka niespodzianka :shock: moj synek po pol roku nauki na kazym kroku mnie poprawia wrecz jest mi strasznie wstyd :oops: zlapal tak szybko jezyk ze tylko pozazdroscic moze nie mowi jeszcze wszystkiego ale rozumie bardzo fajnie natomiast corcia mimo ze jest mlodsza nie chce nic mowic chociaz rozumie duzo co sie do niej mowi ale ma opory poniewaz jest bardzo ambitna i wstydzi sie mowic nie gramatycznie
(typowy strach doroslych - glupio mowic Kali jesc Kali pic) ale staram sie bardzo duzo jej tlumaczyc ze najwazniejsze zeby mowila nawet zle ale mowic
Dobra ale sie rozpisalam Magdziura masz racje ze to kretynskie godziny pracy i szkoly - mnie tez to doprowadza do szalu nie moge isc do pracy jeszcze dwa lata dopoki corka nie skonczy tej szkoly bo nie ma takiej opcji zeby chodzila sama do szkoly poniewaz szkola kategorycznie sie na to nie zgadza a nie moge jej prowadzac np. na 8 rano bo szkola jest od 9 i placek po obiedzie dopiero teraz doceniam role babc w polsce. Zanim corka wyrosnie i ja pojde do pracy to chyba oducze sie mowic ha ha ha :mrgreen:
Pozdr.Anka
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 11-04-2008, 10:57    #14

kropka010, w jakim wieku sa Twoje dzieci?

Co do godzin, przywozenia i odwozenia, to mam fajna opcje na wsi. Przyjezdza omnibus o 9.30 a wraca z dziecmi o 17stej. Jest darmowy. Wygoda wielka. Jedyny minus calej sprawy to taki, ze busik jest przynalezny do szkoly panstwowej, a my posylamy Marka do prywatnej u siostr zakonnych :shock: :mrgreen: zdalam sie meza, to on lepiej sie orientuje, ktora szkola lepsza w okolicy. Okazalo sie ze do prywatnej idzie wiecej dzieci niz do panstowej.

Od razu Wam mowie, ze kosztuje 60 pare euro za miesiac - taniej niz przedszkole, maja podobno lepsze sprzety. No i co najwazniejsze jest to byla szkola meza. Sentymenty.
Minus - nie ma autobusu, co i tak nie jest az takie straszne, bo z mojej wiochy bedzie tam uczeszczac kilkoro dzieci, wiec sie zorganizuje rodzicow - sprawiedliwie, by sobie nawzajem te dzieci wozili. Opcja dla rodzicow pracujacych - mozna pozbyc sie dziecka od 8.30.

No tak pisze, pisze a jeszcze nie wiemy czy Marka przyjelki do tej szkoly ;)
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 11-04-2008, 11:01    #15

kropka010, super że dzieciaki tak szybko sie zaaklimatyzowały. U Nas nie jest aż tak kolorowo , co prawda Wiki chodzi dopiero od lutego ale ma jeszcze problemy z mówieniem .
A Twoje dzieciaczki w jakim sa wieku?
Chodza do szkoły państwowej czy prywatnej?

No i napiszę że wczoraj miałm spotkanie w nowej szkole , bo w tej do której chodzi teraz to nie bedzie już mogła chodzic bo nie ma takich klas . I ta szkoła w której byłam to szkoły prywatna , poszłam tam bo siostra przeożona powiedziała że tam wszystkie dzieciaczki chodzą . Poszłam i byłam pod wrażeniem , bardzo fajna szkoła , na wstępie zobaczyłam wielkie gabloty z pucharami , medalami , dyplomami . Normalnie szok.
Byli wszyscy rodzice dzieci ze szkoły Wiki . Mają dużo dodatkowych zajęc do wyboru , niestety nie dużo zrozumiałam bo po pierwsze kiepsko jeszcze u Mnie z językiem , po drugie Casprkowi nie uśmiechało sie siedziec w miejscu skoro tyle ciekawych rzeczy działo sie wokół , po trzecie wszystkie dzieciaczki obstąpiły Mnie , i jakos nie mogal sie skupic na tym co mówią .
Boje sie coi do opłat , bo jak prywatna szkoła to pewnie trzeba bedzie cos płacic , ciekawe ile , choc siostra z tego co mówiła to płaci sie za obiady a nie naukę i dodatkowe godziny spędzone w szkole .
Czy Wy macie jakies doswiadczenia w tym zakresie?

Ach i byłam w urzędzie miasta dowiedziec sie czy są jakies dofinansowania i z tego co sie dowiedziałam są tylko jeszcze konkretnych informacji nie mają i trzeba bedzie poczekjac , mam przyjśc za tydzien dopytac sie .

Agato , Własnie widze ze Tu także dużo dzieci chodzi do prywatnych szkół . I Wiki chodzi takze do szkoły którą prowadza siostry zakonne . Bardzo miłe ;) .

I zastanawia Mnie własnie sprawa z dojazdem do szkoły . Ta szkoła do której Wiki może isc to jest trochę oddalona . My nie mamy samochodu i zastanawiam sie czy Tui jest podobnie jak w Pl że dzici mają zniżkę na autobusy albo jakas dopłata do przejazdów do szkoły?!
Ostatnio zmieniony przez kinia121 11-04-2008, 11:13, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
kropka010 
Amigo



Przedstawiciel:
baleares

Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 212
Skąd: legnica-palma
Wysłany: 11-04-2008, 11:25    #16

Moja corka ma 10 lat syn 13 chodza do szkol prywatnych katolickich poniewaz tak mi doradzili polacy z ktorymi rozmawailam po przyjezdzie. Powiedzieli ze w panstwowych szkolach roznie bywa a w prywatnych zawsze jest lepiej bo szkola prywatna ma swoja renome i jest calkiem inaczej >No mieli racje jest wszystko ok nie moge wypowiadac sie na temat szkol panstwowych bo nie wiem jakie one sa ale mialam taki przypadek ze po przyjezdzie pan w wydziale oswiaty skierowal mi syna do szkoly panstwowej ale uwiezcie mi ze po wejsciu do tej szkoly bylam przerazona sama osobiscie balabym sie do nie chodzic a co dopiero dziecko dziecaki wytatulowane dredy na gowach pod szkola stali z papierosami wiec moje kroki skierowalam z powrotem do oswiaty i wydukalam ze kategorycznie nie zgadzam sie i nie puszcze tam syna i pan dal mi skierowanie do szkoly katolickiej z ktorej jestem bardzo zadowolona. Za corki szkole place 50 euro miesiecznie a za syna 100 euro ale rocznie
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 11-04-2008, 11:30    #17

kropka010, a Twoje dzieciaczki tam jedzą obiady? Mają jakies dodatkowe zajęcia albo zostają dłużej . ? Czy poprostu opłata jest za to że chodza do szkoły prywatnej?!
Jak może to napisz w jakis godzinach Twoje dzieciaczki chodzą do szkoły !
Widze że córka już duża w miarę i dalej musisz ją dowozic do szkoły?! :shock:

Ja naprawde wolałabym wysłac Wikido tej prywatnej szkoły ale jak opłaty okaża sie zbyt duże kilkaset euro to chyba poślę ja do państwowej. Bardzo bym chciała aby miała jakies dodatkowe jeszcze zajęcia a widze ze w tej szkole można własnie dzi9ecko posłac na takie , mogą chyba spierac , jest balet , karate , piłka nożna itd, więc jest w czym wybierac ;) .
Ostatnio zmieniony przez kinia121 11-04-2008, 11:33, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
kropka010 
Amigo



Przedstawiciel:
baleares

Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 212
Skąd: legnica-palma
Wysłany: 11-04-2008, 11:57    #18

Aha jeszcze jedno moja corka chodzi do szkoly od 9 do 13 pozniej zabieram ja na sieste i przyprowadzam z powrotem na 15 do 17 przerabane
a syn chodzi na 8 rano do 14 - nie przerabane
widzisz to wszystko zalezy od szkoly

[ Dodano: Pią Kwi 11, 2008 2:17 pm ]
kiniu z tego co sie orientowalam szkoly katolickie nie sa bardzo drogie przynajmniej tutaj ale wiesz co jak wiesz ze twoje dziecko jest zadowaolone jest mu dobrze jest tolerowane przez kolegow to te 50 czy 100 euro jest niczym ze spokojem jakiego doswiadczamy w takiej sytuacji. Nam doroslym jest czasmi bardzo zle ciezko i ryczec sie chce a co dopiero takiemu malemu czlowiekowi ktory nie dawno wyrosl z pieluch i rodzice rzucaja go na takie glebokie wody. Dziecko zawsze jest emigrantem z przymusu nikt sie jego nie pytal czy chce zostawic cale swoje zycie w polsce i wyjechac ono nie mialo nic do powiedzenia poprostu zesmy je zabrali i przyjechali i takie jest moje zdanie nie odbierz tego zle ale powinnismy zrobic wszystko zeby nie cierpialo bardzo i ulatwic mu jak tylko mozemy zaaklimatyzowanie sie w nowym srodowisku. Kiniu mam nadzieje ze wszystko ci sie ulozy szkola nie bedzie droga i bedzie ok
Moje dzieci nie jedza obiadow w szkole ale wiem ze obiad kosztuje tutaj 6 euro dziennie
Ostatnio zmieniony przez kropka010 11-04-2008, 12:00, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 11-04-2008, 12:34    #19

kropka010, dziekuje za odpowiedz!
kropka010 napisał/a:
moja corka chodzi do szkoly od 9 do 13 pozniej zabieram ja na sieste i przyprowadzam z powrotem na 15 do 17 przerabane
bardzo podobnie do tego jak chodzi Wiki i Mnie to przyznam wkurza bo mamy cały dzien rozbity a że narazie nie pracuje to nie stac nas na wydanie kasy żeby zostawała w szkole na tą przerwę!
Czyli syn i córka chodza do różnych szkół . ?
Bardzo masz oddalone je od siebie?
Jak opłata za szkołe była by taka jak podajesz to my chętnie sie zgodzimy ale jak krzykną z 300 euro albo więcej to nie wiem . Bo jednak to dość dużo jak dla Nas .
Do tego dojdzie opłata za żłobek małego , nie wiem ile jeszcze dokładnie ale przepuszczam że nie za mało , dobrze że sa choc te dopłaty z urzędu miasta to może połowe dopłacą , zreszta zobaczymy.
kropka010 napisał/a:
Dziecko zawsze jest emigrantem z przymusu nikt sie jego nie pytal czy chce zostawic cale swoje zycie w polsce i wyjechac ono nie mialo nic do powiedzenia poprostu zesmy je zabrali i przyjechali i takie jest moje zdanie nie odbierz tego zle ale powinnismy zrobic wszystko zeby nie cierpialo bardzo i ulatwic mu jak tylko mozemy zaaklimatyzowanie sie w nowym srodowisku
zgadzam się z tym i chciałabym dla Wiki jak najlepiej żeby sie oswoiła i zaaklimatywowała Tu i dobrze sie czuła .
Bardzo dziekuje za miłe słowa! :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez kinia121 11-04-2008, 12:34, w całości zmieniany 1 raz  
  Kraj: Spain
   
Agata 
Mi Vida sin Foro no es Vida


Moje nałogi: forum i moj syn
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 2628
Skąd: warszawa/serantes
Wysłany: 11-04-2008, 20:39    #20

kinia121 napisał/a:
Bardzo miłe
Nie wiem czy mile. Na wszelki wypadek robila mine w tylu: "ic nie rozumiem", i "tak, tak bardzo ladne, mozemy juz isc"
Dziewczyny mi glanc pomada, gdzie bedzie chodzil do szkoly. Grunt, zeby ze szkoly wynosil dobre wspomnienia, bo jego mama ma wspomnienia okropne. Jak ja nie lubilam mojej budy!

Wracajac do szkol, widze, ze wybieramy raczej prywatne. Mi sie podoba to, ze nikt nie narzeka, ze dziecko jeszcze nie mowi. Nie narzekaja ze jeszcze lata z pielucha. I to mi odpowiada. Znajomy z pracy tez tam ma dzieci i bardzo sobie chwali ;)

To tyle ze szkolnictwa, bo reszty jeszcze nie znam.
_________________
tralala bum!
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 13-04-2008, 13:22    #21

Byliśmy jeszcze raz w tej szkole wczoraj i przyjął Nas dyrektor . Bardzo miło sie z nim rozmiawiało .
Opłata za szkołę to 250 euro za 5 miesięcy więc nie jest tragicznie!
  Kraj: Spain
   
Dziobalek 
Hablador



Pomogła: 9 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 711
Skąd: Szczecin/Vigo
Wysłany: 13-04-2008, 19:15    #22

MOje dzieciaki chodzą do katolickiej chyba socjalnej. Nie płaci się czesne tylko ustalona kwota na materiały. W zeszłym roku płąciliśmy 12 euro miesięcznie w tym podnieśli ze zwgledu na remodt na 30 euro na mies. Szkoła jest mała. Ma tylko po jednej klasie wiekowej. Jestem bardzo zadowolona. W szkole mam opiekę logopedy i psychologa. Można wykupic obiady i dodatkowe zajecia.
  Kraj: Spain
   
kinia121 
Mi Vida sin Foro no es Vida



Zaproszone osoby: 2
Moje nałogi: taniec i fotografia :P
Przedstawiciel:
rioja

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 3477
Wysłany: 13-04-2008, 20:23    #23

Dziobalek, to tak jak u Nas ta szkoła , to sa własnie opłaty za materiały , chyba książki , mundurki , zreszta zobaczymy we wrzesniu! ;) To jest centro privado concertado . Cokolwiek to znaczy . ;)
  Kraj: Spain
   
kropka010 
Amigo



Przedstawiciel:
baleares

Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 212
Skąd: legnica-palma
Wysłany: 14-04-2008, 13:59    #24

Czyli syn i córka chodza do różnych szkół . ?
Bardzo masz oddalone je od siebie?

Tak Kiniu noje dzieciaki chodza do roznych szkol - corka ma szkole na szczescie nie daleko ok.5 min. natomiast dla mojego syna nigdzie w poblizu nie bylo wolnego miejsca wiec ma szkole oddalona jakies 30 min. od domu. - poniewaz zalatwialismy ja w polowie roku i nigdzie nie bylo miejsca - chcialam mu w tym roku zalatwic blizej zeby nie musial tak daleko chodzic ale kamil jest tak zadowolony ze szkoly ma juz tam swoich kolegow i nie chce slyszec o innej szkole wiec dalam spokoj jesli dobrze sie tam czuje to ok.
Mowisz ze 250euro bedzie kosztowala szkola za pol roku wiec przeliczajac na miesiac to nie duzo zobaczysz bedziesz bardzo zadowolona na pewno podjelas bardzo dobra decyzje. Pozdrowienia

[ Dodano: Pon Kwi 14, 2008 4:04 pm ]
kinia121 napisał/a:
dobrze że sa choc te dopłaty z urzędu miasta to może połowe dopłacą

kiniu a gdzie sie zalatwia te doplaty z urzedu napisz cos na ten temat
  Kraj: Spain
   
juanita75 
Vivo en el Foro
MODERATOR



Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 89 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 22 Wrz 2004
Posty: 4073
Skąd: Catalunya
Wysłany: 14-04-2008, 19:26    #25

To ja tylko dodam, ze moje dziecko chodzi do szkoly panstwowej. Przyznam sie, ze jak mieszkalismy w Jerez, to tez myslelismy o szkole prywatnej, ale jak przeprowadzilismy sie tutaj, do Katalonii, to okazalo sie, ze w naszej malej miejscowosci nie ma takiej szkoly, sa tylko dwie panstwowe. Wybralam wiec te blizej domu i jestem super zadowolona (oczywiscie tylko godziny mnie dobijaja, no ale to normalka). Szkola jest niewielka, spokojna, nie widzialam zadnych dziwnych ani podejrzanych uczniow. ;-) Szkola organizuje dzieciom mnostwo ciekawych wycieczek, sa roznorodne zajecia pozalekcyjne, basen, kursy jezykowe. A najwazniejsze jest to, ze moje dziecko ta szkole wrecz uwielbia i to do tego stopnia, ze jak go odbieram, to placze i mowi, ze nie chce jeszcze isc do domu. :-)
  Kraj: Spain
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es