Tzn ze osob starszych zapisanych w urzedzie pracy nie licza?
Pomyśl jeszcze troszkę...
Ludzie umierają, zmarli pracy nie szukają. Inni dostają emerytury, niektórzy wyjeżdżają za granice, kolejni mogli wygrać w lotka i już nie chce im się pracować.... Chyba nie jest dla ciebie nowością, że w Europie jest coraz mniej ludzi? W polskiej telewizji nawet reklamują dzieci
Stopa bezrobocia = Liczba poszukujących pracy / Liczba zdolnych i chętnych do podjęcia pracy * 100
roznice sa , bo ostatnio kto zyw rejestruje sie w INEM, nawet nigdy niepracujaca babciabo nie wiadomo co komu kapnie
Ja stawiałbym na sytuacje odwrotna, INEM podaje tylko liczbę osób zarejestrowanych jako poszukujących pracy, ECB oblicza liczbę bezrobotnych na podstawie danych o zwolnieniach i zatrudnieniach. Wielu ludzi po utraceniu pracy nie rejestruje się w urzędach pracy jeśli wiedza, ze nie maja prawa do żadnego zasiłku.
ikxio napisał/a:
jak wymra starzy to region nie bedzie mial z czego zyc - skoncza sie renty i emerytury - latwiej bylo idac sciezka angielska kopalnie zamknac niz modernizowac
anvien napisał/a:
ale to nic nowego, koszty produkcji w Europie czy Ameryce sa tak wysokie (pensje, podatki, lokalne oplaty dla samorzadow, ochrona srodowiska itd.) ze firmy zachodnie szukaja taniej sily roboczej do produkcji nie tylko tanich wyrobow ale tzw. dobr luksusowych, wszystko jest czysta matematyka, rachunkiem , co sie oplaca a co nie...gdybym byla wlascicielem duyzej firmy produkcyjnej postapilabym tak samo, bo przeciez wlasciciele fabryk, konsorcjow licza zyski...
anvien napisał/a:
nie ma sie co tak oburzac, to jest ekonomia i prawa wolnego rynku, swiat sie globalizuje, a to sa tego efekty..
Ale wiem, niedobrzy jesteśmy, powinniśmy byli trzymać gościa i płacić mu za spanie w pracy. Albo te sześć osób, które siedziałyby sobie na ławce 8 godzin i generowały straty dla firmy, bo za ich bycie w pracy nikt by nam nie zapłacił a im zapłacić trzeba. Tak byłoby sprawiedliwiej. Podli kapitaliści
Jak widać takie postępowanie zgodne jest z oczekiwaniem społeczeństwa
ikxio napisał/a:
to proste - przesady i brak myslenia - czy Ty sadzisz ze Indianie w Amazonii gloduja? ten miliard, a moze i wiecej ludzi uwierzyl, ze bedzie zyc jak bialy czlowiek zamiast wziac sie do roboty
Zauważ, że (wstawać rano) jest w nawiasie, jest to tylko jeden z możliwych powodów niechęci do pracy. Nie napisałem "nie potrzebuje rano wstawać", dokonujesz nadinterpretacji moich slow, zmieniając całkowicie sens mojej wypowiedzi.
joanna es napisał/a:
Ja, nawet jakby mnie bylo stac na wszystko, to i tak poszlabym do pracy. Miedzy ludzi itd, nie za pieniedzmi.
Tutaj wkraczasz już na ścieżkę filozofii. Odwieczne pytanie o sens istnienia.... Czy twoja wartość określa twoja praca czy tez sama w sobie stanowisz wartość? Zmiksujmy to z religia i zadajmy zabawne poniekąd pytanie: po co ludzie modlą się o życie wieczne jeśli nie maja co zrobić z wolnym popołudniem?
joanna es napisał/a:
myslisz, ze jakby ludzie mieli dosc kasy to nie musieliby pracowac?
Gdyby mieli dość kasy to....? Jedliby pieniądze? Ubieraliby się w banknoty? Mieszkaliby w pieniężnych domach? Pieniądz nic nie znaczy, jest fikcyjna wartością, ułuda, obietnica. Cala wartość pieniądza opiera się wyłącznie na wierze ludzi w jego wartość.
Ludzie nie musieliby pracować gdyby byli w stanie zaspokoić swoje potrzeby. Oczywiście aby zaspokoić potrzeby konieczne jest wytworzenie towarów i usług służących zaspokajaniu tych potrzeb - implikuje to konieczność wykonywania pracy, jednak nie wskazuje wcale na konieczność podejmowania pracy uciążliwej, długotrwałej czy tez szkodliwej. Wręcz odwrotnie, dzisiejszy poziom technologii umożliwia nam zaspokojenie naszych potrzeb przy minimalnym zaangażowaniu, problemem jest dystrybucja a nie produkcja. Zauważ jak wielu "pracujących" ludzi nic nie wytwarza, zajmują się pustym i bezcelowym przetwarzaniem informacji (np. reklama, finanse) czy wręcz kreowaniem konieczności własnej pracy (znaczna cześć administracji publicznej). Wielu "pracuje" nad wytworzeniem produktów szkodliwych (przemysł zbrojeniowy, agresywna polityka, armia). Wielu pracuje nad wytworzeniem potrzeb jako takich, zaspokajających ich potrzebę bogacenia się (marketing, kreowanie marki, promowanie konsumpcyjnego stylu życiu). Natomiast sam proces produkcji towarów bądź usług służących bezpośrednio zaspokojeniu potrzeb (prawdziwych czy tez urojonych) stanowi tylko nieznaczna cześć obecnego rynku pracy.
o czemu sobie nie kupisz?
odpowiesz ze nie masz pieniedzy? Bo nie chce Ci sie rano wstawac... to jak mozemy Ci pomoc?
Widzisz, zrozumienie to bardzo trudna sztuka. Nawet teraz wysnułaś wniosek, że nie chce mi się rano wstawać i z tego właśnie powodu nie mam pieniędzy itd. A przecież ja nic takiego nie napisałem
Cytat:
wstawac rano
To tylko wyraz niezadowolenia z konieczności wczesnego wstawania.
Czy ja z kolei mam myśleć, że wszyscy ludzie nie marzą o niczym innym jak tylko wstać wcześnie rano i udać się do pracy? Nie wierze, uważam że zdecydowana większość wcale nie chce pracować, wcale nie ma ochoty wstawać wcześnie rano - po prostu potrzebują rzeczy, które zmuszeni są zakupić, potrzebują wiec pieniędzy co z kolei zmusza ich do podjęcia pracy zarobkowej. Nie zrozumiale dla mnie jest tylko dlaczego nie można tego powiedzieć? Dlaczego każdy musi deklarować "chęć do pracy", każdy musi być pracowity? "Kult pracy" trwa niezmiennie od wieków, niezależnie od ustroju społecznego, politycznego czy gospodarczego.
Proponuje zeby kazdy opowiedzial sobie na jedno proste pytanie:
a myslalam, ze pracy szukasz, chyba cos mi sie pomylilo
Staram sie pisac zrozumiale, dlatego wyciagnelas bledne wnioski Gdybym napisal "potrzebuje paru rzeczy" pewnie ktos udzielilby mi porady w stylu "to sobie kup". Gdybym napisal "potrzebuje pieniedzy" rada brzmialaby "to znajdz sobie prace"..... Ale ja nie potrzebuje przeciez ani pracy (wstawac rano ) ani tez pieniedzy (ni to sie je, ni sie w to ubrac ubrac ), ja potrzebuje pewnych rzeczy. Aby uniknac nieporozumien zmuszony jestem jednak stopniowac swoje wypowiedzi, dostosowywac je niejako do mentalnosci tych wszystkich inteligentnych inaczej niz ja Zauwaz, ze nawet gdy napisalem "szukam pracy" to i tak zostalem zarzucony niezbyt milymi tekstami
A po co komu praca? Ja nie chce pracy, nie chce nawet pieniędzy Ja tylko chce trochę tych wszystkich rzeczy, które maluczcy wymieniają na te paskudne banknoty
aaaaa to nie jest wreszcie zgodne z idea zwiazkow zawodowych?? obrona miejsc pracy i pracownikow??
Tak, to jest właśnie to. Ale nie zmienia to faktu, że każdy sobie w swoja strunę. Solidarność powstała pierwotnie jako ruch społeczny mający na celu reformacje istniejącego systemu (ludzka twarz socjalizmu, oddolne inicjatywy etc.) a potem stała się antyspołeczna i antyrobotnicza. Doprowadziła do upadku (przynajmniej niektórzy tak twierdza, ja twierdze ze Gorbaczow wiele lat wcześniej postanowił zakończyć radziecki eksperyment) tzw. komunizmu nie oferując nic w zamian. I co mamy dziś
ikxio, jak zwykle nie mam pojęcia o czym ty piszesz
Bo ludzie to bydlo glupie jest, pastucha potrzebuje i to z grubym kijem. Jak zjawia sie wilki to bydlo ryczy i sterczy w miejscu, nie ucieka, nie walczy. Tepe glupie bydlo. I chieny pomiedzy, te zawsze sie nazra...
Wiem wystarczajaco zeby rozumiec, ze tylko wysysaja kase z ludzi. A jak trzeba ze zobowiazan sie wywiazac to zwlekaja nawet kilka lat. Jesli dla was jest to normalne to gratuluje cierpliwosci...
Normalne czyli co? w tym nienormalnym swiecie normalne staje sie nienormalne i co dalej ubezpiecznia OC/AC nie obejmujace niebezpiecznych odcinkow autostrady? Dla mnie to nie jest normalne, jestem nienormalny
Czyli co? Sprzedawali polisy pewnie. Powinnaś wiedzieć, że żadna firma ubezpieczeniowa nie jest w stanie sfinalizować wszystkich polis równocześnie (podobnie jak żaden bank nie jest w stanie wypłacić wszystkich lokat).
karolina napisał/a:
ze go nie zalalo-tego sklepikarza to co z tego, jesli mieszka na zagrozonym tereenie?
Bogatynia nie była uznawana za "rejon zagrożony".
karolina napisał/a:
z jakeigo tytulu ubezp. nei zostaly wyplacone po wtc?
Gdyż ponieważ firmy ubezpieczeniowe nie są w stanie wypłacić tak ogromnych ubezpieczeń od razu
Generalnie to rzeczywiście w tej chwili odpowiedzialny za przeniesienie krzyża jest komorowski
Tez tak uwazam, powinni byli pogonic ta zbieranine i wrzucic te deski do piwnicy - moze kiedys przydalyby sie na opal
webpc napisał/a:
Został wybrany przez wyborców kaczora Donalda,
Nawet osoby o wyjatkowo niskim IQ wiedza co nastepuje: wcale nie tak duzo ludzi glosowalo na Komorowskiego, ale bardzo duzo ludzi glosowalo przeciwko Kaczynskiemu
webpc napisał/a:
A może czegoś się boi??
Owszem, jak wiekszosc politykow. Boi sie, ze zakonczenie sprawy krzyza spowodowaloby przeniesienie uwagi opinii publicznej na sprawy istotne - kryzys, bezrobocie, ciecia budzetowe, wzrost podatkow etc.
watpie, zeby od maja odmawialy ubezp. od powodzi. wiaodmo,z e jk ktos juz zostal zalany albo podlany i na gwalt chce sie ubezpieczyc to nikt go nie ubezpieczy, chyba, ze za jakas mega skladke.
Dorabiasz motywy - to byla wypowiedz sklepikarza z Bogatynii, tam powodzi wczesniej nie bylo. Zapoznaj sie z zasadami funkcjonowania systemu ubezpieczeniowego to zrozumiesz dlaczego tak jest.
bisia napisał/a:
hahahahah to ci nowosc nie wierze w to!
A uwierzysz, ze do dzis nie zostaly wyplacone wszystkie ubezpieczenia po WTC
ja rozumie, ze sa ludzie, ktorych na ubezpieczenie nie stac, ale pewnie wiekszosc to pozalowala i teraz maja za swoje, i jeszcze pewnie beda krzyczec, ze panstwo im powinno dac. jakos mnie to nie dziwi.
Podobno od maja ubezpieczeń na wypadek powodzi nie da się wykupić, po prostu firmy ubezpieczeniowe nie chcą - zasłyszane w tv
bisia napisał/a:
tak ni z tego ni z owego tama nagle puscila? cos mi sie w to wierzyc nie chce
nie bardzo rozumiem co tam jeszcze robia cywile - "handlowcy"
Dzien, w ktorym ty cos zrozumiesz bedzie wielkim dniem ludzkosci Przeciez to miejscowe cwaniaki kreca swoich ziomkow na kase. Tak jest zawsze, ma taki o euro wiecej niz inni i juz sie bogiem czuje. Powinno sie im towar zabrac, sklepik spalic a ich samych splawic w powodziowej rzece
Dżihad napisał/a:
polska wyslala 150 strazakow i najlepsze wozy
Tam sie troszke gorzej dzieje, trzeba pomoc.
costa napisał/a:
Pierwsza rzecz , pomnik upamiętniający zamach przez Rosjan ..
Chleb po 12 zlotych To "promocyjna cena dla powodzian" oferowana przez wielu handlowcow na terenach zalanych. Ten mechanizm znamy od dawna, juz w 1997 roku w zalanym Wroclawiu najzwyklejsza woda butelkowana (0.25 l) sprzedawana byla po 2-3 zlote. Wzrost cen wody pitnej, podstawowych produktow zywnosciowych to podstawowa metoda szybkiego wzrostu zyskow w czasie kleski zywiolowej. Podczas gdy jedni z narazeniem wlasnego zycia i zdrowia spiesza z pomoca, bezinteresownie ofiaruja zywnosc powodzianom, inni skwapliwie licza ile na tym da sie zarobic
Jak powinni reagowac powodzianie na takie spekulacje? Odpowiedz moze byc tylko jedna, wszelkie produkty niezbedne do przetrwania powinny byc dostarczane ludnosci dotknietej kleska zywiolowa bezplatnie zgodnie z rzeczywistym zapotrzebowaniem, nie mozliwosciami finansowymi czy znajomosciami. Lokalne zapasy zywnosci i wody powinny byc kolektywizowane, te zas ktore przejete byc nie moga powinny byc konsekwentnie niszczone, zwlaszcza zywnosc z uwagi na zagrozenie epidemiologiczne. Dopiero po ustapieniu zagrozenia handlowcy, ktorzy utracili swoje towary na rzecz ofiar katastrofy powinni otrzywac rekompensaty od odpowiednich wladz. Ci zas, ktorzy odmowili przekazania zywnosci czy wody, zostaliby ukarani za spekulacje stanowiaca zagrozenie dla zycia i zdrowia.
Po co zajmować się idiota jeśli ten idiota już nie może przejąc władzy Bo niestety już jest to nie możliwe, po tym religijno-patriotycznym cyrku nie sadze, żeby miał wystarczające poparcie, a szkoda byłoby wesoło, bardziej moralnie i religijnie - łatwo zgadnąć do czego by doprowadziła władza fanatyków
na ostatniej stronie dokumentu istnieje informacja iż paszport nawet nieważny uprawnia do powrotu do polski
Możesz lecieć, zwłaszcza że masz wykupiony bilet na lot bezpośredni do Polski. Nie widzę powodu dla którego przewoźnik miałby odmówić realizacji usługi. Mój stary nieważny paszport tez swojego czasu oglądał niemiecki policjant, jechałem wtedy autokarem do Polski. Albo nie zauważył albo po prostu go to nie interesowało. A w powietrzu raczej nikt kontroli nie urządzi.
Misiekl1319 napisał/a:
Czy na lotnisku Barajas przepuszczą mnie z nieważnym paszportem
Pewnie nawet nie zauważą, że paszport jest nieważny.
Misiekl1319 napisał/a:
pracownicy ambasady nie są pewni czy faktycznie mogę lecieć
Ale sobie źródło informacji znalazłeś Oni nigdy nic nie wiedza, nigdy niczego nie mówią z pewnością - podobno to taki "dyplomatyczny" nawyk. Polskie placówki dyplomatyczne nie służą obywatelom Polski przebywającym za granica, służą jako miejsca spokojnego odpoczynku dla osób zbyt uprzywilejowanych aby się ich pozbyć, czasami tez jako miejsca zsyłki dla "niewygodnych". Lepiej ich zapytaj czy już maja portret "miłościwie nam panującego nowego Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej"
Ogladalem sobie dwie transmisje, TVP caly czas mialo "niesamowite zblizenia" na fanatykow, Polsat delikatnie i z dystansem i cala masa komentarzy. Oczywiscie wynik rozgrywki znany byl wszystkim na dlugo przed pierwszym gwizdkiem, jednak jak mawiaja artysci "przedstawienie musi trwac"
Bardzo podobala mi sie akcja sluzb porzadkowych, zadnego chamstwa czy brutalnosci, czysty profesjonalizm.
Bardzo nie podobala mi sie postawa Kosciola, niby sa za ale jednak chyba przeciw... typowe.
Troszeczke sie zawiodlem na dzialaczach organizacji lewicowych i antykoscielnych (jesli jeszcze takowi w Polsce sa), spodziewalem sie jakiejs kontrdemonstracji a tu nic, cisza
Ogolnie rozgrywke uwazam za bardzo udana, interesujacy przebieg wydarzen, dramatyczna "niepewnosc" niemal do ostatniej chwili Runda pierwsza dla Krzyzakow Co przyniosa nam kolejne odslony tego niesamowitego przedstawienia zobaczymy juz wkrotce
Drożdże - wg wszelkich znanych mi słowników to levadura, szkoda że pod nazwą sprzedawany jest proszek do pieczenia
Mąka - w Polsce jak na opakowaniu jest napisane mąka to w środku znaleźć możemy mąkę, w Hiszpanii piszą harina i z całkiem dużym prawdopodobieństwem w środku znajdziemy jakaś mieszankę maki z czymś jeszcze
Pobieram zasilek z Hiszpanii 430 euro ale mieszkam teraz w Polsce.6 sierpnia mam termin...
To juz bylo setki razy specjalnie dla ciebie definicja z SJP PWN
Cytat:
szukać 1. «starać się ustalić, gdzie ktoś lub coś jest»
teraz mozesz juz zgadnac co oznacza napis Szukaj na gorze tej strony
tinglit napisał/a:
Zasilki sa wyplacane "z gory", a nie "wstecz". Zreszta bylo o tym juz na forum, podobnie jak i o poruszanej przez Ciebie kwestii.
Pewnie masz racje, na pewno byla juz o tym mowa. Szkoda tylko, ze jednak zasilki sa wyplacane z dolu, a nie z gory - przyklad: jesli pierwszego stracisz prace i od drugiego masz prawo do zasilku to ten zasilek zostanie ci wyplacony w dniach 10-15 nastepnego miesiaca. Dla ciebie tez cytat SJP PWN:
Cytat:
z góry «o płatnościach: dokonywane przed otrzymaniem towaru lub przed wykonaniem pracy»
co w przypadku zasilkow oznaczaloby wyplate przed okresem bez zatrudnienia, co absolutnie nie nastapi a dlaczego? bo zasilki sa wyplacane
Cytat:
z dołu «o płatnościach: dokonywane po otrzymaniu towaru lub po wykonaniu pracy»
Nie masz karty z numerem umozliwiajacym "podstemplowanie" droga internetowa? Teraz sie takie daje, chyba wszedzie.
Nie, nie daje sie wszedzie, na pewno nie daje sie w Andaluzji. Poza tym teraz ostro pilnuja - kaza sie zglaszac co miesiac (tego jestem pewny bo sam przy czyms takim bylem) lub podobno nawet co dwa tygodnie (to juz tylko zaslyszane).
alex7485 napisał/a:
Mianowicie jezeli masz zaufana osoba w Hiszpanii mozesz wyslac jej swoj dokument
Tylko czy te skromne 426 euro wystarczy na adwokatow w przypadku wpadki
Czytalem takze na forum hiszpanskim ze ludzie maja problem z zrezygnowaniem z internetu......
To nie jest jakoś bardzo specjalnie hiszpański problem, praktyki monopolistyczne są zjawiskiem globalnym
anvien napisał/a:
ale to cie denerwuje? Ja uwazam to za zabawne
No tak, dziury to mnie może i nie bardzo denerwują ale ta cala impreza to nawet bardzo.... w zeszłym roku powiesili głośniki skierowane prosto w moje okna i cały tydzień zmuszony bylem słuchać "muzyki" (przy takim natężeniu dźwięku muzyka to nazwać się już nie da, bywałem na cichszych koncertach rockowych). A cala ta zabawa polega na kilku karuzelach, paru budkach z piwem, obowiązkowych loteriach... reszta to tylko hałas