To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
hiszpania.org.es
FORUM O HISZPANII

Kuchnia hiszpańska. - Wasze ulubione produkty żywnościowe.

ikxio - 08-10-2015, 01:12

I pomyslec, ze na poczatku lat 90 Alcala byla nazywana hiszpanskim Krakowem :)
STYRO - 08-10-2015, 13:32

Chyba raczej hiszpanskim Chicago.
ikxio - 08-10-2015, 13:47

Ja slyszalam Krakow, ale rzadko bywalam. Jedyne kontakty to nielegalny rynek zywnosciowy najpierw przy kosciele obok Gran Via, potem Aluche :diablo
Mieszkalismy w Leganes wiec dosc daleko do Alcali bylo- raczej turystycznie bo ladna.

Majlook - 08-10-2015, 18:05

Chińczycy to w ogóle podbijają Hiszpanię w ostatnich latach, zaczęli od tych małych sklepików, a teraz to już całe hale magazynowe przejmują na poligonos industriales. W zeszłym miesiącu nawiedziłem okolice Bilbao/Getxo, wchodzę do jakiegoś małego supermercado, w oknie flaga Athleticu, a w środku sprzedają Chińczycy :grin: Ale tu mają duże pole do popisu, bo przy sklepach otwartych tylko od pon. do soboty 9-21, to jednak można coś zarobić. W Bilbao nawet jedna piekarnia była chińska, a na casco viejo Chińczycy sprzedają baskijskie pamiątki, co już w ogóle jest piękne :lol: W Maladze to już w poprzednich latach ich było dużo, ale widzę że to w ogóle atak ogólnokrajowy na większą skalę. Nic do nich nie mam, radzą sobie chyba nieźle, zapieprzają po 7 dni w tygodniu, ale oni jakoś kompletnie nie pasują do krajobrazu - zresztą większość nie mówi za bardzo po hiszpańsku, ani jakoś specjalnie nie wtapia się w ''otoczenie''.
anvien - 08-10-2015, 19:01

Majlook napisał/a:
ale widzę że to w ogóle atak ogólnokrajowy na większą skalę. Nic do nich nie mam, radzą sobie chyba nieźle, zapieprzają po 7 dni w tygodniu, ale oni jakoś kompletnie nie pasują do krajobrazu
no to fakt do Baskow pasuja jak wol do karety , ja to mam wrazenie, ze za tymi ich "oficjalnymi" biznesami kreci na czarno sie zupelnie inny, i to na wieksza skale :pensando
ikxio - 08-10-2015, 20:58

u nas w Elche pare lat temu na poligono industrial byly regularne rozroby z podpalaniem chinskiego towaru wlacznie - poszlo o podstawowy przemysl w okolicy czyli obuwie. jakos sie uspokoilo, ale wzajemna nieufnosc zostala.
ale zmieniajac nieco nastroj, znalezione w necie:

:hola: :bien z dedykacja dla wszystkich smakoszy i szegollnym uwzglednieniem Cauli, ktorej opowiesci o pintxos zawsze powoduja u mnie zainteresowanie zawartoscia lodowki :
http://www.zorrrrro.com/recipes/ (mozna sciagnac w pdf)

Majlook - 30-05-2016, 18:30

Temat trochę o wszystkim, więc powiedzmy że pasuje:

Zaczyna się lato, więc od dzisiaj turrón w polskiej Biedronce, można już na święta kupić :lol:

http://www.biedronka.pl/p...l-almendro-75-g

Cauliflower - 30-05-2016, 18:40

Ja bym tam żarła przez cały rok :)
Przekażę mamie, bo bardzo jej podszedł. Dzięki :bien

ikxio - 30-05-2016, 18:41

ostatnio surowa papryka - kolor dowolny, posiekana w kostke z oliwa, opcjonalnie zimny makaron swiderki (i troche czosnku - ale to wieczorem)
Majlook - 30-05-2016, 20:49

Cauliflower napisał/a:
Ja bym tam żarła przez cały rok :)
Przekażę mamie, bo bardzo jej podszedł. Dzięki :bien


No dobry jest, tylko małe opakowanie, taki trochę większy batonik :wink: Jeszcze widziałem w tej ofercie/gazetce pimientos de Padrón, poleciałem po pracy do tej Biedrony z myślą że sobie przygotuję na kolację,...eee a tu dupa, z tej całej oferty to były właściwie słoiki z garbanzos i trochę rybnych puszek :lol:

Ethel - 30-05-2016, 21:28

O proszę, nie wiedziałam, ze Biedronka też się bawi w takie "tygodnie czegoś-tam" (jak np. Lidl). Przymierzam się właśnie do wysłania paczki "żywnościowej" do PL (rzeczy, których nie zabrała ze sobą moja mama podczas ostatniej wizyty)... ale widzę, że to powoli traci rację bytu :pensando

A pimientos de padrón są naprawdę "de padrón" czy jakieś generyczne?

EDIT: Zerknęłam na całą ofertę - trochę jednak ubogo, przynajmniej jeśli chodzi o produkty oryginalne. Ale i tak już słysze moją mamę mówiącą "eee tam, u nas też to wszystko już można kupić" :risa

ikxio - 30-05-2016, 21:32

Ethel, niby sa te dni hiszpanskie w marketach, ale ja i tak brandy Torres i oliwk z anchois i mamie wysylam z Hiszpanii bo te w Polsce (oliwki zwlaszcza) jakies mniej smaczne.
fankabiologii - 24-08-2016, 17:50

Ja po ciazy odbijam sobie jedzeniowo - wcinam fuet, jamon serrano ile wlezie. Wino to jeszcze musi poczekac, ale kieliszka sobie nie odmowie :me_rio
Sarina - 28-09-2016, 15:24

Może to głupio zabrzmi ale to za czym ja najbardziej tęsknię będąc w Polsce to najzwyklejszy tomate frito... Podstawa mojej diety, a w Polsce dostępna jedynie włoska passata, która jest KWAŚNA. Ktokolwiek widział tomate frito w Polsce to plis o kontakt :D
Majlook - 28-09-2016, 23:18

Sarina napisał/a:
Ktokolwiek widział tomate frito w Polsce to plis o kontakt :D


Pisaliśmy o tym kiedyś...chyba nawet w tym temacie? Jak są te tygodnie hiszpańskie to w Lidlu i Biedronce zwykle można kupić, a tak to są jeszcze dwie opcje: Pudliszki (pomidory podsmażone) i firmy Helcom - kupowałem w Auchan, ostatnio widziałem jeszcze w Polo-Markecie. Oba są hiszpańskie, tylko pakowane przez te polskie firmy. No i zawsze jeszcze zostaje jakiś hiszpański sklep (też internetowy), czy coś w stylu Kuchnie Świata, ale tam to słoik kosztował chyba z 12 zł :roll: Też mi tego brakowało, bo do makaronów często używam, tomate frito z tuńczykiem itp. Najlepsze że ten z Pudliszki pojawił się nagle w moim osiedlowym sklepie, coś w stylu Żabki w samym środku blokowiska, podejrzewam że tylko ja go kupuję :grin:

mauricio - 05-01-2018, 21:52

Ja żadnych ryb i owoców morza nie jem, ale inne hiszpańskie dania wielbię ;)
Anonymous - 30-01-2018, 18:02

Ja uwielbiam owoce morza i wszystkie potrawy które mają je w składzie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group