To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

Kultura - Tradycje i obyczaje. - San Fermín

Cauliflower - 02-07-2009, 09:57
Temat postu: San Fermín
kinia121 napisał/a:
szymon86, a miałam jeszcze napisać że współczuje mieszkańcom tego tygodnia imprez , jak byłam tam wtedy to to miasto wyglądało strasznie , pełno szkła , zapach w każdym koncie piwa i sików , mimo że tam cały czas sprzatają to ulice są przesiąkniete tym zapachem , obrzydliwe


I co ciekawe, większość mieszkańców Pamplony i tak wypowiada się o świętach z wielką sympatią. Chyba po prostu już się z tym pogodzili, i przyjęli postawę "coś za coś". Bo jak święta się kończą i przychodzi czas zaśpiewać "pobre de mi" to... nawet faceci płaczą...

Ya falta menos :D A ja zaczynam się bać...
Tłumy nawalonych ludzi i zasikane ulice :neutral: mam lekką klaustrofobię, taki tłumek mnie przeraża. Nie mogę się jedynie doczekać sztucznych ogni :)
Dobrze, że mieszkam na uboczu. Tak czy siak, chyba trzeba się będzie faktycznie porządnie upić, żeby przetrwać przynajmniej pierwszy dzień ;) Grunt to odpowiednie nastawienie: wiem, że mi zniszczą ubranie, wiem, że podepczą mi stopy, wiem, że jeśli idę na starówkę to mam nie brać ze sobą nic poza kluczami od domu (które najchętniej też zostawiłabym pod wycieraczką, bo boję się, że zgubię).
Ubranko kupione, i teraz mam problem, bo kupiłam sobie białe spodnie, takie do zniszczenia, ale w rzeczywistości są bardzo fajne i.... gdyby się tak mogły za bardzo nie zniszczyć jednak... na wszelki wypadek mam dwie pary ;)

A oto San-Ferminowe prawa Murphy'ego
http://www.diariodenotici...f234.947567.php

tinglit - 02-07-2009, 17:57

Fajne te prawa :mrgreen: Mozna sie posmiac :mrgreen:
inma - 06-07-2009, 12:11

No i zaczelo sie :mrgreen: Dzis o 12 w poludnie :)
Ale jutro o 7 rano :shock: byki,kto tak rano wstanie ? O 8.00 to bylo ok :roll:

joanna es - 06-07-2009, 12:44

Cauliflower napisał/a:
kluczami od domu (które najchętniej też zostawiłabym pod wycieraczką, bo boję się, że zgubię).


to na sznureki na szyje! :) )

Cauliflower - 06-07-2009, 20:23

Ano zaczelo sie :)
Ludzi na chupinazo bylo wzglednie malo, w porownaniu z poprzednim rokiem (kryzys?). Pogoda fajna, nie goraco, atmosfera fantastyczna, tylko... tak kolo pietnastej zaczelo mi sie nudzic... bo ile mozna chodzic, pic, tanczyc i stac w kolejce do lazienki :)
(a tak naprawde przylaczyli sie do nas jacys znajomi z dwójka tak rozwydrzonych bachorów, ze po pól godziny mialam serdecznie dosc ich towarzystwa i wrocilismy do domu. W pewnym momencie nie mozna sie bylo spokojnie napic bo któres z dzieciaków podbiegalo i uderzalo w kubek od spodu oblewajac czlowieka i pozbawiajac go napoju a tym samym pieniedzy :evil: :evil: :evil: )

Klucze nie zgubione :)
Jutro wkleje fotke z protestów antitaurinos.

inma - 06-07-2009, 22:08

Cauliflower napisał/a:
pozbawiajac go napoju a tym samym pieniedzy

A tak z ciekawosci... co ile kosztuje ?

Cauliflower - 06-07-2009, 22:13

Drogo jak cholera. 10 Euro za 0.6 litrowy kubelek piwa wina albo calimocho.
Od jutra przerzucam sie na spozycie trunkow ze sklepu.

joanna es - 07-07-2009, 09:29

Cauliflower napisał/a:
10 Euro za 0.6 litrowy kubelek piwa wina albo calimocho.


ja nie moge.... i ludzie kupuja? a gdzie tu kryzys?

Andzela - 07-07-2009, 13:34

joanna es napisał/a:
ja nie moge.... i ludzie kupuja? a gdzie tu kryzys?

:mrgreen:
Może "świnka" im pomogła.. :wink:

kinia121 - 07-07-2009, 14:23

Cauliflower napisał/a:
Drogo jak cholera. 10 Euro za 0.6 litrowy kubelek piwa wina albo calimocho.
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: poważnie !?
joanna es napisał/a:

ja nie moge.... i ludzie kupuja? a gdzie tu kryzys?
no właśnie gdzie kryzys :shock: .
Cauliflower - 07-07-2009, 15:05

Poważnie. Kupują. Młodzież zwykle przynosi swój alkohol, ale lud pracujący się nie patyczkuje. Jak święto to święto, zaproponowałam dziś chłopu, że weźmiemy sobie butlę wina z domu na wieczorne sztuczne ognie, a on twardo wyznaje zasadę, że w końcu święta są, bawmy się :shock: Ręce mi opadają jak to na ubrania przeliczę :roll:

Obiecane fotki z protestu (bo od tego zaczął się wątek - teraz już protestujący biegną w bieliźnie), zrobiła je moja koleżanka. Dla mnie był to widok dość wstrząsający.




I jeszcze taka sytuacja: wczoraj przez chwilę poniósł mnie tłum wychodzący z Plaza del Ayuntamiento, zaczęłam pełznąć w stronę ściany żeby się zatrzymać. Nagle widzę, że młodzi ludzie utworzyli taki jakby mur, ponad metr od ścian budynków i tym korytarzykiem... spokojnie i bezpiecznie mogli wyjść starsi ludzie. Bardzo fajne to było, zwłaszcza, że i mnie w końcu tam wpuścili bo już zaczynałam wpadać w panikę w tym tłumie.
Acha, w tym roku nie ma fontanny, z której skaczą los guiris, muszą biedaczyska skakać z kubłów na śmieci, a to nie to samo :)
Tu można zobaczyć jak to wyglądało wcześniej:
http://www.youtube.com/watch?v=9HCp5pkZrnA
A tu jednego nie złapali, ups :oops: :
http://www.youtube.com/watch?v=FqYaQ-KWzX0
W tym roku ledwie widać skaczących.

Inma, byki są o ósmej, jak zawsze. Najlepiej obejrzeć... w telewizji, bo żeby się dopchać do nielicznych miejsc, z których można coś zobaczyć to trzeba miejsce zająć około piątej rano :)

Andzela - 07-07-2009, 15:32

Niezłe te fotki, bardzo drastyczne. :)
tinglit - 07-07-2009, 15:46

Tyle keczupu zmarnowac... :razz:
inma - 07-07-2009, 16:36

Cauliflower napisał/a:
muszą biedaczyska skakać z kubłów na śmieci

Widzialam w telewizji :)

Cauliflower napisał/a:
byki są o ósmej, jak zawsze.

tak,tak to juz wiem :) Tylko program w TVE1 zczyna sie o 7 rano :)
Cauliflower napisał/a:
Najlepiej obejrzeć... w telewizji,

No...ja tylko w telewizji :)

joanna es - 08-07-2009, 12:03

fotki mi sie podobaja, jestem ZA, ale po co oni tak skacza? przeciez zabic sie mozna.
Cauliflower - 08-07-2009, 15:57

joanna es napisał/a:
fotki mi sie podobaja, jestem ZA, ale po co oni tak skacza? przeciez zabic sie mozna.

A po co biegną przed stadem byków? :)
Tradycja :D

joanna es - 09-07-2009, 09:37

ja tego nigdy nie zrozumiem....
tinglit - 10-07-2009, 10:00

No prosze....dzis mamy pierwszy smiertelny wypadek....

http://fakty.interia.pl/s...-1995-r,1336786

Tyle ze tutaj mowia o przebitym plucu, a tymczasem podaje sie, ze byk rogiem przebil mu szyje... Poza tym mowia, ze to pierwsza ofiara smiertelna od 1995 r., gdy tymczasem El País pisze, ze od 2003.

http://www.elpais.com/art...elpepucul_2/Tes

Podobno najwiecej wypadkow zdarza sie, gdy byki sie rozdzielaja i zatrzymuja - tak jak bylo w tym przypadku. Jeden byk oddzielil sie znaczaco od reszty, potem zaczal sie cofac i atakowac...

inma - 10-07-2009, 12:14

No tak,mowili ze te byki takie sa i co roku sprawiaja klopoty...wiec po co je puszczaja ?
I co teraz zrobia ?
Powinni zamknac to w pi...du...
Przepraszam.

Cauliflower - 10-07-2009, 12:52

tinglit napisał/a:
Tyle ze tutaj mowia o przebitym plucu, a tymczasem podaje sie, ze byk rogiem przebil mu szyje... Poza tym mowia, ze to pierwsza ofiara smiertelna od 1995 r., gdy tymczasem El País pisze, ze od 2003.

Ja to widzę tak: byk "wsadził" róg w szyję chłopaka od góry ku dołowi, w kierunku płuca. Róg jest długi, bez problemu dosięgnął płuc. (teraz już widać dokładnie w TV)

Nikt nikogo nie zmusza do biegania encierro. Ja znam bardzo mało ludzi, mieszkańców Pamplony, którzy kiedykolwiek odważyli się na bieg. Munipas i ochotnicy eliminują przed biegiem mocno pijanych i nieodpowiednio ubranych (w sandałach na przykład). Każdy biegnie na swoją odpowiedzialność i jeśli chce może dokładnie dowiedzieć się co to za byki, jaki mają charakter, czy są mniej czy bardziej agresywne. Zwłaszcza Hiszpanie wiedzą, czym pachnie pysk byka za plecami.

Se trata de la 15º persona que fallece en los encierros de San Fermín desde 1911 y la primera por asta de toro desde 1995 cuando murió corneado un estadounidense de 22 años.
No obstante, en septiembre de 2003, un mozo español murió luego de pasar dos años y medio en coma tras sufrir un grave traumatismo craneoencéfalico después de una caída durante un encierro.
Dlatego raz podają jedną datę, raz drugą.

(Byki - bykami, a kilka lat temu w San Fermin (podobno) para guiris zabiła się... spadając z kamiennego mostu, na barierce którego... zachciało im się uprawiać seks. Stracili równowagę i wpadli do rzeki. Znam to z opowieści, jestem ciekawa, czy to leyenda urbana, poszukam jakichś informacji.)

Andzela - 10-07-2009, 13:47

tinglit napisał/a:
No prosze....dzis mamy pierwszy smiertelny wypadek....

http://fakty.interia.pl/s...-1995-r,1336786


Obejrzałam wszystkie fotki, ci co biegną przed bykami, to są bezmyślni ludzie, koszmar, szkoda komentować..

tinglit - 11-07-2009, 10:01

Co roku powtarzaja, ze wszystkie problemy, zdarzajace sie na encierros powodowane sa brakiem doswiadczenia biegnacych. Nawet czuwajacy nad caloscia pasterze nie sa w stanie ogarnac cizby.

Dzis np. jeden glupek zostal poturbowany, bo zachcialo mu sie pociagnac byka za ucho... Potem widac bylo, jak kolejny "bohater", juz na plaza, chcial zrobic cos podobnego, ale dostal natychmiast uderzenie kijem od pasterza i mu sie odechcialo :lol: Bezmyslnosc ludzka nie zna granic... :neutral:

kinia121 - 11-07-2009, 18:14

tinglit napisał/a:
ale dostal natychmiast uderzenie kijem od pasterza
:lol: :lol: :lol: .

kurcze ja ich nie rozumiem w dalszym ciągu .
Wczoraj w wiadomosciach bylo o tych chłopaku który umarł .
I może to głupie ale biegnąc przed bykami mają chyba jasność że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo czy chocby utrata zdrowia?!
Chyba ze sa ograniczenie umysłowo albo pod wpływem :mad: .

Cauliflower - 11-07-2009, 19:22

Sporo ludzi też włazi na trasę nie po to, żeby biec, tylko po to, żeby dobrze widzieć. Stają sobie przy płocie i myślą, że przecież nic im się tam nie stanie :roll:
karolina - 11-07-2009, 21:06

ja tez tego nei rozumiem, jednak ldzie sa beznadziejni
nawet mi tego chlopaka nie szkoda. bardziej tych bykow



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group