To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

Praca - Praca na Gibraltarze

Ciasteczkowy - 19-06-2011, 00:01
Temat postu: Praca na Gibraltarze
Witam,
dostałem ofertę pracy na Gibraltarze, ale na miejscu mieszałbym w Hiszpanii (na początku zapewne w miejscowości La Linea). I teraz pojawia się pytanie... miesięcznie zarabiałbym 3000€ - czy jest to kwota wystarczająca na życie "na poziomie" dla mnie, żony i córki (8 lat)? Mam na myśli wynajęcie mieszkania o zwykłym standardzie oraz brak konieczności liczenia każdego grosza na zakupach + jakieś podstawowe rozrywki, bez szaleństw. O samochodzie póki co nie myślę, przynajmniej na samym początku nie byłby nam konieczny.

Ponadto, co do samej pracy na Gibraltarze. Czy od wypłaty brutto odejmowany jest tylko 'income tax' czy jeszcze inne rzeczy, jak w Polsce, jak np obowiązkowe składki na ubezpieczenia itp.?

Pozdrawiam :) Będę wdzięczny za każdą pomoc.

GreGoriO - 19-06-2011, 00:23

gratuluję zarobku!!!!
na czynsz i wydatki spokojnie wystarczy, niejedna rodzina zarabia połowę mniej przy większych wydatkach.
poczytaj moje poprzednie posty...

nie wiem jak policzą ci wypłatę ale spokojnie możesz odliczyć sobie około 21-24%(tak bezpiecznie). tyle dostaniesz na rękę
na Gibraltarze nie ma za dużych obciążeń socjalnych. praktycznie sam podatek.

Ciasteczkowy - 19-06-2011, 00:33

Wow, dziękuję za szybką odpowiedź - cieszę się, że te 3000€ to nie "zdecydowanie za mało" :) O podatki pytałem, bo przyszły pracodawca mówił o tej kwocie po odjęciu podatku i zastanawiałem się, czy oprócz tego jeszcze jest coś obcinane, czy to już kwota "na rękę", mówiąc po polsku.

Pozdrawiam

GreGoriO - 19-06-2011, 00:49

wiesz, wszystko zależy od pracodawcy, ale z reguły wygląda to tak, że płaca jest co tydzień, na pasku masz napisane ile godzin pracowałeś, ile miałeś nadgodzin. z tego odliczają TAX oraz SOCIAL INSURANCE i PENSION która u mnie nie jest pobierana.
cały zarobek zależy od ilości nadgodzin bo od tego jest obliczany procent...dlatego napisałem 21-24... chociaż jeśli nie załatwisz sobie odpowiedniego kodu to nawet może wynieść cię 35%, dlatego jeśli tylko dostaniesz umowę o pracę biegnij do TAX OFFICE zmienić kod podatkowy...

marecki - 21-06-2011, 09:12
Temat postu: Praca na Gibraltarze
GreGoriO napisał/a:
wiesz, wszystko zależy od pracodawcy, ale z reguły wygląda to tak, że płaca jest co tydzień, na pasku masz napisane ile godzin pracowałeś, ile miałeś nadgodzin. z tego odliczają TAX oraz SOCIAL INSURANCE i PENSION która u mnie nie jest pobierana.
cały zarobek zależy od ilości nadgodzin bo od tego jest obliczany procent...dlatego napisałem 21-24... chociaż jeśli nie załatwisz sobie odpowiedniego kodu to nawet może wynieść cię 35%, dlatego jeśli tylko dostaniesz umowę o pracę biegnij do TAX OFFICE zmienić kod podatkowy...


Hej

GreGoriO, jesli pozwolisz, zapytam przy okazji o podobny temat. Zgodnie z tym co jest podane tutaj:
http://www.gibraltar.gov....tax-information podatek dla zarobkow powyzej 16.000 GBP rocznie to 40%. Czy to informacja nieaktualna? Pytam, bo zastanawiam sie nad oferta w ktorej propozycja finansowa wynosi 55.000 GBP brutto rocznie. Przy 40% podatku to daje ok 3100 EUR netto. Przy podanych przez Ciebie 21-24% sprawa wyglada zupelnie inaczej...

I pytanie do Ciasteczkowego - w jakiej branzy masz propozycje? Moja branza to IT

Dzięki i pozdrawiam
Marek

GreGoriO - 21-06-2011, 16:53

tabela tax jest jak najbardziej aktualna..
problemem dla nas jest poprawne obliczenie podatku.
bowiem podatek nie jest naliczany aż do przekroczenia progu, tylko liczony rocznie ale w skali tygodnia.
dzielony i mnożony odpowiednio do ilości tygodni pozostałych do KOŃCA ROKU PODATKOWEGO, który nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym...tym sposobem możesz w jednym tyg zapłacić 19%, kolejnym 24, a w kolejnym ponownie niższy.
jak dokładnie jest to liczone nie powiem, bo nie wiem. wiem tyle że mój podatek liczony z kodu 54 który miałem jeszcze w zeszłym roku wynosił około 29-35% a teraz po zmianie na GIB wynosi 21-24%, nawet jeśli muszę pracować w niedzielę, która ponoć jest najbardziej opodatkowana... ale sumaryczny tygodniowy podatek jak narazie nie przekroczył podanych 24%. wszystko zależy czy masz rodzinę, dzieci itp.
każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie i pani urzędnik w TAX OFFICE we wszystkim pomoże, a nawet wypełni druk..

lukasz657 - 25-06-2011, 23:27

Gibraltar to nie Hiszpania. Przekonasz się o tym bardzo szybko. Jest pełen Anglików. Hiszpanie to dla nich tania siła robocza, którą wykorzytują do przemytu fajek. Polaków traktują jak meneli bo skoro menele na Main Street to Polacy to każdy Polak to menel - to jest ich tryb myślenia. Stworzyli na tej wyspie wraz włoskimi mafiozami, bananową republikę, która żyje z wałków finansowych i wspomnianego przemytu fajek i wódy ale oficjalnie to jest Government, Royal Police, śmiechu warte. Najgorszy śmietnik, normalnie kryminalne układy pod płaszczykiem brytyjsko-królewskim, tylko że członkowie rodziny królewskiej omijają to miejsce szerokim łukiem.
Cauliflower - 25-06-2011, 23:48

lukasz657 napisał/a:
Gibraltar to nie Hiszpania. Przekonasz się o tym bardzo szybko. Jest pełen Anglików. Hiszpanie to dla nich tania siła robocza, którą wykorzytują do przemytu fajek. Polaków traktują jak meneli bo skoro menele na Main Street to Polacy to każdy Polak to menel - to jest ich tryb myślenia. Stworzyli na tej wyspie wraz włoskimi mafiozami, bananową republikę, która żyje z wałków finansowych i wspomnianego przemytu fajek i wódy ale oficjalnie to jest Government, Royal Police, śmiechu warte. Najgorszy śmietnik, normalnie kryminalne układy pod płaszczykiem brytyjsko-królewskim, tylko że członkowie rodziny królewskiej omijają to miejsce szerokim łukiem.


Miałeś jakieś nieprzyjemne doświadczenia na Gibraltarze?

P.S. Gibraltar to nie wyspa ;)

GreGoriO - 26-06-2011, 08:57

taaaa oczywiście....jestem menelem
pier....nij sie w łeb....

Cauliflower - 26-06-2011, 09:58

Gregorio, spokojnie, nie bierz tego do siebie.
Ja też się swego czasu spotkałam z cudownymi opiniami na temat kobiet ze wschodu, pamiętam, że jak byłam na Erazmusie to jakiś student LADE z Bilbao wmawiał mi, że w tych rejonach mogę pracować co najwyżej w domu publicznym bo dla cudzoziemców, zwłaszcza ze wschodu, pracy nie ma. W życiu bym nie powiedziała jednak, że wszyscy Hiszpanie biorą Polki za potencjalne prostytutki ;) to raz, a dwa - chciałabym wiedzieć gdzie pracuje mój studencina i czy w ogóle pracuje :mrgreen:

Uprzedzenia, przesądy i brak pojęcia (zarówno tych, którzy myślą, jak i tych, którzy twierdzą, że tamci myślą)

Może lukasz657 rozwinie temat i dowiemy się skąd ma takie poglądy na Gibraltar ;)

GreGoriO - 26-06-2011, 10:18

tylko dziwne, że TO Polacy budują kilka najważniejszych rządowych projektów,
to polak kieruje tymi budowami. mając spory szacunek zarówno wśród swoich jak i wspomnianych "mafiozów" .
całkiem przyzwoicie przy tym zarabiając, ONI nie muszą "przesiadywać" na MAIN STREET jak lukasz657, dla nich lepsza jest TRANSYLWANIA

WIDOCZNIE lukasz657, jest jednym z tych polaczków, którzy chcieli sobie dorobić na przemycie fajek......siedzi teraz w la linii albo lepiej, w Polsce bo go wpisali w kartotekę

joanna es - 26-06-2011, 14:54

Cauliflower napisał/a:
Uprzedzenia, przesądy i brak pojęcia

tak przeważnie maja osoby, ktore nie byly, a mysla, ze wiedzą: ze slyszenia....

Cauliflower napisał/a:
Może lukasz657 rozwinie temat i dowiemy się skąd ma takie poglądy na Gibraltar

no, ciekawe czy sie wybroni...

ikxio - 26-06-2011, 14:56

lukasz657, miales chyba jakas wtope w Gibraltarze, ja tam bylam ponad 10 razy, ile to juz nie licze - nie pracowalam, ale czasem trzeba bylo odetchnac w weekend atmosfera przesycona zapachem curry i pobawic sie z malpami. ja sie zgadzam z GreGoriO, Polacy wcale tam nie sa traktowani jak menele, nawet turysci (my co prawda niepalacy, wiec problem fajek jest mi blizej nieznany) a normalni ludzie, ktorzy i jakiegos ciucha, perfumy czy flaszke kupia, pozwiedzaja, piwo wypija i to by bylo na tyle. poza tym na Main Street to ja spotkalam kilka razy Polakow, ale byl to jeden grajek i dwoch plastykow - karykarurzysta i drugi malujacy na poczekaniu abstrakcje - ciekawa technika zreszta. na lumpow to oni nie wygladali choc byli wzrokowo dosc malowniczy :mrgreen: i pielgrzymke wracajaca z Fatimy.
Ciasteczkowy - 01-07-2011, 19:23

marecki - rowniez IT

Mam jeszcze kilka pytan:

- jak to jest z telefonami komorkowymi? W innym temacie czytalem post GreGoriO, ze tylko prepaid. Dlaczego?
- konto w banku - hiszpanskim czy brytyjskim? Jak ludzie to rozwiazuja?
- nie ukrywam, ze w przyszlosci chcialbym przywiezc z Polski swoj samochod, ale znow widzialem post GreGoriO mowiacy o parkingu za 6E. Nie ma mozliwosci parkowania 'za darmo'?
- dziecko moze pojsc do szkoly hiszpanskiej czy na gibraltarze?

GreGoriO - 01-07-2011, 21:35

wszytko tak naprawdę rozgrywa się o to czy jesteś....REZYDENTEM....czy PRACUJĄCYM na terenie GIBRALTARU
JEŚLI masz rezydencję to masz większe prawa, min. telefon, szkoła czy konto w banku.
ja mam np. konto w NATWEST (bo tutaj ma mój pracodawca) i jest tylko jedyne możliwe do założenia, ponieważ nie mam rezydencji. jest to wprawdzie darmowe konto ale za to nie masz odsetek od środków i wysyłka jakichkolwiek pieniędzy kosztuje 23 funty od przelewu, żeby zmienić na inne musisz mieć rezydencję... poza tym NIE WSZYSTKIE FIRMY PŁACĄ na konto, większość do ręki i to poprzez KANTOR (sic!).nawet jeśli się jest ORYGINALNYM gibończykiem!! ŻADNA NIE WYSYŁA na HIszpańskie konto...
jest jedna firma, ROTARY, ale to specyficzna sytuacja bowiem zatrudnia ludzi w Irlandii. płaci do ręki około 300 funtów na miesiąc a reszte do polski na konto w złotówkach, W ZAROBKU wliczone mieszkanie, transport i chyba jedzenie...
samochód możesz parkować w darmowej strefie w LA LINEA bo takie też są, ale niestety masz minimum kilometr do granicy. ludzie radzą sobie w ten sposób, że wożą ze sobą rower. auto stawiają na parkingu a granicę przekraczają rowerem. ma swoje dobre strony bo ze względu na korki w mieście, bo jest więcej lotów a tunel jeszcze nie jest oddany. więc szlabany są częściej zamykane.

poza tym GOVERMENT zmienił zasady korzystania z komunikacji miejskiej jak rowniez rozkład jazdy autobusów..
teraz jeździ jedna linia od granicy do MARKET PLACE za którą trzeba zapłacić 1 funttyle samo z powrotem, za to od MARKET PLACE PO CAŁYM GIBRALTARZE JEŹDZIMY ZA DARMO.

NA Gibraltarze możesz dziecko posłać do szkoły pod warunkiem że jesteś REZYDENTEM...
ma to swoje dobre strony bo szkoła wyższa jest tylko w UK i goverment PŁACI za STUDIA

Ciasteczkowy - 01-07-2011, 22:39

Dzieki za szybka odpowiedz.
Rozumiem, ze jedynym sposobem na zostanie rezydentem jest wynajem mieszkania na Gibraltarze przez kilka lat, co na dluzsza mete, ze wzgledu na ceny wynajmu, jest nieoplacalne?
Czy wiec w zwiazku z tym, ze bede pracowal na Gibraltarze a mieszkal po drugiej stronie nie bedzie problemu zeby dziecko poszlo do hiszpanskiej szkoly?
Jesli chodzi o samochod to mialem na mysli trzymanie go kolo domu, nie dojezdzanie do pracy. Sluzylby wylacznie do wypadow za miasto, czy tez zeby przejechac sie raz na jakis czas do Polski.
Jesli zas chodzi o konto - co to jest ten KANTOR, o ktorym wspomniales? Jesli dostaje pieniadze do reki to pozniej moge je wplacic na konto w hiszpanii, jest tam cos w rodzaju wplatomatow jak u nas?

GreGoriO - 01-07-2011, 23:00

minimum jakie musisz wykazać jest pół roku.
dziecko spokojnie może chodzić do szkoły hiszpańskiej ale musisz je zameldować i wyrobić nr NIE, jeśli masz taką możliwość zacznij załatwiać to teraz bo później może nie być miejsca w szkole koło twojego domu.
samochód żaden problem, problem jest w tablicach REJ... POLICJANCI (TRAFICO) są upierdliwi i nękają tych co nie chcą przerejestrować na hiszpańskie numery, zabierają dowód rejestracyjny, auto na lawetę...
KANTOR to kantor....kupić sprzedać wymienić.... :mrgreen:
zarabiasz w funtach możesz odebrać w euro.
są wpłatomaty ale nie wszystkie banki je posiadają. ....poszukaj innego tematu ...już pisaliśmy

nnekka - 19-08-2011, 13:30
Temat postu: praca
czesc :)
mam pytanıe odnosnıe pracy na Gıbraltarze. Jestem tegoroczna maturzystka ı stwıerdzılam, ze chce zrobıc sobıe 'gap year' ı wyjechac do pracy. Na 1szy ogıen poszly oczywıscıe Stany, ale nıe ma wızy, ktora byşaby odpowednıa dla mnıe teraz, dlatego zaınteresowalam sıe Gıbraltarem. Ukonczylam Mıedzynarodowa Szkole Barmanow ı Somelıerow ı oczywıscıe chcıalabym stanac tam za barem. Pytanıe nastepujace: jak duze jest prawdopodobıenstwo, ze taka prace dostane no ı czy z pıenıedzy, ktore bym zarabıala, dalabym rade sıe utrzymac?

85justine - 30-01-2018, 23:26

witam

tyle faktycznie zostanie mi na reke,jak odejme wedlug tabeli?
https://www.gibraltar.gov...%20Part%202.pdf

jestem singielka, bez dzieci...

pozdrawiam



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group