To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

Kraj Hiszpania - Pogoda w Hiszpanii - Wiosna 2010/2011/2012/2013

joanna es - 11-04-2011, 15:42

od wczoraj u nas ladnie, wreszcie :) a jak na zlosc dziecko nam sie przeziebilo :(
ikxio - 12-04-2011, 21:45

kicham, prycham juz trzeci tydzien, ale w weekend juz sie chlapalismy w basenie (ani mi sie od tego nie poprawilo, ani pogorszylo, nie liczac lekkich zakwasow od plywania) a dzis zimnawy wiatrek.
mada - 08-06-2011, 14:32

Bez przerwy leje, zimno, nie ma nawet 20 stopni.Czytalam, ze w niektorych rejonach spadlo nawet 70 / 80 litrow ma m kwadratowy.Takiego czerwca nie pamietam.
anvien - 08-06-2011, 15:08

mada napisał/a:
Bez przerwy leje, zimno, nie ma nawet 20 stopni.Takiego czerwca nie pamietam.
..a u nas to normalne :mrgreen:
kinia121 - 08-06-2011, 16:00

U nas też normalka że w czerwcu taka pogoda :roll: , szczerze mówiąc to bardziej byłam zaskoczona tymi upałami które jeszcze niedawno były :shock: .
joanna es - 08-06-2011, 20:13

u nas wczoraj padal grad...
a ja w grubym szlafroku siedzialam wieczorem :D

Martín Límon - 18-06-2011, 17:36

W Madrycie początek czerwca był chłodny i deszczowo-burzowy, ale od tygodnia przygrzewa słońce ostro (przedwczoraj 39 stopni było na termometrze), także już się lato szykuje :cool:
ikxio - 18-06-2011, 20:19

pogotowie po mnie podjechalo - siedzialysmy z sasiadka na werandzie (fakt 33 w cieniu) wstalam i nastepne co pamietam to ratownik z lodowatym okladem -jak nigdy upal i gwaltowny spadek poziomu cukru mnie scial
Cauliflower - 18-06-2011, 20:46

Oj, ikxio, współczuję, ja mam spadki cukru co raz, nie dalej jak przedwczoraj wracając z pracy musiałam się zatrzymać 500 metrów od domu i zjeść cukru (jak koń haha) bo wydawało mi się, że nie jadę tylko lecę, fruwam sobie małym oplem między innymi samochodami, pełny relaks, jakbym się upaliła gandzi :mrgreen:
Raz mało co u weterynarza nie zemdlałam, wszyscy pomyśleli, że to na widok strzykawki :D

A pogoda... jak to w Navarra, zmienia się co cztery godziny z jednej skrajności w drugą.

anvien - 18-06-2011, 22:13

Cauliflower napisał/a:
A pogoda... jak to w Navarra, zmienia się co cztery godziny z jednej skrajności w drugą.
u nas tez tak samo... :???:
Cauliflower napisał/a:
ja mam spadki cukru co raz,
ja mialam za czasow studenckich, ostatnio jakos sie uspokoilo, ikxio, dobrze ze z sasiadka siedzialas na werandzie i mial kto wezwac pogotowie :smile:
ikxio - 18-06-2011, 22:15

Cauliflower, dzieki - jakos sie lecze, dokuczam jak moge naszej limce (bo tak naprawde . Madryt zabijal. ) oprocz tego mielismy my osobiscie na odlot Kanada albo Australia i zostal hiszpanski , jakos nas polubili i z wzajemnoscia- jezyk absurdalny choc sympatyczny , a jak kto mi mowi, ze jego marzeniem jest bycie Hiszpanem? no to ja chce miec taki piekny plaszcz ze stusiej skory jak ma senior z Cafe Qiujano
joanna es - 19-06-2011, 09:44

ikxio napisał/a:
pogotowie po mnie podjechalo

Oj, ikxio, musisz bardziej uwazac :) albo caly dzien w wannie siedziec :wink:

ikxio - 19-06-2011, 21:16

joanna es, ja mam bardzo serdecznych sasiadow hiszpanskich, ich wnuki mnie przy zyciu lapiac glupawki z pilka bawia, w wannie to dzis nikt nie siedzial . nieprawopodobna duchota dopiero teraz odpalilam lapka,
anvien - 19-06-2011, 21:58

ikxio napisał/a:
ich wnuki mnie przy zyciu lapiac glupawki z pilka bawia
ikxio, mozesz mi wytlumaczyc co mialas na mysli? :grin: nie wiem czy to przez brak polskich znakow, ale nie rozumiem co napisalas :wink:
joanna es - 20-06-2011, 09:51

ich wnuki mnie przy życiu (trzymają) łapiąc głupawki (wygłupając sie z piłką) :?:

ikxio napisał/a:
dopiero teraz odpalilam lapka,

ale co to, to nie wiem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

kinia121 - 20-06-2011, 09:58

ikxio, dobrze że nic ci nie jest .
A rzeczywioście w taką duchotę to dużo jest zasłabnięć . Karetki to non stop jeżdżą :neutral: .


joanna es napisał/a:

ikxio napisał/a:
dopiero teraz odpalilam lapka,


ale co to, to nie wiem
tak duszno było że Ikxio pewnie dopiero wieczorem laptopa włączyła czyt. odpaliła lapka ;) .
joanna es - 20-06-2011, 10:03

kinia121 napisał/a:
laptopa włączyła czyt.


a no tak... ja odczytalam odpaliła łapką :) (skojarzylo mi sie cos z łapką kotka)

Andzela - 20-06-2011, 12:34

joanna es napisał/a:
a no tak... ja odczytalam odpaliła łapką

Aj, joanna es, nadajesz się jako "dowcip dnia" czasem. :lol:

joanna es - 20-06-2011, 13:34

wiem, wiem, czasem wypadam na ta uposledzona, mam takie zaniki kontaktu z rzeczywistoscia, heh :mrgreen: oto cala JA :lol:
ikxio - 20-06-2011, 14:22

ogolnie tlumaczac - mam przemilych sasiadow przez sciane - wakacjuje tam trzypokoleniowa rodzina - jeszcze trzy lata temu mieli koteczke syjamka o dziwo zyjaca w zgodzie z moja mizokotka (malucha nie toleruje innych kotow) no to w kwestii ogolnej. po prostu jestesmy zaprzyjaznieni i najmlodsze pokolenie jak rozrabia w stylu mojej kici czyli dywany fruwaja (kocia glupawka) to mnie cieszy, ze w upal jeszcze maja tyle energii
joanna es, ja nie majac pl liter czeto robie takie qui pro quo - jak rosol z pudelka (to bylo zdaje sie w ubieglym roku) czy wlasnie odpalenie lapka - choc kocinie bywa, ze jak komp zadzwoni to faktycznie zaczyna sie bawic klawiatura, teraz mniej , ale jak mialam stacjonarny z monitorem 17" to byl ukochany mebel koci w domu

anvien - 20-06-2011, 14:25

ikxio napisał/a:
ich wnuki mnie przy zyciu lapiac glupawki z pilka bawia,


znaczy

ikxio napisał/a:
jestesmy zaprzyjaznieni i najmlodsze pokolenie jak rozrabia w stylu mojej kici czyli dywany fruwaja (kocia glupawka) to mnie cieszy


ok, teraz zrozumialam :grin:

Martín Límon - 22-06-2011, 22:14

Kto otworzy temat o lecie? :twisted:
Drugi dzień lata w Madrycie to drugi dzień 44-stopniowej temperatury, rozmazującego się powietrza i parzącego w nogi asfaltu :wink:

Andzela - 22-06-2011, 22:21

Martín Límon napisał/a:
Kto otworzy temat o lecie? :twisted:


Otworzę, hehe (zapomniało się) to ten zamykam!

Aby do następnej wiosny! :mrgreen:

Cauliflower - 28-03-2013, 19:11

Wiosna.. mam urlop do 8 kwietnia i według prognoz ma lać, lać, kropić, padać, siąpić i lać... nawet do Zaragozy trudno się z sensem wybrać bo tam podobnie. A taką miałam ochotę na wycieczkę do Getarii...
Nic tam, w maju znów mam urlop :pensando może wtedy się uda.

Cauliflower - 06-04-2013, 11:04

Pięć
centymetrów
śniegu
:relax



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group