To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

Kuchnia hiszpańska. - TORTILLA - hiszpański omlet z ziemniaków.

ikxio - 22-10-2009, 21:00

najbardziej "uproszczona" to pokazywali niedawno w TV nova - podsmazone ziemniaki, pieczarki i cebula plus jakies zielone - szparagi, albo ajetes, bo nie dopatrzylam sie, zalane roztrzepanym jakjkiem i wrzucone na pare minut do mikrofalowki - zgroza!!!!!
karolina - 22-10-2009, 21:22

do mikrofali?? :lol:
ikxio - 22-10-2009, 21:35

dokladnie TAK. i jeszcze chwalili, ze zdrowsza bo prawie beztluszczowa, pokrecilo ich.
karolina - 22-10-2009, 21:41

:lol: no
anvien - 01-10-2011, 22:11

a wracajac do tortilli, to od mniej wiecej roku wychodzi mi idealnie, po prostu popisowa, i dodam, ze nie robie z gotowanych ziemniakow tylko dusze je w oliwie na malym ogniu tak jak sie powinno robic :wink: ..przekonalam sie ze jak w zyciu najwazniejsze sa proporcje i wtedy musi sie udac, plus dobrej wielkosci patelnia :grin:
Nemo - 02-10-2011, 00:37

ikxio napisał/a:
najbardziej "uproszczona" to pokazywali niedawno w TV nova - podsmazone ziemniaki, pieczarki i cebula plus jakies zielone - szparagi, albo ajetes, bo nie dopatrzylam sie, zalane roztrzepanym jakjkiem i wrzucone na pare minut do mikrofalowki - zgroza!!!!!


Fuj!!!!!!!!!! :shock: Niedlugo to wymysla czerwone wino, ktore bedzie sie rozpuszczac w wodzie.

edi@ - 13-10-2011, 21:36

Uwazam ze najlepsza jest domowa tortillia,robisz z czym chcesz ,jak chcesz i kiedy chcesz zawsze swiezutka nigdy nie kupywalam w sklepie :smile: Pozdrawiam smakoszy tej potrawy :smile: :smile: :smile: :wink:
Majlook - 08-12-2016, 18:45

Skoro mamy tutaj temat o tortilli, to może podpytam - co zrobić, żeby tortilla wychodziła mniej tłusta? :grin: Ja mam chyba dość standardowy sposób i proporcje, smakowo jest niby ok, ale jest jednak trochę za tłusta. Oliwy daję tyle żeby mniej więcej zanurzyć w niej te ziemniaki z cebulą, zawsze staram się jak najmniej. Potem jeszcze na sitku wyciskam z nich tą oliwę. Nie wiem czy sam rodzaj ziemniaków też może mieć takie znaczenie - np. wciągają za dużo oliwy? Można jej pewnie użyć mniej, ale też nie chcę żeby się te ziemniaki usmażyły....

Odkąd pamiętam zawsze ten sam problem, stwierdziłem że może Was zapytam :vale

ikxio - 08-12-2016, 19:32

Majlook napisał/a:
co zrobić, żeby tortilla wychodziła mniej tłusta

ta potrawa chyba tak ma? ja dosc dlugo zostawiam do osaczenia na sitku i jak smaze juz z jajkami to wszucam na bardzo mala ilosc oliwy (niestety beztluszczowo mi sie obrzydliwie przykleila) - ale i tak kaloryczna przez tluszcz wychodzi.
w poscie #51 pisalam o pomysle z mikrofalowka - ale to raz, ze "wynalazkow" nie jadam, a dwa - ziemniaki i tak nasiakna przy konfitowaniu.

Cauliflower - 09-12-2016, 08:45

Może to być kwestia ziemniaków, jak najbardziej.
Sama kiedyś zakładałam wątek na temat mojego "problemu" - otóż nie udaje mi się usmażyć chrupiących frytek. W najlepszym przypadku i tak więdną po paru minutach...

fankabiologii - 09-12-2016, 12:44

Majlook napisał/a:
Skoro mamy tutaj temat o tortilli, to może podpytam - co zrobić, żeby tortilla wychodziła mniej tłusta?

Moja kolezanka mi polecila, zeby "ugotowac" ziemniaki w mikrofalowce. Nigdy nie probowalam, ale podobno mozna zaoszczedzic duzo na tluszczu.
Piekny, jak robi tortille, to daje malo tluszczu, czeka, az sie przyrumienia i zaczyna je dusic pod przykrywka. I sie dogotowywuja w parze.
Cauliflower napisał/a:
Może to być kwestia ziemniaków, jak najbardziej.
Sama kiedyś zakładałam wątek na temat mojego "problemu" - otóż nie udaje mi się usmażyć chrupiących frytek. W najlepszym przypadku i tak więdną po paru minutach...

Ja tam w piekarniku robie juz ziemniaki, nie cierpie ociekajacych tluszczem :todo_mal:

ikxio - 09-12-2016, 18:06

Cauliflower napisał/a:
otóż nie udaje mi się usmażyć chrupiących frytek

na frytki to musza miec duzo skrobi - a tu w wiekszosci ziemniaczki za mlodu wykopywane i potem do chlodni - nic dziwnego, ze kapcie wychodza.
mam frytkownice -ale dla mnie samej za duza (moze uda mi sie taka malutka w lidlu albo aldiku upolowac) - na 180 stopni wychodzily w miare dobre - ale tez trzeba bylo cienko pokroic bo wieksze szybko flaczaly.

Cauliflower - 09-12-2016, 19:48

Ja mam maleńką, w sam raz dla jednej osoby, w dodatku całkowicie rozkładalna więc można porządnie umyć. Gdzieś w necie wyszukałam.
Majlook - 09-12-2016, 21:31

Dzięki za pomysły - opcję z mikrofalówką chyba odpuszczę, ale podpiekanie i potem lekkie duszenie pod przykrywką muszę wypróbować, powinno być ok :vale Może ziemniaki zamiast w plastry pokroję w grubszą kostkę dla odmiany...
Ja tam żadnych kalorii nie liczę, i tortilli dietetycznej nie chcę robić, ale u mnie wychodzi jednak trochę zbyt tłusta.

Ja frytkownicy nie mam, chociaż zawsze chciałem, ale to chyba bym na okrągło robił frytki, pączki i kurczaki w panierce, nie wiem czy to by mi na dobre wyszło :grin: Na szczęście akurat ziemniaki w piekarniku można na tyle fajnych sposobów przygotować, że da się żyć bez frytkownicy.

kojot - 10-12-2016, 08:03

Cauliflower napisał/a:
Może to być kwestia ziemniaków, jak najbardziej.
Sama kiedyś zakładałam wątek na temat mojego "problemu" - otóż nie udaje mi się usmażyć chrupiących frytek. W najlepszym przypadku i tak więdną po paru minutach...

Jeśli chcesz mieć frytki ze świeżych ziemniaków, to obrane i pokrojone na frytki ziemniaki przed smażeniem włóż na 3-4 minuty do wrzącej wody. Po takim podgotowaniu i ostudzeniu frytki z tak przygotowanych ziemniaków wychodzą chrupiące i nie więdnące. Są podobne do tych z paszki mrożonych fryte. Sposób zresztą podebrany z technologii przygotowywania mrożonych frytek.

Cauliflower - 10-12-2016, 08:37

kojot napisał/a:
Cauliflower napisał/a:
Może to być kwestia ziemniaków, jak najbardziej.
Sama kiedyś zakładałam wątek na temat mojego "problemu" - otóż nie udaje mi się usmażyć chrupiących frytek. W najlepszym przypadku i tak więdną po paru minutach...

Jeśli chcesz mieć frytki ze świeżych ziemniaków, to obrane i pokrojone na frytki ziemniaki przed smażeniem włóż na 3-4 minuty do wrzącej wody. Po takim podgotowaniu i ostudzeniu frytki z tak przygotowanych ziemniaków wychodzą chrupiące i nie więdnące. Są podobne do tych z paszki mrożonych fryte. Sposób zresztą podebrany z technologii przygotowywania mrożonych frytek.

Dzięki, sprawdzę :cruzando_los_dedos właśnie już nawet miałam kupić mrożone, no ale bez jaj, 2 Euro za kilo ziemniaków? :sorpresa

ikxio - 10-12-2016, 19:48

kojot, tez skorzystam z pomyslu - jak sobie wywesze mala frytkownice w necie - czyli ponowym roku, bo teraz nie mam czasu na czekanie na kuriera.
Cauliflower - 11-12-2016, 08:48

Wczoraj zapomniałam "sparzyć", za to nie opłukałam ze skrobii.
Nie tędy drgoa. Wyszły miękkie, ale wizualnie bardziej przypalone :[
Postaram się dziś pamiętać o wrzątku.

kojot - 11-12-2016, 21:00

Cauliflower napisał/a:
Wczoraj zapomniałam "sparzyć", za to nie opłukałam ze skrobii.
Nie tędy drgoa. Wyszły miękkie, ale wizualnie bardziej przypalone :[
Postaram się dziś pamiętać o wrzątku.

Nie chodzi o wyłączne sparzenie, ale krótkie podgotowanie. Tak się własnie przygotowuje frytki mrożone. Ziemniaki po pokrojeniu podgotowuje się, a następnie schładza i mrozi. sztuką jest tylko znalezienie jak najodpowiedniejszego czasu podgotowywania, który zależny jest właściwie od wielkości (grubości) frytka oraz gatunku ziemniaka. Ja metodę tą stosuję zarówno do klasycznych frytek jak i tzw. talarków., które po takiej obróbce są na zewnątrz chrupkie i usmażone, a w środku miękkie.

ikxio - 11-12-2016, 22:00

kojot, nie ma to jak frytki smazone na smalcu - jak pamietam wychodzily zawsze dobre. tylko ten hiszpanski smalec tez jakis dziwny.
kojot - 11-12-2016, 22:18

ikxio napisał/a:
kojot, nie ma to jak frytki smazone na smalcu - jak pamietam wychodzily zawsze dobre. tylko ten hiszpanski smalec tez jakis dziwny.

Oczywiście frytki smażone na smalcu są inne w smaku, bo jet to kwetia temperatury smażenia i wchłaniania tego tłuszczu przez skrobię. Technologia wytapiania smalcu oraz rodzaj surowca służącego do produkcji smalcu ma także znaczenie. Hiszpański smalec jest faktycznie inny nawet w smaku od polskiego.
Ale wracając do frytek - starajcie nie smażyć ich na oleju z oliwek, a na mieszaninie oleju roślinnego ze smalcem, przestrzegam przed dodawaniem łoju wołowego, który nie jest zły, ale wymaga dobrego dobrania ilościowego. Jeśli mamy mozliwość kupienia rafinowaney łój wołowy, to polecam go jako czytą frytrę bez mieszania z innymi tłuszczami. Osobiście preferuje fryturę , gdzie na półtora litra oleju rzepakowego dodaję pół kilograma smalcu. Taką fryturę można stosować kilkakrotnie, ale też nie za długo, a przed zlaniem do słoika po smażeniu filtruję go przez papierowy ręcznik

ikxio - 12-12-2016, 20:12

kojot napisał/a:
gdzie na półtora litra oleju rzepakowego dodaję pół kilograma smalcu

tylko kup w Hiszpanii olej rzepakowy - mam wrazenie, ze od czasu tej tragicznej afery z aceite de colza (kiedy to w 1981 zaimportowano skazony olej i skonczylo sie smiercia ponad 1000 osob i zatruciem 20000) w sklepach tego sie raczej nie znajdziesz.
a widzialam jakas fryture w Mercadonie - ale jakis zaufania do zawartosci tej butelki nie nabralam po przeczytaniu skladu.

kojot - 12-12-2016, 20:52

ikxio napisał/a:

tylko kup w Hiszpanii olej rzepakowy -/.../
a widzialam jakas fryture w Mercadonie - ale jakis zaufania do zawartosci tej butelki nie nabralam po przeczytaniu skladu.

Do frytek powinno się stosować olej o podwyższonej temperaturze rozkładu (dymienia) co najmniej 200 st. Polecam zajrzeć na stronę, gdzie opisane są temperatury dymienia olejów http://dziecisawazne.pl/oleje-do-smazenia/

Dawny skład frytury w Mc`Donald's:
90% tłuszcz wołowy ( łój, itp)
10% olej z nasion bawełny

Natomiast tu ciekawy opis jak smażyć frytki http://jejswiat.pl/8232,j...fekcyjne-frytki

ikxio - 12-12-2016, 21:51

kojot napisał/a:
olej o podwyższonej temperaturze rozkładu (dymienia) co najmniej 200 st

o tym to ja wiem - oliwa i olej rzepakowy sie nadaja, smalec tez.
w zasadzie najlepszy bylby olej rzepakowy bo jest neutralny smakowo
a w Macu to juz chyba najstarsi gorale nie pamietaja kiedy stosowano oryginalna recepture czegokolwiek. :twisted:

kojot - 13-12-2016, 22:06

ikxio napisał/a:
kojot napisał/a:
olej o podwyższonej temperaturze rozkładu (dymienia) co najmniej 200 st

o tym to ja wiem - oliwa i olej rzepakowy sie nadaja, smalec tez.
w zasadzie najlepszy bylby olej rzepakowy bo jest neutralny smakowo
a w Macu to juz chyba najstarsi gorale nie pamietaja kiedy stosowano oryginalna recepture czegokolwiek. :twisted:

Oliwa niestety poza tym, że nie jest neutralna smakowo, to jest strasznie wchłaniana przez ziemniaka. Nigdy mi się nie udało usmażyć chrupkich grubszych frytek na oliwie. I nie jest to kwestia gatunku lub kraju pochodzenia oliwy, bo córka mieszkała we Włoszech, więc tam także olej rzepakowy raczej trudno dostępny. Owszem cieniutkie talarki wychodziły, ale grubsza frytka już nie bardzo. Tam udawało się kupować olej palmowy (taki czerwony), który sprawdzał się idealnie w połączeniu ze smalcem. Neutralny smakowo i nie wchłaniany specjalnie przez ziemniaka



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group