Strona Główna hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

FAQFAQ  MapaMapa  SzukajSzukaj  NasiNasi  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Nostryfikacja Dyplomu
Autor Wiadomość
fankabiologii 
Hablador



Moje nałogi: czekolada/książki
Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 8 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 16 Lut 2008
Posty: 973
Skąd: Valencia
Wysłany: 10-06-2014, 08:44    #151

Anna EM napisał/a:
A tak przy okazji, to co to bylo za stypendium? Jakies tylko uczelniane czy krajowe?

krajowe - uczelnia nie ma stypendium. Brakuje tutaj systemu amerykanskiego, ze w ramach zaplaty za studia pracuje sie na kampusie.
Warunki bardzo wysrubowali teraz - kryzys. Trzeba miec todzine zameldowana w hiszpanii. I na podstawie rozliczenia z fiskusem przyznaja stypendium lub nie.
Nemo napisał/a:
Anna EM napisał/a:
Za taka kwote moge zaczac nowe studia... Poza tym nie mam zadnej gwarancji, iz moj tytul zostanie uznany.

Dokladnie. Za kwote 4000 € spokojnie oplacisz (UNED przykladowo ja wybralem, gdyz nie wchodzilo w rachube chodzenie na zajecia z uwagi na koniecznosc pracy zarobkowej) 3-4 lata i to wraz z ksiazkami.

a w zyciu!!! Strasznie podrozaly studia! Za magistra 2 letniego mojego to same oplaty to 4200 € plus trzeb doliczyc mieszkanie, ksiazki, ksero etc. Polecam ci zrobienie magistra tutaj, zwiekszysz kwalifikacje, a wiekszosci pracodawcow jest im obojetnie ze nie ma nostryfikacji.
teraz uczelnia sie wycwanila i za jeden rok zada tyle samo!! :evil: Jak ja sie ciesze, ze juz skonczylam z oplatami. :bien
Jesli bedziesz studiowac na Politecnice, to radzilabym ci jednak chodzic na zajecia. Bardzo duzo zadan, liczenia jest wlasnie na wykladach. Bardzo malo mialam zajec "po polsku" - ze profesor/ka stal(a) i nawijala bez sensu przez 1,5H :me_rio
a do tego daja ci konspekt wykladu ze slowami kluczami i uzupelniaja to mowiac. I z tego mowienia robia egzamin. Po pierwszym kolokwium wyleczylam sie z niechodzenia na wyklady :me_rio
_________________
make a wish, take a chance, make a change and break away!!!
  Kraj: Spain
   
anvien 
Siempre estoy aquí


Przedstawiciel:
paisvasco

Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2007
Posty: 6743
Skąd: Vitoria
Wysłany: 10-06-2014, 09:37    #152

fankabiologii napisał/a:
Bardzo malo mialam zajec "po polsku" - ze profesor/ka stal(a) i nawijala bez sensu przez 1,5H
hahaha swietnie ujelas, ale to jest prawda =D
fankabiologii napisał/a:
Po pierwszym kolokwium wyleczylam sie z niechodzenia na wyklady
widac maja bardzo skuteczny pomysl na studentow :vale
_________________
anvien
  Kraj: Spain
   
Anna EM 
OBSERVADOR

Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 3
Wysłany: 10-06-2014, 11:12    #153

Nemo, dziekuje za wyczerpujca odpowiedz :)

No wiec, ja w Hiszpanii jestem swiezakiem i na ta cala nostryfikacje naciska moj chlopak. Uwaza, ze z waznym tytulem bedzie mi duzo latwiej znalezc prace. Planem bylo uzyskanie nostryfikacji i rozpoczecie pracy, bez dodatkowych studiow. Przyznam sie, ze ja sadzilam, iz Unia Europejska jakby rozwiazuje problem i nasze tutuly sa tu rownie wane, bez tego calego procesu. Wczesniej nie myslalam o studiowaniu tutaj, ale cos mi sie wydaje, ze na tym sie to skonczy.

Niestety w moim przypadku do nostryfikacji, potrzebne sa wszystkie przedmioty...wiec jak mysle o lataniu do 70 wykladowcow..i tlumaczeniu tylu stron.... Choc najgorsze sa koszty tego wszystkiego. To pieniadze, ktorych po prostu nie mam. Chyba jednak poszukam sobie tutaj jakiejs ¨podyplomowki¨.

Kontaktowalam sie juz z UNED´em i powiedziano mi, ze wystarczy przedstawic dyplom i suplement do dyplomu w orginale i przetlumaczony, co juz mam.

Mialam nadzieje, ze da sie jakos obejsc te wysokie koszty zwiazane z tlumaczeniem wszystkich sylabusow...
No coz, dziekuje za podpowiedzi :)
_________________
Podpis dostępny od 50 postów.
  Kraj: Poland
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4509
Skąd: Navarra
Wysłany: 10-06-2014, 14:52    #154

Anna EM, pociesze Cie, ze mnie nikt, poza urzedem dla bezrobotnych nie pytal ani o dyplomy, ani o homologacje. Moze w jednej firmie (a wyslalam CV, bez kozery powiem, z pincet) kazali sobie zalaczyc skan w formularzu na stronie.
Widze, ze sie pokomplikowalo, 6 lat temu tlumaczylam sam dyplom i suplement, u tlumacza w Polsce, homologacje zalatwilam przez ambasade w Warszawie i po jakichs dwch latach odebralam w koncu dyplom w Pamplonie, w departamencie szkolnictwa. Wydawaloby sie, ze powinno z biegiem czasu byc latwiej, a tu sie trudniej zrobilo.
_________________
Navarra po polsku
  Kraj: Spain
   
Nemo 
Aficionado



Moje nałogi: prasa, ksiazka, sport
Przedstawiciel:
valencia

Pomógł: 2 razy
Wiek: 35
Dołączył: 20 Cze 2010
Posty: 657
Skąd: Castellón/Elblag
Wysłany: 10-06-2014, 23:50    #155

fankabiologii napisał/a:
Brakuje tutaj systemu amerykanskiego, ze w ramach zaplaty za studia pracuje sie na kampusie.

W USA poza tym papiery mozesz zlozyc w kazdym momencie i rozpoczac nauke od kazdego trymestru i to w trybie intensywnym, normalnym czy mniej intensywym. Jest duzo "Community Collage". Robisz w nich 2 lata studiow, a pozniej dokonujesz transfer na publiczny uniwersytet. Za "fees" stawki sa rozne, ale jest calkiem sporo dobrych publicznych uczelni, ktore maja czesne w granicach 8-10 tys. USD/rok Amerykanie sa rzeczowi i w cene nauki doliczaja realne koszty:czesne, transport, ksiazki i pomoce naukowe, wyzywienie oraz koszty zamieszkania (campus, z rodzina czy katem z wspollokatorami). W zasadzie drugie tyle. A w takiej Hiszpanii i Polsce ciagle tylko puste frazesy o darmowej nauce. Poza tym w USA nawet te publiczne uczelnie zabiegaja same o studenta i dopilnuja aby potencjalny student (ktory w koncu wyda u nich swoje pieniadze) otrzymal dokladna i rzetelna informacje. Jak wybierze inna uczelnie z merytorycznych powodow to trudno. A w Polsce cz Hiszpanii? Darmowe studia dla wszystkich. Efekt jest taki, ze nastepuje dewaluacja wartosci studiow wyzszych. Moja dawna znajoma z pracy (hiszpanka) dokonczyla studia w Seattle i wlasnie w ramach odpracowania czesci czesnego-pomagala w biurze, ktore zajmuje sie przyjmowaniem aplikacji od studentow (pojechala na wymiane na rok, a pozniej dokonczyla tam studia i dostala prace. Obecnie robi master). Duzo by pisac :-) Co do studiow w USA z sentymentu znalazlem to. Polak, ktory w robi doktorat w stanie Georgia i opisuje jak wygladaja studia w USA:
http://www.youtube.com/ch...szHouarUjDwFFKg
fankabiologii napisał/a:
a w zyciu!!! Strasznie podrozaly studia!

http://portal.uned.es/pls...ADOS2013-14.PDF
fankabiologii napisał/a:
trzeb doliczyc mieszkanie, ksiazki, ksero etc.

Mieszkanie kochana to ja musze oplacac nawet jak nie studiuje :bien No chyba, ze w ramach oszczednosci pojde mieszkac pod mostem :o_no Moge sie zgodzic z twoja wypowiedzia, ale w mojej wczesniejszej wypowiedzi mialem na mysli tylko i wylacznie oplate za kredyty+ksiazki.
fankabiologii napisał/a:
Polecam ci zrobienie magistra tutaj, zwiekszysz kwalifikacje,

Masz na mysli, ze w Hiszpanii? tak wlasnie robie. Mniej wiecej jestem w polowi drogi. Od wrzesnia zaczne FP dodatkowo.
fankabiologii napisał/a:
teraz uczelnia sie wycwanila i za jeden rok zada tyle samo!!

Wine zwalaja na ciecia jakie wprowadzil rzad. A popatrz ile zarabiaja rektorzy i dziekani. Nie jeden zarabia tyle co Rajoy. Albo niedawny skandla z nandlem zwlokami na Wydziele Medycyny Universidad Complutense.
fankabiologii napisał/a:
Jesli bedziesz studiowac na Politecnice, to radzilabym ci jednak chodzic na zajecia.

UNED kochana. Wszak to najwiekszy publiczny uniwersytet w Hiszpanii :bien
Anna EM napisał/a:
Kontaktowalam sie juz z UNED´em i powiedziano mi, ze wystarczy przedstawic dyplom i suplement do dyplomu w orginale i przetlumaczony, co juz mam.

Mnie tez specjalnie problemow nie robili.
_________________
"Ludzie mówią kim są, ale ignorujemy to, bo chcemy, by byli tymi, kim nam się wydają." - Don Draper w "Mad Men"

Wszelkie plany są już nieaktualne w momencie ich zatwierdzania.
Ostatnio zmieniony przez Nemo 10-06-2014, 23:54, w całości zmieniany 2 razy  
  Kraj: Spain
   
Ethel 
Aficionado



Moje nałogi: wino
Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 646
Skąd: Tarragona
Wysłany: 18-04-2016, 19:42    #156

Odświeżam! Bawił się ktoś ostatnio w te klocki (najlepiej w tym roku)? Ktoś ze studiami typu 3-letni licencjat + 2-letnie uzupełniające magisterskie?
Bo mam wątpliwości.
Pierwsza to oczywiście taka, czy jest mi to w ogóle potrzebne... no ale zakładam, że w poszukiwaniu pracy lepiej mieć więcej atutów niż mniej (na razie z samym CV i dobrymi chęciami idzie mi kiepsko... :-S ). Zdecydowałam się zrobić tłumaczenie obu dyplomów i suplementów (będę głodować), potem pomyślimy...
Wątpliwości kolejne związane są m.in. z tym, że na początku ubiegłego roku weszła zdaje się w życie jakaś "nowa" ustawa (Real Decreto 967/2014)...
W tym artykule niby wszystko jasne:
Cytat:
Un título extranjero puede reconocerse en España mediante dos vías: homologación o equivalencia.

– La homologación tiene que ajustarse estrictamente a los títulos que aparecen en el anexo 1 de la Ley (página 18). Si tu profesión no aparece en este listado pero crees que tu plan de estudios es muy similar a uno de estos títulos, puedes solicitar dicha homologación.

– Si tu profesión no aparece en este listado pero hiciste una carrera universitaria en tu país, puedes solicitar la equivalencia a un nivel académico europeo (grado o máster) en una de las siguientes ramas de conocimiento: artes y humanidades; ciencias sociales y jurídicas; ciencias; ingeniería y arquitectura, y ciencias de la salud.

– Tanto para la homologación como para la equivalencia te pedirán los mismos requisitos y papeles y el procedimiento cuesta igual (una tasa de 160 euros para 2015).

– En el caso específico de la homologación, se trata de carreras que en España exigen apuntarse a un colegio de profesionales (colegio de abogados, colegio de médicos, colegio de veterinarios, etc.) para poder ejercer con un número de “colegiado” o suscribir contratos públicos.

– Una equivalencia también reconoce el nivel académico superior del profesional y, por tanto, tiene validez a la hora de presentar un currículum vitae para un trabajo.

– La Ley simplifica los tiempos de resolución de las solicitudes: es probable que se resuelvan en seis u ocho meses, pero no se garantiza -en ningún caso- que se concedan automáticamente. El Ministerio de Educación siempre tendrá la última palabra en cuanto a los requisitos adicionales que exija a los solicitantes (cumplimiento de prácticas, certificados académicos o asistencia a clases complementarias).

Ale jak czytam ten oficjalny przewodnik to już się trochę gubię :roll: :
http://www.mecd.gob.es/se...RD-967-2014.pdf

Z pierwszego artykułu wynikałoby, ze jeśli mam tytuł mgr chemii - nie figuruje on na liście zawodów w Aneksie I - to powinnam ubiegać się o "equivalencia", a nie "homologacion"..? Tylko jak to wygląda w praktyce? Od razu wnoszę o tytuł magistra czy najpierw muszę ubiegać się o "equivalencia a grado", żeby "zalegalizować" licencjat, a dopiero potem "equivalencia a master"..? :-? :roll: I czy jak będę miała "equivalencia a master" to będzie to tylko ogólne "master en ciencias" czy wskaże konkretnie, że chodzi o mgr chemii..?

W sumie nie wiem, czy jakiś pracodawca będzie w ogóle wnikał w takie szczegóły, ale z drugiej strony... jak widzę w ogłoszeniach, niektórzy w mojej branży bywają naprawdę upierdliwi.

Tak że...gdyby ktoś w podobnej sytuacji wiedział coś "na świeżo" to niech da znać... (wiedzy fejsbukowych grup jakoś nie ufam).
_________________
http://projectegatsurbanstgn.wordpress.com/
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika
  Kraj: Spain
   
Ethel 
Aficionado



Moje nałogi: wino
Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 646
Skąd: Tarragona
Wysłany: 25-05-2016, 13:17    #157

Ethel napisał/a:
Tylko jak to wygląda w praktyce? Od razu wnoszę o tytuł magistra czy najpierw muszę ubiegać się o "equivalencia a grado", żeby "zalegalizować" licencjat, a dopiero potem "equivalencia a master"..?

No to wróć. Pogubiłam się - gdzie grado, gdzie master, gdzie diplomado, a gdzie licenciado... i gdzie w tym wszystkim polski licencjat i magister? Pewnie już o tym było, ale znaleźć nie mogę, wybaczcie. Ktoś mi to, jak krowie na miedzy, wytłumaczy..?

Odebrałam tłumaczenie*. Na dyplomie licencjata mam napisane: "... licencjat... [diplomado]", na dyplomie magistra: "... magister...[licenciado]". Skoro tłumacz przysięgły przetłumaczył, że mój magister to "licenciado", jak mam w takim wypadku ubiegać się o "equivalencia a master"? Czy może tłumaczenie nie ma wpływu na rodzaj nostryfikowanego tytułu?
Pewnie czepiam się szczegółów (w końcu tytułu "master" jeszcze w żadnym ogłoszeniu o pracę nie wymagali), no ale jednak... chciałabym wiedzieć.

Nie znam się, ale wydaje mi się, że nazywanie polskiego tytułu magistra (tego "nowego", z suplementem i punktacją ECTS) hiszpańskim "licenciado" nie jest do końca trafione. Choćby dlatego, że "licenciado" nie daje bezpośredniego wstępu na studia doktoranckie (wcześniej konieczne jest zaliczenie roku i napisanie pracy właśnie na poziomie "master"), zaś polski "nowy" magister owszem - przynajmniej teoretycznie (bo najpierw musi być nostryfikowany - tylko jak, skoro tłumacz nazywa go "licenciado"?? :shock: :zalamka :rotfl ).
Czy to, co piszę ma jakiś sens czy już po prostu bredzę..?

Dwa - niestety szybko okazało się, do czego m.in. może przydać mi się nostryfikacja. Kurs zawodowy CIFO (INEM) dla bezrobotnych w celu otrzymania "certificado de profesionalidad". Jakiś tam poziom 3, czyli z wymaganym bachillerato. Poinformowano mnie, że skoro mój dyplom nie jest w żaden sposób homologowany to żeby ubiegać się o miejsce na kursie muszę zdać wstępnie: a) test dotyczący tematyki kursu, tak jak wszyscy kandydaci, oraz dodatkowo b) test z wiedzy matematycznej ( :shock: ) i języka (do wyboru - hiszpański albo kataloński) :o_no Co, jak i o czym - nie mam pojęcia, ale cienko to widzę.... Bo miejsc tylko 15, a chętnych już ok. 20 - mam zgadnąć, kogo odrzucą..? :-S

PS. * Pani tłumaczko, tak na przyszłość... "chemia nieorganiczna" to "química inorgánica" a nie "química no orgánica"... wystarczy wpisać w Google :evil:
_________________
http://projectegatsurbanstgn.wordpress.com/
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7768
Skąd: kociolandia
Wysłany: 25-05-2016, 14:23    #158

Ethel, nie boj sie poziom egzaminow na wiekszosc kursow jakie konczylam w Hiszpanii nie byl za wysoki - a (gdzie zdajesz?) powinni udostepnic calosc tematyki testow - co jak sadze w przypadku matematyki sie przyda, bo to slowmictwo nieco malo nam znane.
a z tlumaczami to bywa roznie, uszy do gory - bo wynika, ze nic sie nie zmienilo - wazniejszy kurs w INEM niz dyplom
zycze polamania piora. :bien
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
Ethel 
Aficionado



Moje nałogi: wino
Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 646
Skąd: Tarragona
Wysłany: 25-05-2016, 15:12    #159

Ikxio, kurs jest w CIFO w Tarragonie. O tym, że mam pisać jakiś test dowiedziałam się dopiero wczoraj (wtorek) - test jest w ten piątek :evil: Żadnej tematyki, nic - facet w sekretariacie burknął tylko, że poziom bachillerato i tyle. Nic więcej nie wiem :roll:
Próbowałam znaleźć coś w internecie o testach z matematyki i języka na tym poziomie, ale dałam sobie spokój, bo tylko chciało mi się płakać.
ikxio napisał/a:
poziom egzaminow na wiekszosc kursow jakie konczylam w Hiszpanii nie byl za wysoki

Taką mam nadzieję, ale jednak... Z ręką na sercu, kto z was pamięta, jak np. rozwiązuje się równania kwadratowe (mówię o tych ,co szkołę średnią kończyli co najmniej parę lat temu)? To banał, podstawa, ale ja musiałam szukac, żeby sobie przypomnieć... :que_verguenza
Język znam na tyle, żeby bez problemu rozumieć o czym do mnie na kursie mówią. Ale pisanie testu z "wiedzy o języku" to już chyba trochę nie tegez... :-(

A pal licho, pójdę, zobaczymy.
_________________
http://projectegatsurbanstgn.wordpress.com/
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7768
Skąd: kociolandia
Wysłany: 25-05-2016, 16:52    #160

jeszcze raz, polamania piora
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
Ethel 
Aficionado



Moje nałogi: wino
Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 646
Skąd: Tarragona
Wysłany: 31-05-2016, 13:49    #161

Buuu.... to teraz muszę wstawać o 7 rano przez całe lato :zzz

Test napisałam... ba, napisałam trzy testy. Ten "zawodowy" miał aż 50 pytań, ale faktycznie - dla kogoś, kto miał jakąkolwiek styczność z naukami ścisłymi był raczej banalny (pytania w stylu "co jest jednostką masy w układzie SI?"). Test dla "niehomologowanych" (było nas chyba troje) zestresował mnie trochę bardziej, ale ostatecznie nie było aż tak źle, jak się spodziewałam... Egzamin z matematyki - czy to był naprawdę poziom szkoły średniej? Równania liniowe, jakiś układ, jakaś objętość cylindra... zadanie "otwarte", którego treści nie zrozumiałam :grin: ale generalnie chyba każda przeciętnie inteligentna osoba byłaby w stanie to zdać. Drugi egzamin - język. Niestety, jak się obawiałam - test typowo "szkolny", a nie sprawdzający poziom znajomości języka obcego. Czyli - jakiś bełkotliwy tekst do przeczytania (coś o związku wykształcenia obywateli z rozwojem ekonomicznym kraju), kilkanaście pytań do niego (test a,b,c,d) i mój najgorszy koszmar - pisanie wypracowania :o_no No, w zasadzie chodziło o krótki tekst na ok. 100 słów na jeden z dwóch tematów do wyboru. Jako, że moja ekspresja słowna w języku hiszpańskim jest niestety wciąż dość uboga (zwłaszcza kiedy chodzi o tzw. lanie wody) to w pierwszej chwili wpadłam w depresję i pomyślałam "no to koniec..." :roll: Bo napisanie wypracowania było warunkiem zaliczenia całego egzaminu... Posiedziałam, pogapiłam się w podłogę, otarłam już, już cieknący nos... :rotfl Po czym mnie "olśniło" - no jaki problem, biorę jedno zdanie stąd, pół zdania stamtąd (jeden z tematów to było streszczenie oryginalnego tekstu), dodaję jakiś łącznik... i voila! :mrgreen: Słów wyszło mi o połowę mniej niż powinno (nosz kurdę, umysł ścisły jestem - poważnie rozważałam napisanie wszystkiego w punktach), mądre to specjalnie nie było.... no ale przynajmniej strona nie została pusta.

Dzisiaj zadzwonił denny pan z sekretariatu - przyjęli :grin:
_________________
http://projectegatsurbanstgn.wordpress.com/
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika
  Kraj: Spain
   
ikxio 
Siempre estoy aquí



Przedstawiciel:
valencia

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 14 Gru 2008
Posty: 7768
Skąd: kociolandia
Wysłany: 31-05-2016, 15:31    #162

Ethel, ciesz sie, ze wstawanie latem jak widno. W grudniu byloby gorzej
A w ogole gratulacje
_________________
http://dachowiec.net/
  Kraj: Spain
   
Cauliflower 
Siempre estoy aquí
MODERATOR



Przedstawiciel:
navarra

Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 18 Mar 2009
Posty: 4509
Skąd: Navarra
Wysłany: 31-05-2016, 18:10    #163

Gratulacje, Ethel :)
Teraz temperatury dobre do życia o wschodzie słońca :wink:
_________________
Navarra po polsku
  Kraj: Spain
   
Ethel 
Aficionado



Moje nałogi: wino
Przedstawiciel:
catalunya

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 646
Skąd: Tarragona
Wysłany: 01-06-2016, 18:30    #164

Dzięki :-D Fakt, zimą mogło być dużo gorzej... Krytyczny moment to niezignorowanie budzika i postawienie się do pionu... potem już jest ok. Dzisiaj nawet przeszłam się całe 3,5 km piechotą - centrum położone na zadoopiu, ale w ładnej okolicy... w drodze powrotnej można zahaczyć o plażę :-)
_________________
http://projectegatsurbanstgn.wordpress.com/
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika
  Kraj: Spain
   
Majlook 
Adicto


Przedstawiciel:
andalucia

Pomógł: 26 razy
Wiek: 25
Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 1339
Skąd: Gdynia/Torremolinos
Wysłany: 01-06-2016, 20:04    #165

Wstawanie o 7 rano to przy Waszej pogodzie sama przyjemność :vale O tej godzinie jeszcze wszyscy śpią, spokój jest, jak jeszcze okolica ładna, to poranny spacerek nie jest taki zły.

Ja wstaję kilka dni w tygodniu ok. 4:30- 5:30 rano, co teraz jeszcze jest ok - ale przy polskiej półrocznej jesienio-zimie to wiesz jak się bardzo chce :grin:
  Kraj: Poland
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by hiszpania.org.es


2004-2012 © hiszpania.org.es